#post #glodowka

Chcę zacząć robić głodówki, ale nie wiem od czego zacząć. Najpierw chcę zacząć od głodówek 1-2 dniowych raz na 1-2 tygodnie, za jakiś czas chcę pocisnąć już kilka dni.
Czy do głodówek 48 godzinnych muszę się specjalnie przygotować? Czy po prostu przestaję jeść z dnia na dzien? Jak wyjść z takiej głodówki, zeby nie obciążać organizmu?
Jako przygotowanie to bym zastosował post przerywany, taki dzienny. I 3 posiłki dziennie, bez podjadania między posiłkami, co minimum 4h. No i zdrową dietę. Bo żaden post nie ma sensu jeśli na codzień je się nie zdrowo i nie ma higieny jedzenia.
  • Odpowiedz
No i to koniec rano waga wskazala 110.6, ale pozniej zlamalem si ei poszedlem do sklepu, wlasnie laduje w sieie lody i paczki. trudno moze nastepnym razem.

Waga Startowa: 114.6kg
Dzien 1/3: 112.7kg
Dzien 2/3: 111.5kg
dzien 3/3 : 110.6
nie rób głodówek, bo to jest najgorsze, co może być.


@G06DbT: @ojednopiwozadaleko: można robić głodówki, jak najbardziej, mogą być korzystne. Tylko trzeba wiedzieć co się robi i jakoś się do tego przygotować. Na początek zacząć jeść normalne, zdrowe jedzenie, bo jak głodówka ma się skończyć ładowaniem w siebie pączków i lodów, to rzeczywiście lepiej jej nie robić.
Najpierw zacząć jeść zdrowo z małym deficytem lub nawet i z
  • Odpowiedz
Jak ci nie wyjdzie z tą głodówką to spróbuj na keto. Po kilku dniach nie ma głodu. Też miałem ponad setkę na wadze.
Z głodówki dobrze wchodzić na keto, bo nie ma keto grypy.
  • Odpowiedz
@ojednopiwozadaleko: picie samej wody w takie upały to nieodpowiedzialność. Możesz mieć duże problemy z powodu braku soli i minerałów. Wyplukujesz sole, magnez, potas, i w każdej chwili może być problem kardiologiczny.
  • Odpowiedz
@ojednopiwozadaleko jeżeli przez post masz na myśli serio głodówkę czyli tylko woda, to życzę powodzenia xD
Ziomek do takich rzeczy to się przygotowuje minimum parę dni a najlepiej z 1-2 tygodnie - powoli zmniejszasz dawki i przygotowujesz organizm. A tak na Jana to to wytrzymasz może z 2-3 dni i jeszcze możesz sobie problemów zdrowotnych narobić.
Chyba że masz na myśli post w sensie że mniej i zdrowiej jesz, to wtedy
kabalarz - @ojednopiwozadaleko jeżeli przez post masz na myśli serio głodówkę czyli t...

źródło: image_picker_EEA17002-E3E0-4F6A-BFBE-9D3C3057FC15-60763-00000DB69ABC478A

Pobierz
  • Odpowiedz
Rozpoczynam dzień 3 #glodowka #post

Wczoraj w ciągu dnia pojawił się pierwszy symptom który mi osobiście przeszkadza i gdyby nie on, to na poście myślę że byłbym tym razem około tygodnia. Chodzi o uczucie suchości w ustach i gardle. Pomimo nawadniania się efekt ten pojawia się okresowo w ciągu dnia i po jakimś czasie ustaje. Gumy do żucia nie niwelują znacząco tego efektu, ale trochę pomagają.

Ale do rzeczy. Rano waga pokazała kolejne -0,9 kg, samopoczucie dobre, w głębi pojawiają się myśli, że człowiek by coś zjadł, ale nie toczę żadnej wewnętrznej walki. Wczoraj trafiłem na jakiś shortsach na filmiki z kebsami, pizzą i pysznym jedzonkiem i nie powodowało to u mnie uczucia głodu. Mimo oczyszczenia organizmu czuję że jeszcze wewnątrz siedzi we mnie jedzenie, które chce się wydostać ale póki co nie może, choć nie mam jakichś zaparć czy wzdęć. Trzymam się nadal planu, nie planuję wydłużać ani skracać postu.

Podsumownie:
@golagolagola: Na suchość w jamie ustnej trochę pomaga płukanie ust roztworem wody z solą, ogólnie suplementacja sodu, bo sód zatrzymuje wodę w ciele. To też po części objaw tego, że jesteś w ketozie, żeby zniwelować ten acetonowy posmak można płukać usta miętą, albo wodą z odrobiną olejku miętowego, amolu czy nawet płynu do płukania ust. Wiem, guma też jest miętowa, ale żucie gumy niepotrzebnie pobudza trawienie.

A co do zalegającego
  • Odpowiedz
Zrobiłam 3 dni suchego* postu i sądzę że był łatwiejszy niż post wodny, jakkolwiek dziwnie to brzmi ^^'
Jak dotąd na postach piłam wodę, zawsze pierwszego i przez pół drugiego dnia czułam lekki głód i burczenie w brzuszku, a teraz na suchym wcale.
Oprócz tego na wodnym trzeba uzupełniać elektrolity, bo woda szybko przelatuje i wypłukuje minerały z moczem (bo duuużo się sika), a ucinając dostawę wody organizm mądrze zarządza tym co ma i zero skurczy w nocy, bóli głowy i innych takich typowych dolegliwości związanych z brakiem elektrolitów. Sikałam ze 3 razy dziennie, więc coś tam tych elektrolitów ubyło, ale nie tyle żebym to jakoś mocno odczuła (a wiem jak jest na samej wodzie źródlanej bez dodatkowego sodu, magnezu i potasu - źle xd).

* taki troszkę oszukany ten "suchy" post, bo myłam zęby samą wodą i szczoteczką i brałam prysznic, więc odrobinka wody mimowolnie się wchłonęła, ale nie były to jakieś duże ilości, może gdybym moczyła się w wannie to wessałabym przez skórę wodę jak gąbka (ale nie mam wanny ;-;)

W
No więc stało się. Wstałem jak zawsze o 6. Przeważnie w przedziale 7-9 spożywałem pierwszy posiłek. Tym razem jednak zdecydowałem się na spacer do pracy, który ostatnio zaniedbałem [1,5km] bez paliwa. Kiedy ok 8'50 podjechał do biura catering - z automatu chciałem iść po jakąś bułę z tuńczykiem i jajem xD Reszta dnia to właściwie praca i picie dużej ilości wody i kawy [czarna, bez cukru]. Żołądek o 10 grał najpiękniejsze melodie
@DrakkainenV: 48h, jesli będzie dobrze, to 72h - ale to niby dla bardziej wprawionych. Nigdy nie robiłem głodówki, ale od 3 miesięcy ćwicze i stosuję zbyt mocny deficyt kaloryczny w większości dni. Jesli zauważę, że nie idzie tak jak powinno [omdlenia, słabość] to kończę. Po prostu
  • Odpowiedz
22'31
Zaczynam całkowicie zdrową głodówkę - liczę, że będzie to 72h, choć możliwe, że skończy się wcześniej xD. Właśnie zjadłem ostatni posiłek, tzn pozostałości z obiadu - makaron świderki z ogórkiem, pomidorami, cebulą w sosie pomidorowym z mintajem na parze.

Od początku lutego mocno wziąłem się za siebie. Jestem ektomorfikiem, który przez ostatnie 10 lat zapuścił się bardziej niż to jest legalne. Sylwetka chudotłusta, lub #skinnyfat. Praca siedząca, brak
  • 2
@galopujacypasikonik szanuję za walkę i postanowienia dzięki za wzmiankę tagu ale to Ty jesteś bohaterem tej historii.

Dla mnie równa micha i stałe godziny posiłków były duuuuuuzo lepsze niż czasowe glodowki. Przede wszystkim stałe dopływy energii w równych ilościach. Po tych głodówkach były właśnie problemy ze skurczami, zawrotami głowy. Przyspieszysz tak kilo/dwa na miesiąc (jak patrze na tempo aktualne), imo #!$%@?, złe samopoczucie, brak sił - nie były tego warte.

Ale
  • Odpowiedz
@galopujacypasikonik gratuluję wyników i przede wszystkim podjęcia decyzji. To chyba przychodzi najtrudniej. Odnośnie głodówki, to w mojej ocenie najgorszy jest pierwszy dzień. Jutro powinno być łatwiej, się. Postaraj się dotrwać do wieczora. Jak możesz, to pójdź wcześniej spać ( ͡° ͜ʖ ͡°) powodzenia i rozwagi!
  • Odpowiedz
@Sosa_wwg być może jak będziesz robił głodówki i przy odpowiednim trybie życia to naturalnie ten czas głodówek ci się wydłuży i będziesz mógł wytrzymać więcej, ale na siłę jak cię boli głowa i nie masz siły to nie ma w tym raczej żadnej korzyści, prócz satysfakcji, że będziesz mógł się pochwalić innym większą cyferką. Moim zdaniem nie warto.
  • Odpowiedz
Dziś zakończyłam 21 dni postu! Pijcie ze mną bulion warzywny! ()
#post #glodowka #niejedzenie #medycynanaturalna nie taguję # zdrowie bo zaraz ktoś się dosra że gŁoDóWkI sOm NiEzDrOwE - pls, jak ten wątek Cię nie interesuje i nie dotyczy to od razu go pomiń, oszczędzisz sobie czasu, bo to będzie długi wpis i nie musisz go czytać ʕʔ

Macie jakieś doświadczenia z długimi postami wodnymi? Chętnie poczytam Wasze historie, może podzielicie się jakimiś tipami? W sumie o krótszych postach też możecie pisać, zawsze to jakaś wymiana doświadczeń (bo pewnie osoby w Waszym otoczeniu nie potrafią zrozumieć jak można nie jeść przez tyle dni i nie umrzeć, a nawet czuć się lepiej niż jedząc, nie? xD) A może znacie kogoś, kto stosował posty i poprawił swoje zdrowie (albo umarł XDDD)? Ciekawią mnie wszystkie historie.

Jestem zadowolona, że dotrwałam do końca (a przez cały czas gotowałam dla mamy, więc miałam sporo bodźców wzrokowo-zapachowych) ale jakoś nie czuję, że było to duże wyzwanie, bo głód całkiem się wyłączył drugiego dnia i wydaje mi się, że teraz mogłabym już nie jeść w nieskończoność (tzn do czasu aż pozbyłabym się całego zapasu tłuszczu ^^'). Fizycznie nie czułam głodu, ale tak gdzieś po 2 tygodniach
Lenalee - Dziś zakończyłam 21 dni postu! Pijcie ze mną bulion warzywny! (。◕‿‿◕。)
#pos...

źródło: Screenshot0001

Pobierz
  • 3
Po pierwszym "dłuższym", tzn 5-dniowym poście pozbyłam się dziwnej niby-alergii na twaróg, tzn nie byłam uczulona, trawię laktozę, mogłam normalnie jeść twarogowy nabiał typu serki wiejskie czy sernik, ale po samym twarogu miałam uczucie chłodu na policzkach, mimo że twarz niby była sucha to takie uczucie jakby była spocona i jakiś wyimaginowany podmuch wiatru robił efekt zimna, idk, nie wiem jak to opisać, może ktoś tego doświadczył to wie o czym mówię. Po poście mogłam zjeść kostkę twarogu i nic mi nie jest (oczywiście nie od razu takie ilości, tylko jak już wróciłam do normalnego jedzenia).
I miałam też taki problem (to było zanim przeszłam na lowcarb), że mogłam zjeść max 2 jajka, nieważne czy jajecznicę, na miękko/twardo, sadzone, bo jak zjadłam więcej to czułam taką ciężkość na żołądku i lekkie kłucie w lewym boku, a po poście mogę zjeść jajecznicę nawet z 6 jaj na maśle i nic mi nie dolega, jestem najedzona na pół dnia <3 Obie te dolegliwości naprawiły się wtedy po 5 dniach postu, więc myślę że 5 dni to właśnie taka optymalna długość, żeby zresetować układ trawienny. Pewnie większe alergie, problemy trawienne czy rozregulowane hormony wymagają dłuższego czasu, nie wiem, nie mam jak tego sprawdzić na sobie ^^'


Jeszcze nie wiem co teraz sobie naprawiłam, bo w sumie jestem w miarę zdrowa, póki co zauważyłam że pieprzyk na szyi mi się zmniejszył i stracił trochę kolor, inne pieprzyki też zbladły, na kciuku miałam taką małą kurzajkę (czy brodawkę, nie znam się xd) i też praktycznie się wchłonęła, jest wyczuwalne tylko lekkie zgrubienie w jej miejscu, miałam też prosaka na powiece w kąciku oka i też zniknął ʕʔ
Parę lat temu popsułam sobie kolano przysiadami i co jakiś czas mnie bolało, w czasie postu trochę spuchło i bolało przy zginaniu przez 3 dni, a teraz jest jak nówka sztuka, nic nie boli (ciekawe tylko na jak długo,
  • Odpowiedz
33 godzina głodówki odbyta. Cały zapas glikogenu z wątroby został zużyty. Moje ciało pobiera teraz energie z komórek tlusczowych. Organizm korzysta z zapasów tłuszczu jako głównego źródła energii, zachowując masę mięśniową i chroniąc tkanki. Autofagia - proces naprawczy komórek - intensyfikuje się, prowadząc do usuwania uszkodzonych lub przestarzałych komórek i regeneracji tkanek. Samopoczucie ok. Nie odczuwam wielkiego głodu. Mimo wyspania sie czuje sie troche zmęczony ( ale własnie wróciłem z 5km spaceru).
ChlopoRobotnik2137 - 33 godzina głodówki odbyta. Cały zapas glikogenu z wątroby zosta...

źródło: R

Pobierz
Obserwuję Twoje postne raporty i mocno Ci kibicuję, dasz radę @ChlopoRobotnik2137 ! ʕʔ
U mnie aktualnie minęło 185 godzin od ostatniego posiłku, w zeszłe lato zrobiłam 10 dni postu, a teraz docelowo chcę 14, do pierwszego dnia wiosny, ale może uda się pociągnąć 3 tygodnie, ofc jeśli do tego czasu zbyt mocno mnie nie wysuszy, bo startowałam z duuużo niższą wagą początkową niż Ty xD ale nie
  • Odpowiedz
@sylwke3100 nienaturalny? 4 posiłki dziennie to stan nienaturalny.
Ludzki organizm wyewoluowal w warunkach niepewnych posiłków i przez setki tysięcy lat (bardziej miliony) standardem było głodowanie przez kilka dni, bo zwyczajnie nie znalazło się żadnej szamy. Organizm do takich warunków się przystosowal. Pełne stoły mamy dopiero od niedawna i to jest szokiem dla organizmu, że non stop musi trawić.
  • Odpowiedz
Trenowanie po poście 20 godzin nie jest specjalnie komfortowy ale da się przeżyć. Zwłaszcza jak ktoś jedzie na stymulantach. Jeśli to typowa redu to tym bardziej nie ma się co srać. Inna sprawa że większość ludzi ma po prostu mało mięsa na sobie i te mityczne popalanie mięcha to zwyczajnie jego brak. A film to kolejna próba sprzedania ,,tajemnej wiedzy" na nowo. Sam stosowałem IF w okolicach 2013-14. Żadna magia. Naczytałem się
  • Odpowiedz
#glodowka #post #zdrowie #detoks #dieta
W najbliższym czasie będę miał tydzień wolnego i planuję zrobić 72-godzinną głodówkę o samej wodzie. Mam za sobą kilka 24-godzinnych i dwie 48-godzinne, więc czas podnieść poprzeczkę. Nurtuje mnie jednak pytanie, jaką wodę najlepiej pić podczas takiego postu? Informacje w internecie są sprzeczne. Jedni piszą, że trzeba pić mineralną, żeby uzupełniać minerały, inni, że tylko źródlaną. Dotychczas
@Tabasco666: To takie cos mam na IF codziennie i satysfakcje z tego ze sie dopilnowalem i organizm sam z siebie odrzuca dziadostwo po jakims czasie stosowania tej metody, np brzucho mnie nienawidzilo kiedy zjadlem kurczaka w panierce pieczonego :p
  • Odpowiedz