Najlepsza fucha obecnie to lekarz i nawet z tym nie dyskutujcie.
Przychodzi ktoś przeziębiony - Neosine, coś na nos/gardło/kaszel i spadaj
Przychodzi ktoś z anginą, zapaleniem - antybiotyk i spadaj
Przychodzi ktoś z problemami żołądkowo-jelitowymi - IPP i spadaj
Przychodzi ktoś z problemami o podłożu psychosomatycznym - jakaś pregabalina i spadaj




















Co więcej jak wiesz że nie rozkladasz jakichś białek albo ich żarcie wypali ci kosmki jelitowe to ich nie jesz od urodzenia.
A z tym dojeniem facetów to trzeba w końcu zrobić porządek.