Moja dziewczyna była we Francji i dzięki temu biegle mówi po francusku i przydaje je się to w robocie. Zrobiła też tam jakieś staże.
Ja tam żałuję, że nie ogarnąłem, ale może jak syn będzie studiował to sam też zrobię jakiś dyplom i pojadę z nim-mam nadzieję że się ucieszy



















Generalnie działa to tak, że znajdujesz istniejący konflikt i go rozdmuchujesz.
Takie "dowody" da się znaleźć na każdą nację - jak były budowane narracje pro Brexitowe np? Ano ktoś pokazywał tak Polaków.
Mieszkałem trochę w Holandii: dostrzec polską patologię jest niezwykle łatwo: klną na ulicy, kradną. Tych 98% nawet nie dostrzeżesz. Ile to razy miałem akcję, że np gadam ze sprzedawcą w sklepie i po 15 minutach przechodzę na
@Usmiech_Niebios: ale nikt nie mówi, że masz przechodzić nad czymś do porządku dziennego. Ale szczucie na obywatela za to co robi państwo to pomyłka.
a jest Was dwóch? Bo kliknąłem odpowiedz do Twojego komcia