@Kotusiowy: Ja od jakiegoś czasu łykam cała garść tabletek, ale na szczęście żadna nie jest lekiem. Same suplementy. Tylko nie rozumiem, dlaczego niektóre zawierają ponad 100% dziennego zapotrzebowania organizmu na dana substancję? Niektóre są tak przegięte, zę maja 2000%. Po co? Przecież to dawka na trzy tygodnie?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paw4da: w czasach gdzie było bardzo ze mną źle? to żaden. poza benzo.
w wszystkich bardziej stresujących sytuacjach antydepresanty to działały jak paracetamol - dobre na średni ból głowy, ale z ucięta ręka nawet nie poczułem, że coś zjadłem.

antydepresanty to prawie wszystkie działały, ale na tyle abym wyszedł na dwór albo na studia. Wyszedł a nie funkcjonował, bo na studiach nawet się bałem odezwać po pendrive z zdaniem do kogoś i
  • Odpowiedz
@piksel41: nie, nie czytałem badan na ten temat, bo dla mnie to miało małe znaczenie. byłem w takim stanie jak zaczynałem brać, zę ja przyszłości i tak nie miałem jakby się nie polepszyło.
  • Odpowiedz
@nervous_breakdown: bardzo ciężko się ją odstawia, miałem brainzapy i zawroty głowy. Może było trochę lepsze samopoczucie ale skutki uboczne były nieprzyjemne, cały dzień chodziłem senny. W pracy walczyłem z opadającymi powiekami a jak wracałem do domu to szedłem od razu spać na 3h xD
  • Odpowiedz
Chyba nie da się wyjść ze swojej głowy.Medytowałem nawet kilka lat a i tak nie umiem żyć bardziej na zewnątrz a nie wewnątrz siebie.

Męczy mnie rozmowa z innymi ludźmi,bo muszę udawać,że ich słucham a tak naprawdę mam ciągłą analizę w głowie i jakieś napięcie w ciele.Z rodziną mieszkam na codzień więc jest ok ale jak już spotkam się z kolegą jakimś albo nawet z kimś z dalszej rodziny jak wujek czy ciotka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Timer_555

trzeba stopniowo zmniejszać ilość kuleczek co ok 2 tyg w zależności jak organizm reaguje

psychiatra mi potwierdził


Coś mi się nie chce wierzyć w to że psychiatra kazał ci wysypywać zawartość kapsułki i "zmniejszać ilość kuleczek" xDD
  • Odpowiedz
Tl;dr - czy ktoś z Was również doświadczył ogromnych zaników pamięci, utraty koncentracji i zamglenia umysłu podczas stosowania lamotryginy + czy polecicie jakiś dobry lek na pamięć i koncentrację który mógłbym zasugerować na kolejnej wizycie u psychiatry?

Teraz dokładniej:

Od lat leczę się na depresję, nerwicę i fobię społeczną. Przez ostatnie półtora roku oprócz antydepresantów (najpierw duloksetyna, potem wenlafaksyna, do tego Trittico na sen) zażywałem również Lamotrix (zacząłem od 25 mg, skończyłem na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ulro: Biorę lamotryginę od przeszło dwudziestu lat. Owszem, są skutki uboczne w postaci trudności ze skupieniem się, zapamiętywaniem itp. ale nie powiedziałbym, że to spadek IQ o 40 punktów. W czasie tych dwudziestu lat obrobiłem dwa licencjaty, jedną magisterkę, zrobiłem prawo jazdy. uprawnienia na widlaki 2 WJO i ogólnie nie uważam, żebym jakoś mocno ucierpiał intelektualnie z tego powodu. A jak znajdziesz dobry lek na poprawę ogólnych możliwości umysłowych to
  • Odpowiedz