W ogóle chorym pomysłem jest próba rozdziału prądu z jednej linii zasilającej na kilka kabli. Nawet nie chodzi o to czy, tylko kiedy to się spali. Jeden styk gorszy, zaczyna się grzać i już reakcja lawinowa...
@pietryna123: niby tak, ale nie do końca.
kojarzysz zależność rezystancji od temperatury? no właśnie. akurat zastosowanie wielu przewodów i kilku styków jest bezpieczniejsze o ile nie przeciążasz złącza całosciowo. powiem wprost że nie wiem



















@CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej:
jako projektant elektroniki który maczał swoje palce w wymienionych przemysłach (poza lotniczym) to powiem jedno. czasy się zmieniają. lut bezołowiowy miał problem z "tin whiskers" i magicznym remedium była włąsnie dodanie ołowiu. ołów też ma swoje wady, jak np "zimne luty", lub