Jakiś czas już się biję z myślami czy napisać coś na ten temat, czy może nie, ale mam takie wrażenie że czara goryczy się już przelała.
Chciałem Wam drogie Mirki i Mirabelki opowiedzieć co nieco o pracy z pozycji ratownika medycznego, w największym pogotowiu w Polsce - nie będę podawał nazwy instytucji, aczkolwiek każdy może to sprawdzić na własną rękę.
Pewnie jesteście ciekawi jak to wygląda






















Zwykły Kowalski nawet nie zdaje sobie sprawy, jak często nie ma w pobliżu pilnego wezwania wolnej karetki. Oczywiście do priorytetowych wezwań "przebija" się karetki będące w drodze do mniej pilnych przypadków, ale kiedy wszystkie zespoły są