Wikana dostała 47 tys. zł kary za uśmiercenie pomnikowego drzewa. To żenujące.
Najpierw przez ponad rok prosili dewelopera, by ratował umierające drzewo. Teraz od kilku miesięcy apelują, by ogromnego, uschniętego buka usunął. Ale Wikana ludzi nie słucha. Nie podjęła działań ratunkowych, ani nie planuje nowych nasadzeń. Kary nałożonej przez miasto też płacić nie zamierza.
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #


















