ale opinia jest warta więcej niż helikopter, a opinię będę mieli taką, że ebią pracowników jak białych murzynów, a sprzęt lata helikopterami i gubią go w pobliskim lesie, PR'owa porażka.
@Haszem: a druga strona (od klientów) jest inna: pomimo strajku wywiązują się z kontraktów; od dostawców lub udziałowców: podejmują nietypowe rozwiązania, aby ustrzec firmę przed milionowymi karami umownymi.
Część załogi nie strajkuje, a żądania związkowców to przeszło 30mln PLN/rok.
Jak




















Teraz pół biedy, bo w sumie mam lepsze warunki niż na chacie (wygodne biurko + 2 "panoramiczne telewizory"), ale jak dzieciaki wyfruną z gniazda (10lat?) to planuję