Rodzice na weekend pojechali do Zakopanego, ja przyjechalem do domu by sie zaopoekowac psem i zajac domem przez ten czas. Dopiero teraz czuje jak uderza mnie samotnosc. A co bedzie jak ich kiedys zabraknie?
Na co dzien mieszkam sam, ale na weekendy i tak przyjezdzam do domu. Ale dzis sie czuje z tym wyjatkowo zle... Dom wysprzatalem, obiad sie gotuje - i co potem robic? Znajde sobie jakas robote by nie myslec...
@bulbulator90: mi się już nawet do domu nie chce wracać w celach odwiedzin, tylko jak muszę
zrobiłem się tak zgorzkniały że moje wycofanie przesłania mi wszelkie bodźce do zadbania o relacje w rodzinie która mnie wychowała karmiła i wspierała...
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Obejrzałem wszystko, typowy przykład bajki gdzie protagoniści to grzeczne "wzory do naśladowania" i z czasem stają się nudni jak flaki z olejem, a "ci źli" to prawdziwa uczta dla widza - z charakterem, obmyślają plany, opracowują wynalazki, są zabawni i nieco niezdarni ale prędzej z nimi można się utożsamić. Aż chce się kibicować tym złym, ale niestety los zawsze podkłada im kłody pod nogi żeby ci dobrzy i nudni
@Xenomorph_666: Ja tam wolę sobie pochlać piwko z promocji (1,99 zł za puszkę) z koliegami na tagu, a nie łazić na jakieś spędy bydła, gdzie byle drink kosztuje 20 zł.
Na co dzien mieszkam sam, ale na weekendy i tak przyjezdzam do domu. Ale dzis sie czuje z tym wyjatkowo zle...
Dom wysprzatalem, obiad sie gotuje - i co potem robic? Znajde sobie jakas robote by nie myslec...
zrobiłem się tak zgorzkniały że moje wycofanie przesłania mi wszelkie bodźce do zadbania o relacje w rodzinie która mnie wychowała karmiła i wspierała...