Mireczki, zastanawiamy się nad cateringiem z małżonką. Kolega namawia. Kolega korzysta z kuchni vikinga, i biorą 3k kalorii, którymi dzielą się z żoną - w takim układzie wychodzi taniej niż kupowanie produktów samodzielnie (liczyłem, że nam wychodzi średnio ok 2k miesięcznie na same markety i żabki), ale…
No właśnie. Ja nie bardzo rozumiem jak można się tym dzielić i być

















