Tier lista zawodów na rynku pracy w 2026:
1. Top 1 zawód - Lekarzyna
2. Top 2 zawód - Prawniczyna
3. Długo nic
4. Kodoklepacz slesz korposzczurek
5. Zbieracz kaucji
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Top 2 zawód - Prawniczyna


@MaikeloByalkovo: Prawnicy zrobili to samo co programiści (w sensie koderzy po bootcampach w czasie Eldorado), czyli chwalili się ile to zarabiają pierdząc w stołek. Kiedyś posiadanie aplikacji lub zdany egzamin radcowski wymagał poważnych znajomości lub urodzenia się w rodzinie prawniczej, teraz zdaje go co druga osoba. Wynagrodzenia bardzo mocno spadły. To jeden z samo-zaoranych zawodów, tuż po programistach.

Prawników bym wrzucił na miejsce 4. ex
  • Odpowiedz
Co najbardziej mnie cieszy to weryfikacja tych wszystkich przemądrzałych wykopków.
JESTEM KIMŚ UCZĘ SIĘ PO GODZINACH ZA DARMO NOWYCH FRAMEWORKÓW.
Wcześniej pisaliśmy SPA, a teraz hybrydę i signalsy, jestem kiiimś, jakiś tranzol postanowił wyrzucić zone.js i teraz będę uczył się składania puzzli na nowo xD. Zupełnie jak robol w fabryce. Najlepszy był ten tryhard z programowaniem funkcyjnym na frontendzie co 5 sekund.
Albo bo jestem taki mundry śmundry zrobiłem CI/CD pipeline z
ByczekRozplodowy - Co najbardziej mnie cieszy to weryfikacja tych wszystkich przemądr...

źródło: pobrane

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Źródło: https://www.onet.pl/informacje/businessinsider/kariera-po-czterdziestce-jak-zaczac-nowy-rozdzial-zawodowy-bez-stresu/638lb51,211f4564

KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO W KORPORACJI. JAK BUSINESS INSIDER RADZI WYPALONYM 40-LATKOM IŚĆ DO URZĘDU PRACY PO SENS ŻYCIA

Artykuł porusza bardzo realny problem wypalenia zawodowego pokolenia dzisiejszych 40-latków, ale w charakterystyczny dla portali biznesowych sposób, próbuje leczyć dżumę za pomocą motywacyjnych cytatów i urzędniczych obietnic. Tekst to klasyczny, korporacyjny "wypełniacz", który maskuje brutalne realia rynku pracy gładkimi frazesami skrojonymi pod działy HR.

1.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Internecie grzeją temat “urlopu menstruacyjnego”. W międzyczasie za naszą zachodnią granicą ten problem nawet by nie powstał bo zwolnienie od lekarza jest wymagane dopiero po 3 dniach nieobecności. Co myślicie o takim rozwiązaniu?

#dyskryminacjamezczyzn
#dyskryminacjakobiet
#logikarozowychpaskow
#logikaniebieskichpaskow

L4 dopiero jeśli choroba trwa dłużej niż 3 dni kalendarzowe

  • Jeszcze jak 48.7% (19)
  • Nope 51.3% (20)

Oddanych głosów: 39

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bejro: fajnie, podoba mi się to rozwiązanie bo jako pracownik nie musisz się przejmować że się nie dostaniesz do rodzinnego bo wszystkie miejsca zajęte 2 minuty po otwarciu przychodni(ciekawe dlaczego hmm xddddd) a jak pójdziesz dziej później to nie wiesz czy ci łaskawie wystawi l4 na dzień w tył xD
  • Odpowiedz
Czy popieracie wprowadzenie do kodeksu pracy 12 dni (1 dzień miesięcznie) urlopu menstruacyjnego dla kobiet? I oczywiście zobowiązania mężczyzn do wykonania pracy za nieobecne koleżanki?

Na przykładzie jednego z zakładów pracy, gdzie interwencję podjął poseł, urlop menstruacyjny przysługuje wszystkim kobietom, także tym, które nie przechodzą miesiączki. Można to zatem uznać po prostu za dodatkowe 12 dni urlopu dla wszyskich kobiet, niezależnie od stanu zdrowia.

Co ciekawe, propozycja ekwiwalentu wolnego dnia dla mężczyzn spotkała
sildenafil - Czy popieracie wprowadzenie do kodeksu pracy 12 dni (1 dzień miesięcznie...

źródło: IMG_4155

Pobierz

Czy popierasz wprowadzenie 12 dni dodatkowego urlopu tylko dla kobiet

  • Tak 12.0% (17)
  • Nie 88.0% (125)

Oddanych głosów: 142

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sildenafil: jeśli mówimy o realnych problemach zdrowotnych, takich jak endometrioza, to powinny być one traktowane jak inne schorzenia, czyli przez L4 a nie przez jakiś powszechny urlop menstruacyjny. Przecież to tylko może stworzyć dyskryminację kobiet na rynku pracy
  • Odpowiedz
Fakty są takie że w Polsce pracować po prostu nie warto jeśli nie pracuje się w zagranicznym korpo albo nie jest się jakimś top specjalistą. 99% pracy na prowincji i w miastach powiatowych to czterobrygadówka w 40 stopniach na hali maszyn która zrobi z Ciebie wrak człowieka w rok, dokładnie za 3606 zł miesięcznie z darmowym mobbingiem, a jak się nie podoba to mamy 16 Pakistańców na Twoje miejsce. Jak się ma
  • 83
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach