Moim celem od lat jest życie z dochodu pasywnego i całą przyczyną mojego nieszczęścia i cierpienia psychicznego jest praca na etacie.
Sporo już zbudowałem, bo mam jedno mieszkanie w swoim powiatowym na wynajem (za 1800 wynajmuję) kupiłem za 230 k. Dodatkowo sporo akcji i Reitów (z dywidend ok 1000 miesiecznie).
Wiem


























No, ale zrozumcie trochę chuopa, że ja serio mam dość i nie chce tej kasy, żeby szpanować, wywyzszać się, tylko chcę mieć ŚWIETY SPOKÓJ.
Nie każdy moze prowadzić firmę. Ja jestem lękliwy, boje sie ryzyka i nie mam podejscia
Wszyscy maja w dupie te ich kursy. Kasa utopiona, energia utopiona. Setki aplikacji wysłanych. I wszyscy chcą doświadczenia 5 lat.