Natchniony pewnym komentarzem pod postem w gorących podpowiem, że nie zawsze wystarczy "wcześnie wstawać" bądź "ruszyć dupy". Ja polecam się zbadać.
Mam 22 lata, 174cm wzrostu. Swoją przygodę z regularną siłownią zacząłem dwa lata temu (ćwiczę ze 4, ale mocno nieregularnie). Na początku miałem 86kg wagi (pewnie ze 25-30%bf). W pół roku zredukowałem do 73kg (trening 5 x w tygodniu, 3x FBW + kardio 30-60 min, 2x interwały 20-30 min). jadłem od
Mam 22 lata, 174cm wzrostu. Swoją przygodę z regularną siłownią zacząłem dwa lata temu (ćwiczę ze 4, ale mocno nieregularnie). Na początku miałem 86kg wagi (pewnie ze 25-30%bf). W pół roku zredukowałem do 73kg (trening 5 x w tygodniu, 3x FBW + kardio 30-60 min, 2x interwały 20-30 min). jadłem od
- Prozdrowotny
- konto usunięte
- latinogirl
- szwe
- konto usunięte
- +1 innych
@tronez: Wracam po dwóch latach, nie jest kolorowo.
Rok temu moja insulina na czczo wynosiła 4 (nie robiłem całej krzywej). Obecnie jest tak jak na screenie (zaznaczyłem daty).
Do października 2020 r. ważyłem 72kg nie starając się zbytnio. Z lockdownem i zamknięciem siłowni waga stopniowo rosła. Obecnie ważę 82kg (ale za to jestem znacznie silniejszy bo podjąłem współpracy z trenerem) i doszło ok. 6cm w pasie (czy to dużo na 10kg,
Rok temu moja insulina na czczo wynosiła 4 (nie robiłem całej krzywej). Obecnie jest tak jak na screenie (zaznaczyłem daty).
Do października 2020 r. ważyłem 72kg nie starając się zbytnio. Z lockdownem i zamknięciem siłowni waga stopniowo rosła. Obecnie ważę 82kg (ale za to jestem znacznie silniejszy bo podjąłem współpracy z trenerem) i doszło ok. 6cm w pasie (czy to dużo na 10kg,
@szmichal:
99 -> 96 z victoza przez miesiac. Dieta i cwiczenia kulały bo dostałem recepte jak był lockdown xD coś około 1900 jadłem.
96 -> 93 na norweskiej paszy xd białkowe chlebki i dużo mięsa. Węgle były jakoś 50-60g. Szkoda, że w polsce nie ma takiego żarcia w takiej cenie. Piwa też mieli jakieś fit, nie chce przekłamywać ale cos ze 100 kcal +- na 500ml.
93->89 na około 1500 kcal
99 -> 96 z victoza przez miesiac. Dieta i cwiczenia kulały bo dostałem recepte jak był lockdown xD coś około 1900 jadłem.
96 -> 93 na norweskiej paszy xd białkowe chlebki i dużo mięsa. Węgle były jakoś 50-60g. Szkoda, że w polsce nie ma takiego żarcia w takiej cenie. Piwa też mieli jakieś fit, nie chce przekłamywać ale cos ze 100 kcal +- na 500ml.
93->89 na około 1500 kcal






































zdjęcie pierwsze od lewej - ulaniec, 84kg, zjadanie byle czego, gdyby ktoś nasrał mi na talerz to zjadłbym ze smakiem
( ͡° ʖ̯ ͡°). nie liczyłem kalorii, nie obchodziło mnie co jem i miałem wyrąbane na własne zdrowie.
zdjęcie drugie - odkąd zacząłem się interesować wpływem odżywiania na organizm człowieka, zmieniłem swoje nawyki żywieniowe. Starannie dobierałem składniki, które potem ważyłem i lądowały u mnie
BTW, też się zastanawiam,czy na zimę podbiję trochę węgle, ale na takiej zasadzie, że zima to święta i cukierki xD grudzień zawsze był w moim życiu jedynym miesiącem, kiedy jadłam słodycze, ale za to nie żałowałam sobie niczego. Teraz doszłam do etapu, gdzie nawet keczup jest dla mnie za słodki,