Jak jedna Różowa na Chada polowała czyli dramat w dwóch aktach + przywalenie w ścianę
(teatr dla Przegrywów)
Akt pierwszy „naiwność”

Różowa: Nie mogę znaleźć dobrego chłopaka ( ͡° ʖ̯ ͡°) chlip, chlip, chlip o ja biedna nieszczęśliwa, zostawiona, osamotniona, niedoceniona, zniewolona, pogardzana, wyśmiewana, oczerniana.

Rzeczywistość: Tak naprawdę, to nie możesz znaleźć Chada, a nie chłopaka, naokoło ciebie jest kilkunastu dobrych gości i taki jeden Miras co
źródło: trageida w dwóch aktach
@Nostrian: Normalnie to już pewna grupa wyzywałaby Cię od mizoginów intzeli, ale serwis jest tak martwy, więc ja to zrobię.

O TY INTZELU PRAWICZKU MIZOGINIE WSTRĘTNY, JAK MOŻESZ ZAKAZYWAĆ KOBIECIE ODKRYWAĆ SWOJEJ SEKSUALNOŚCI, A MOŻE CO BOISZ SIĘ WYCHOWAĆ PÓŹNIEJ JEJ DZIECKO, CO Z CIEBIE ZA MĘŻCZYZNA, PRAWDZIWY FACET PRZYJMIE 30 LETNIĄ KOBIETĘ I DAR JEJ MIŁOŚCI W POSTACI ROZWALONEJ KLAPIOCHY I DZIECKA Z JAMALEM!!!11
Ostatnio spotkałem na mieście swoją koleżankę z Liceum i trochę pogadaliśmy. Zapytałem co tam porabia to opowiedziała mi co się u niej działo.

Teraz jej przebieg życiorysu. W liceum i po liceum miała dwóch chłopaków, takich typowych przystojniaków z włoskami na żel, oboje ja posuwali we wszystkie otwory.

Potem poszła na studia, jakiś "marketing i zarządzanie" coś takiego.

Zapytałem co teraz robi. Powiedziała, że ma już męża i dwójkę dzieci i generalnie
Poznałem ostatnio szarą myszkę, ale taką realną "grey mouse" dlaczego tak twierdzę? Bo jednym z powodów zachwytu tej dziewczyny była nowa piżama z motywem z władcy pierścieni. Skromna twarz, delikatny charakter, typowo kobiece zachowanie, wstydliwa. Opowiadała mi też jak najęta o swoim ulubionym anime, a muzyka której słuchała była cudownie autystyczno introwertyczna tak jak i ona sama. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mam dodawać, że przez pierwsze trzy
źródło: prawda
Raz na jakiś czas, próbuję swoich sił w zagadywaniu do dziewczyn.
Nie wierzę w przesądy, że piątek 13, więc dziś podbijam do jednej loszki w Inmedio w Kauflandzie i pytam czy może rozmienić 10zł.
A ona do mnie, że niestety nie ma drobnych.
Na to czekałem.
Wyjąłem już przygotowany w kieszeni banknot 50zł, rzuciłem na bilownicę i bez ogródek mówię:
- Poproszę jedną Gumę Balonową Fini Arbuzową Musującą.
Już kisnę w duszy,
źródło: comment_16736074093frIS6YlKLpgjIVhwmZWA9.jpg
Taka refleksja mnie naszła przez wpis @DMiros

Jeśli partner/partnerka was olewa i się nie odzywa albo wiecznie nie ma dla was czasu to #!$%@? jak najszybciej. Ile to ja już się w życiu nasłuchałam od typa, że nie rozumiem, że on jest zajęty albo zmęczony XDDD well, dla nowej ma czas ( ͡º ͜ʖ͡º)

Cza odpuścić, lepiej już nie będzie. Jeśli ktoś was szanuje, zależy mu/jej na
#anonimowemirkowyznania
Poddaje się.. nie mam już siły na te aplikacje randkowe. Znalazłem pewien profil dziewczyny którą kojarzę mniej więcej i mieszka 5km ode mnie. Matka z dzieckiem, w opisie miała że szuka w końcu kogoś normalnego itp. Pomyślałem, że nie warto oceniać powierzchownie, napiszę do niej bo pewnie jest zmęczona ciągłymi napaleńcami i tym że każdy ją ocenia po tym że ma dziecko. Musiałem zapłacić na #badoo żeby do niej napisać ale
źródło: comment_1672833384ZTnmJOZ2DnUn1iac1CW3ZU.jpg
Wiecie ile czasu nie byłem na randce? No, moze nie licząc tych dennych tinderów, jakies… 10 lat?

Byłem żonaty kiedys ;) nie korzystalem wczesniej z tinderów (znaczy, po rozwodzie juz tak) i jestem zdumiony jak ten swiat ZDZICZAŁ. Te „anonse” są jakby odarte z pewnej nuty tajemniczości…

Cześć jeestem Anna:
100% coś tam
95 % coś tam
80 cos tam

I tak dalej. Nawet nie kumam o co biega i skąd ten
Na zakończenie roku proponuję dla naszej rozrywki Panowie kompilację 35 letnich kobiet jakie walą w ścianę rzeczywistości, po pływaniu w oceanie złudzeń o wyjątkowości i niekończących się możliwościach.
(ciekawe kiedy fala pierwszego rozczarowania rzeczywistością jaka przetacza się wśród kobiet w USA, Kanadzie i Zachodzie Europy dojdzie do Polski)


#logikarozowychpaskow #rozowepaski #blackpill #przegrywpo30tce #mgtow #randki #zwiazki
@Vermeerrr: Założyłam sympatie, ponieważ Tinder ma złe opinie. Napisało do mnie od wczoraj 50 mężczyzn. No i każdy pisze o swoich byłych, matko jedyna, rozmowy się kleją a tu cyk wspominanie byłej. Szkoda że też większość ma 35+ i 40+. Chcą więcej zdjęć a mam jedno, a jak pisze im że musi im wystarczyć jedno zdjęcie to każą mi wypier**lac xDD. Mam wpisane, że szukam poważnego związku, a niektórzy wyskakują od
#anonimowemirkowyznania
Mirki co sądzicie o turystyce matrymonialnej po Polsce B? No dobra przesadziłem, chodzi mi o wsie/miasteczka/małe miasta. Jeżdżę czasem w trasie po Małopolsce i muszę przyznać, że jest wiele urokliwych miasteczek po drodze (zwłaszcza dla kogoś kto na codzień tam nie mieszka). Dlaczego nie połączyć by przyjemne z pożytecznym? Zatrzymać się na weekend w każdym z nich i pozwiedzać jeśli coś mają. Przy okazji pójść do lokalnej kawiarni, na jedzenie i
źródło: comment_1672342784WmwgA703NYhFQbtFHADke6.jpg
#anonimowemirkowyznania
Jestem #przegryw przed 30 i powiem wam, że różowe mniej patrzą na wygląd o ile masz konkretną pozycje. Z racji bycia singlem szukam w swoim środowisku czyli praca (którą dosyć często zmieniam), patrzę po starych znajomych, ewentualnie jakieś dodatkowe zajęcia grupowe. Za każdym razem okazywało się (czy to z rozmowy i na żywo, czy sam sprawdziłem na FB/IG/Linkedin), że owa panna ma całkiem przeciętnego chłopaka/narzeczonego/męża ale on jest #programista15k albo jakiś
źródło: comment_1671884205Mb6c438cJL7SMNa0hJGJ4M.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Sytuacja dzisiaj z biedry. Przypominam wczoraj Barber więc fresh.
Wbijam jak do siebie, idę po bułeczki. Polecam 4 pory roku, słuchawki na uszach jak coś. Szturcha i podbija ogółem jakąś młoda pannica 1.5m i pyta czy nie podobam jej chusteczek, bo ja wysoki a ona taka mała więc mówię
- które?
A ona ze te i jej podałem, uśmiechnęła się i wogóle i nagle z zakrętu wyłania się stary piernik że ona
#anonimowemirkowyznania
Był kiedyś wpis o #krakow że niemili ludzie. Jako rodowy Krakowianin zauważyłem, że różowe tu są jakieś dziwne i ciężej poznać względem innych miast. Poza Krk (większe miasta w PL) mam jakieś tam powodzenie na #tinder a na żywo ludzie są milsi niż w Krakowie. Też macie takie spostrzeżenia? Nie mówię o byciu chadem bo wtedy masz wszędzie powodzenie tylko ogólnie. W Krakowie jest dużo przyjezdnych z Małopolski i okolic. Dużo
źródło: comment_1671795137HlKjnGlNAEUxZPc7fC2IPf.jpg
RudaPani: Tak to niestety wygląda ale to jest chyba kwestia mentalności. Ubolewam, bo sam jestem rodowitym Krakusem.

Pojedziesz do takiego Wro czy Poznania to ludzie w klubach są dużo bardziej otwarci, sami zagadują. Nie tylko różowe, wszystko jest jakieś takie bardziej luźne. Nie ma problemu się doczepić do jakiejś grupy w klubie.

W Krakowie od grupy co najwyżej dostaniesz po mordzie a księżniczki na mieście szukają tylko śniadej knagi w cubano
@qeti: nie rozumiem po co ludzie kolekcjonują te pary w setki czy tysiące? Ja robiłem tak, że swipowałem i jak miałem z 5 par to pisałem tylko z tymi 5. Jak któraś się wykruszyła, to swipowałem dalej.

Jak się połapać w rozmowach z 100 ludzi? Przecież to absurd