Ale druga kwestia. Bazuję bardziej na polskim prawie, ale pewnie w Czechach jest podobnie. Jeśli nie postawisz komuś zarzutów - nie możesz go trzymać w areszcie (u nas nie wiecej niż 48 godzin + 24 godziny sądu aby zgodzić się na areszt tymczasowy). Tak samo nie możesz zakazać komuś zbliżania się do ofiary jeśli nie postawisz mu zarzutów.
A że




















Nie wierzę, że Ty to serio piszesz ;)
Przecież to jest jak puenta dowcipu "Zegarek się znalazł, ale wiesz, niesmak pozostał'.
Nie ma z tego co widzę żadnego cienia dowodu na to, że koleś mógłby coś Majtczakowi załatwić, ale 'porusza strunę', 'przywołuje skojarzenia', 'sugeruje'.
Więc może żaden sędzia nic złego nie zrobił, ale jednak niesmak pozostał. Więc jak nie skompromitoał, skoro skompromitował.