Mam propozycję pracy na magazynie, jest to nowy magazyn który otwiera się w marcu i mam pracować jako osoba odpowiedzialna za rozładunek, sprawdzanie czy wszystko się zgadza, jakaś praca z skanerem, weryfikacja dokumentów i jakieś rzeczy w wewntrzynym programie, ale oni sami nie wiedzą jak wygląda więc nie mogli mi dużo powiedzieć na czym to dokładnie będzie polegać, i odnośnie tego mam takie pytanie, czy według was wchodzenie w takie coś ma
  • 0
@KriegCaptain710: nie wiem jakie oferty mają, zwykle to jakieś oferty na darmowe staże. Ma za sobą kilka rozmów rekrutacyjnych i przed sobą kolejne kilka w takich robotach typowo biurowych w logistyce, ale to czas oczekiwania standardowo 2 tygodnie na odpowiedź. A te robotę na 99% mam od przyszłego tygodnia dlatego się zastanawiam. Straszna #!$%@?, że odrazu dają umowę o pracę a nie zlecenie więc też ciężej ewentualnie odejść tak jak na
  • 0
a wiesz że zupełnie serio chciałbym wiedzieć jak to jest tak delikatnie muskać języczkiem ujście cewki moczowej a potem usteczkami coraz dalej i dalej aż cała główka by się w nich znalazła i tak chapać i oblizywać taką dużą ciepłą nabrzmiałą główkę i pieścić języczkiem wędzidełko aż w końcu chapnąć całego wielkiego twardego nabrzmiałego i się nim dławić ściskając jednocześnie za poślady i dopychając jak najgłębiej i wkładać i wyjmować i trzymać
@Zeudos: No ostrzegał jak Jarek wyszedł cały na biało i mówił, że przyjmiemy całe zboże z Ukrainy bo Polska wstała z kolan. Teraz nagle nie w 3 a w 2 miesiące ma wszystko odkręcić. A PIS po wyborach bawił się w jakieś 2 tygodniowe rządy.
@OCIEBATON: bo nie masz prawka taki trend, upośledzonym debilom po podstawówce daja prace bo mają prawko i są "fizyczno-techniczni" tzn. mozna nimi sterować a oni zrobią wszystko, ludzi po 30+ nie chcą zatrudniać bez prawka, do tego jak są po studiach to są tylko teoretyczni i nie można nimi sterować, nie wszystko wykonają. Większość ludzi po studiach nie potrafi zrobić pętli na zacisku na towarze do wysyłki, nie potrafią tez wiązać
Przestroga przed kupowaniem "gulaszu" w #biedronka. Jak na złość biedra to jedyny większy sklep po drodze do domu, więc z lenistwa wszedłem po coś na szybko. Wybór padł na cudo ze zdjęcia za ~15 zeta. W dużym skrócie:
- mięsa w składzie około 34%, jednak nie powiedziałbym, że było go aż tyle
- większość tego wyglądało na jakiś odpad - żylaste, gumowate, żelkowate. Picrel poniżej.
- smak całości taki, że nawet
chomik3 - Przestroga przed kupowaniem "gulaszu" w #biedronka. Jak na złość biedra to ...

źródło: 20240221_155647

Pobierz
Panie Premierze, branża EV przeżywa kryzys, bo ludzie nie chcą samochodów elektrycznych, bronią się rękami i nogami, co widać też na Wykopie, jaka jest niechęć, gdy chce się wyrzucić z ulic auta spalinowe. Ale ja przeciwnie, chętnie będę jeździć elektrykiem!

Oczywiście pod warunkiem, że mi podarujecie elektryka. Nie będę się bronił, wręcz przeciwnie, przyjmę z radością. A jak nie... to auto mi się przyda, a stać mnie tylko na spalinowego gruza, co
SendMeAnAngel - Panie Premierze, branża EV przeżywa kryzys, bo ludzie nie chcą samoch...

źródło: FwBnFV9WAAEkF6Y

Pobierz
potrzebuję minimum 600 km zasięgu (żeby ładować raz na tydzień, bo nie mam gdzie ładować).


@G06DbT: Prawdę mówiąc, to tanie auta mają 300-400 km zasięgu, więc odpada jakaś dłuższa podróż. Droższe modele oferują 500-600 km, co pozwoli przejechać trasę z Rzeszowa do Wrocławia w jedną stronę, ale na przykład do Gdańska lub do Szczecina już nie. Podróże zagraniczne to jeszcze gorzej, bez ładowania w trasie się nie obejdzie.
@SendMeAnAngel: dziennie robię 100 km do samej pracy, nie mówię o jakichś objazdach, korkach, czy innych wypadach po drodze na zakupy, więc te 500-600 km to minimum (lepiej 600, żeby nie wyssać całego soku z baterii). A dlaczego? Bo nie mam gdzie ładować. Mieszkam w bloku, najbliższa ładowarka jest jakieś 1,5 km ode mnie, gdzie i tak zawsze coś stoi (czy się ładuje to inna sprawa).

Jeżeli ktoś by pytał, dlaczego