Pisze bo już naprawdę nie mam siły i liczę że kogoś ostrzegę. Jakieś około 2 lata temu pisałem posta jaki nowy samochód godny uwagi do 100k. No i niestety ostatecznie wybrałem Opla Corsa 2023.
Na początku wiadomo wszystko super fajnie.
Aż tu nagle wracam po pracy z siłki, wsiadam do auta, ruszam i nagle wyskakuje kontrolka „silnik uszkodzony”. Auto traci moc i zaczyna chodzić jak traktor. No i mówię dobra zdarza się dzwonimy po lawetę i od tego momentu zaczęła się telenowela jak w modzie na sukces.
Co kilka dni oddaję auto na serwis, a ich „naprawa” wygląda tak, że zamieniają zapłony miejscami i mówią: proszę jeździć obserwować i testować XD przypomnę swój prywatny samochód na gwarancji mam jeździć i testować.
Naprawa jest nieskuteczna co chwilę jeździ na serwis z tym samym problemem czyli wypadaniem zapłonu. Ostatnio był pobity rekord bo 3 min drogi od serwisu po odbiorze auto się rozkraczyło.
Dodam jeszcze że wszyscy Ci ludzie są tak niemili i bezczelni wszędzie trzeba się wykłócać.
Próbowałem szukać pomocy u głównego Opla/Stellantis ale tam nikt nie raczy nawet mi odpisać na e-maile czy coś odpowiedzieć konkretnego przez teleofon.






Komentarze (352)
najlepsze
Dokładnie. Skoro to jest prywatny samochód a serwis nie potrafi tego naprawić - to jak najbardziej można.
Co innego gdyby wóz był w leasingu - wtedy właścicielem do momentu spłaty jest bank. A banki nie zgodzą się na takie rozwiązanie, bo to wbrew ich interesom: jeśli samochód zostanie oddany to leasing wygaśnie i klient nie będzie już przynosił forsy w zębach. Były już takie afery, najsłynniejsza to chyba "Mercedes
źródło: ca7bde3f685213a8bc488fd7aa3a2ce475cdab286cdbd6a3e54b9c78f530d16f
PobierzTo jest oksymoron, serwis ASO nic nie naprawia, oni tylko wymieniaja czesci na inne. Często nowe a ze z diagnoza czesto bywa roznie to potrafia wymienic pol auta zanim znajda.
@albin_kolano: Bardzo często, właśnie taka procedura jest przewidziana przez producenta. I jest to warunkiem dalszej gwarancji na naprawę. Nie mówię, że regeneracja czy nowa mapa silnika to coś złego, ale nikt w ASO nie da ci gwarancji na regenerowane części, czy mapę napisaną przez jakiś Sportmile czy coś ¯\(ツ)/¯ Po prostu nie chcą się w to
Możecie mówić, że to stelantis, vag czy cokolwiek innego, ale to Polska i polskie standardy obsługi klienta są temu winne. Oczywiście korporacje też
@congobongo: Pók pók.
Dla kontrastu w Renault
Nie ma znaczenia czy w Polsce, w Belgii, w Niemczech… Czy VW, Stellantis, Renault… Wszędzie trzeba robić awanturę i boksować się z centralą.
A nieee ... czekaj ...
Kupisz BMW -> Mogłeś mercedesa
Kupiłeś mercedesa -> mogłeś bmw
Wykop w pigułce.