@IceBeast: Po pierwsze - jak się badałeś? Musisz mieć minimum 12h odstępu od ostatniego posiłku. Dodatkowo 1h po obudzeniu i mieć w miarę regularne pomiary. Czyli jak o 20:00 zjadłeś posiłek, budzisz się o 7:00 następnego dnia, to o 8:00 robisz pomiar. Działanie takie ma sens ze względu na gospodarkę hormonalną organizmu.

Zgooglaj również:
- efekt brzasku
- glucose sparing effect

Jak już unormujesz temat, to daj znać na tagu czego
@PanBulibu: Ruch na świeżym powietrzu ma to do siebie, ze jest się potem #!$%@? głodnym, jak po pływaniu w jeziorze.
Najlepiej chyba zjeść coś małego i przetrzymac te okropne pol h ssania, uspokoić się, może zjeść po tych 30 minutach znów coś małego. Tez po takim tripie jestem w stanie opędzlowac posiłek z 1500kcal, a po treningu w domu tego nie ma.
Mirki od #dieta - podpowiedzcie jakąś SPRAWDZONĄ (poprawną) tabelę (a nie "wyszukiwarkę") gdzie znajdę zestawienie wartości typu kcal/tłuszcze/węgle/białka/błonnik na 100g dla typowych "surowych" produktów jak np. kurczak (różne części), warzywa (awokado, pomidory, szczypiorek cebula, papryka, ziemniaki, topinambur) - bo produkty tego typu nie mają etykiet albo są hodowane w ogródku. Co wyszukuję w necie to albo przeliczenia na "kubki" albo amerykańskie oz, albo trzeba wklepywać produkt i szuka przez net.
Nie mam już siły po prostu. Nie wiem jak z tym walczyć. Kończą mi się pomysły. Czy trzymam dietę, czy odpuszczam sobie śmieciowe jedzenie nic, ale zupełnie nic to nie zmienia. Więcej warzyw nawet pogorszyło sprawę. O co chodzi? O gówno! Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć i mam żal do świata jak można dzień w dzień po dwa razy(czasem trzy) srać takim kałowym serkiem wiejskim czy może bardziej twarogiem, że
Nie mam już siły po prostu. Nie wiem jak z tym walczyć. Kończą mi się pomysły. Czy trzymam dietę, czy odpuszczam sobie śmieciowe jedzenie nic, ale zupełnie nic to nie zmienia. Więcej warzyw nawet pogorszyło sprawę. O co chodzi? O gówno! Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć i mam żal do świata jak można dzień w dzień po dwa razy(czasem trzy) srać takim kałowym serkiem wiejskim czy może bardziej twarogiem, że
rów jest zarośnięty w opór. Swoją drogą jest to jeden z moich kompleksów bo tu gdzie pracuję trzeba się myć codziennie i chcąc nie chcąc widzę dużo obcych dup. Jest pomysł na ankietę


@Profesor_Nauk: Ja #!$%@?, stoisz pod tymi prysznicami jak we wiezieniu w rzędzie i ty na srodku i jakbys mial spojrzec na siebie z tylu to z wlochatej dupy taki kosmyk wlosow wystaje, ja #!$%@? nie za duzy jak