Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Imo na Eurowizji jury powinno podawać publicznie więcej głosów niż tylko "12", bo to bardzo wyolbrzymia polityczność głosowania.

Oczywiście pewna polityka w tym głosowaniu występuje, np. Grecja wymienia się punktami z Cyprem, Skandynawia też na siebie lubi głosować itd. Ale każdy kraj daje punkty dwunastu krajom i nawet jak jakiś kraj da "12" innemu krajowi, to pozostałe 11 głosów jest uczciwe (nawet jak da dwa głosy polityczne, to wciąż 10 jest uczciwych).
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@choochoomotherfucker: @Qersoui czas był głównie powodem. Jak było 10-15 krajów to bylo w miarę płynnie - caly konkurs nie ciągnął się do póżnych godzin nocnych, a jak zrobiło sie wiecej to podawanie wyników potrafiło trwać po 2h ponad. Bardzo sie przeciagalo, dlatego potem bylo podawanie 8-10-12 na takie budowanie emocji, ale finalnie podają juz tylko 12, bo doszła tez faza podawania osobno pkt od widowni.

Czy to wyolbrzymia polityczność
  • Odpowiedz
Młodsze grono może wybierać kompozycje bardziej dynamiczne, bardziej viralowe, bardziej na podstawie całego występu, niż tego czy zostało to czysto zaśpiewane.


@Fadion: Podobno taki był właśnie cel tej zmiany. Może chodzi o to, żeby było więcej tego typu muzyki i żeby młodzi ludzie zaczęli oglądać Eurowizję, bo spada oglądalność. Pewnie ten spadek spowodowany jest też udziałem Izraela, no ale do EBU to nie dociera.
  • Odpowiedz
#eurowizja czyli internetowi hejterzy rzucili sie do atakow na jurorow nie wiedzac, jak dokladnie sa przyznawane koncowo punkty (hejter nie ma czasu tego sprawdzac i poczytac wiecej, musi natychmiast przystapic do ofensywy).

A najwiekszym absurdem jest to, ze hejterzy obrzucili blotem dziennikarkę, ktora... po prostu przekazala wyniki :D
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach