Koń jaki jest, każdy widzi. Na pierwszy rzut oka Nissan Trade to po prostu zwykły dostawczak. Jednak jego historia to miks, którego mało kto się spodziewa.
Zanim na masce pojawił się japoński znaczek, wszystko zaczęło się od włoskiej myśli technicznej, konkretnie od Alfy Romeo F12.
Ten
























Wrzuciłem już podobny komentarz pod znaleziskiem ale zapodam jeszcze tutaj mnie bo to dość mocno ciekawi.
Mniej więcej od około 2020 roku (w zależności od marki) nie da się już tanio serwisować przez zmiany w komunikacji z oprogramowaniem pojazdu które wymaga podłączenia do
robie w elektronice automotive i jedynie co mi pozostaje to potwierdzic to o czym piszesz. siedze w projektach glownie VW i FCA/stelantis.
To nie tylko jest upierdliwe dla klienta koncowego ale takze dla nas bo nawet przy developemcie i testach musimy j---c sie z kluczami przy wchodzeniu do wielu sesji, nawet zeby kasowac bledy.
Na pewno nie bedzie juz tak jak kiedys ze mozna bylo kupic rozbitka i bez