Co mają w głowie faceci około 173 wzrostu robiący dzieci ze swoimi kobietami o wzroście 154? Fajnie, że wam jeszcze udało się znaleźć te drugą połówkę, całkowicie szczerze życzę wam powodzenia.
Ale nie macie gdzieś z tyłu głowy "prawdopodobnie zsyłam na świat osobę, która będzie miała gigantyczne problemy w życiu" Staram się być delikatny, ale przecież to jak zapewnienie dalszego dopływu użytkowników świętego tagu. Jak przy aktualnej wiedzy i obserwacji świata można kompletnie bezrefleksyjnie robić coś
To jest jednak przerażające że jak rodzice umrą trzeba pracować by mieć co jeść, pić i nie być bezdomnym. Sama ta myśl mnie przeraża. 90 % prac jest przerażająca bo robisz jak maszyna, musisz bardzo myśleć, a jednocześnie nie jest to nic kreatywnego. Jak ktoś typu filozof,myśliciel, kreatywny idealista to its over.Ktoś powie że chciałbym tylko żyć i żreć i pasożytować na innych ale ja nie chcę nic za darmo, ale też
Ktoś powie że chciałbym tylko żyć i żreć i pasożytować na innych ale ja nie chcę nic za darmo
@Myszerpyszer: Tak powie tylko szczególnie tępy natalista, który nie rozumie, że jego logicznie etycznym obowiązkiem jest zaspokajać wszelkie potrzeby powstałe w wyniku aprobaty dla rozpłodu, a w szczególności te odczuwane przez istoty natalistami niebędące, które jak najbardziej powinny mieć wszystko to, czego potrzebują za darmo, tj. bez konieczności uczestniczenia w
Jak sprawdzają się prognozy klimatologów sprzed 35 lat?
Wykres prognozowanych zmian średniej temperatury globalnej według projekcji IPCC z pierwszego raportu podsumowującego z roku 1990, oraz rzeczywiste jej zmiany z ostatnich 35 lat.
Oś pozioma: czas (lata). Oś pionowa: zmiana średniej globalnej temperatury względem roku 1990 (stopnie Celsjusza). Kolor czarny to projekcje z raportu IPCC, linia ciągła oznacza scenariusz BAU (Business as Ussual - biznes jak zwykle) z postępującym wzrostem emisji gazów cieplarnianych; linie przerywane
Zostałeś urodzony do zycia w najlepszym do tego czasie. Jest nam tak dobrze że pewnym ludziom wydaje się ż e tak ma byc i im się nalezy przecież bo są!
Niezależnie od tego, w jakim czasie oddziaływania zjawiska życia dochodzi do urodzenia czującej istoty będącego następstwem zbędnego i szkodliwego działania polegającego na wymuszeniu jej egzystencji i tym samym narzuceniu jej potrzeb, należy się jej wszystko, co potrzebne do ich
nie myśl, że należą ci się efekty pracy innych ludzi
Każdej potrzebującej istocie, która nie wyraża entuzjazmu wobec działania polegającego na tym, że jego entuzjaści wykonują czynności skutkujące tworzeniem istot, a zarazem i ich potrzeb, logicznie należą się jak najlepsze efekty konsekutywnego działania tychże entuzjastów, polegającego na ciągłym wykonywaniu przez nich czynności zaspokajających stworzone przez nich
życie po śmierci jest tak samo abstrakcyjne jak to, że istniejemy, a jednak istniejemy
@M4711v2: Istnienie materii organicznej, w której zachodzą reakcje chemiczne warunkujące jej cechy, takie jak np. zwany świadomością efekt rejestrowania rzeczywistości, to jedynie skutek oddziaływania życia, tj. jednego z wielu specyficznych, rzeczywistych zjawisk mających miejsce we wszechświatowej czasoprzestrzeni, w związku z czym bynajmniej nie może ono być tak samo abstrakcyjne, jak będący jedynie skutkiem
wierzyć, że nic nie ma po śmierci xD [...] głupota, cope dla leniów
@_Alessandro_: Jedynie urojenia o tym, że materia organiczna doświadcza czegokolwiek po zakończeniu w niej procesów życiowych, mogą świadczyć o tym, że stanowiący część tej materii organ zwany mózgiem cechuje się tępotą skutkującą wyparciem nieprzyjemnej prawdy o tym, że wszelka nadaremnie przetwarzana przez nią w trakcie zbędnej i wymuszonej egzystencji energia bynajmniej nie zostanie jakkolwiek wynagrodzona po brutalnym
tutaj chodzi o to, że jemu nie chce się robić bo ma wszystko podstawione
W jedynej etyce opartej na logice chodzi natomiast o to, że powinność tego, by chciało się robić na zaspokojenie potrzeb, dotyczy jedynie tych jednostek, które przyczyniają się do tworzenia tych potrzeb. Na reszcie, która nie macza palców w czymś tak szkodliwym, nie ciąży takowa powinność, co logicznie oznacza, że powinni mieć nieustannie podstawione wszystko, co
@tenloginnieistnieje: Rzekome żerowanie organizmu na organizmach, z których powstał (czy to bezpośrednio [organizmy rodzące], czy to pośrednio [organizmy aprobujące rodzenie]), nie jest żadnym faktem, tylko totalnie antynaukową bzdurą. Taki organizm nie może być logicznie określony pasożytem na takiej podstawie. W obrębie gatunku, którego przedstawiciele cechują się zdolnością odczuwania, jedyne zachowania rangi pasożytniczej polegać mogą na tworzeniu kolejnych jego przedstawicieli, a następnie ich eksploatacji.
masz wziąć odpowiedzialność za swoje życie, i nie pasożytować na rodzicach
@mareczny: Branie odpowiedzialności za egzystencję, do której zainicjowania się nie przyczyniło, jest totalnie nieracjonalne, natomiast wymaganie tego od tych, którzy inicjowania nie aprobują, jest szalenie nielogiczne i w dodatku obrzydliwie bezczelne. Fakty są takie, że jedynie na tych, którzy poprzez rozplenianie życia doprowadzają do tego, że czyjaś egzystencja ma miejsce, ciąży odpowiedzialność za zaspokojenie wynikających z niej potrzeb, zaś
Im szybciej dostaną kopa w dupę, tym szybciej zrozumieją jak działa życie
@krulkartonu: Zjawisko znane jako życie działa w szkodliwy sposób polegający na zbędnym i wymuszonym tworzeniu organicznej materii obciążonej odczuwaniem problematycznych potrzeb i to jedynie ta materia, która przyczynia się do kontynuacji tego tworzenia, powinna dostawać kopa w dupę tak, aby zrozumieć, że to jedynie jej powinnością jest z---------ć na zaspokojenie wszelkich potrzeb powstałych w wyniku oddziaływania szkodliwego zjawiska.
Jeżeli ojciec mówi do syna że ma iść do roboty, a ten mu odpowiada "dlaczego miałbym to robić?" to znaczy że rodzice fatalnie go wychowali
@Wolfr: Jedyne faktyczne powody, dla których miałby to robić, dotyczyć mogą jedynie jego ewentualnego przyczynienia się do tworzenia potrzeb wiążących się z istnieniem konieczności sformalizowanego zaspokajania ich przez kogoś. Jeśli takiego przyczynienia się nie ma, to logicznie nie ma też powinności tego, aby taka
osoby z dziećmi dostają 800+ bo mają dzieci [...] niby Polska ma zrobić 800+ dla bezrobotnego nieroba?!
@Karol12341234: Jeśli bycie sprawcą zbędnego stworzenia czyichś potrzeb jest wystarczającym powodem do tego, by otrzymywać środki mające je zaspokajać, to logicznie tym bardziej jest nim bycie ofiarą takiego stworzenia.
Mamusia go żywi,płaci za prąd,za sieć,za mieszkanie.To sie nazywa w biologii pasożytnictwo
To się może tak nazywać co najwyżej w urojeniach kreatur twojego pokroju, a nie w biologii, przygłupie. Twierdzenie, że zaspokajanie potrzeb organizmu przez inny organizm tego samego gatunku (a już w szczególności przez ten, z którego bezpośrednio powstał) to pasożytnictwo, jest totalnie antynaukowe i świadczy o niczym innym, jak tylko debilizmie i ignorancji
Życia 32-latki oraz 6- i 8-letnich dziewczynek nie udało się uratować. Na razie nie wiadomo, dlaczego kobieta i dzieci znalazły się w szambie. Wyjaśnieniem tragedii zajmuje się policja.
tutaj nie ma o czym dyskutować. Po co żyć, skoro wszyscy umrzemy. Po co pisać na wypoku
o czym ty chcesz dyskutować? Mam ci udowadniać, że trawa jest czerwona a nie zielona?
Wszelkie twoje przekonywanie, że żyjesz "po coś", to jak próby udowodnienia, że "trawa jest czerwona". Tymczasem fakty są jedynie takie, że żyjesz z powodu, mianowicie takiego, że niestety doszło do zrobienia cię będącego skutkiem
Dobre chwile, ktorych doswiadczylem, nie sa warte tego calego cierpienia. Lepiej bylo sie w ogole nie urodzic. Tak, jestem wrazliwym platkiem sniegu i nikogo to nie obchodzi.
Twierdzisz że Życie to przewaga cierpienia nad szczęśliwością, ale to Twój punkt widzenia
Życie to zjawisko, którego oddziaływanie doprowadza do zbędnego i wymuszonego tworzenia czujących istot żywych, które po nieproszonym przez nie zaistnieniu nieustannie odczuwają potrzeby i tym samym muszą mierzyć się ze wszelkimi narzuconymi im problemami dotyczącymi ich zaspokajania, w tym takimi, których rozwiązanie prędzej czy później nie jest możliwe, co oznacza, że cierpienie wynikające z niezaspokojenia jest
@Voww: To sadomasochistyczne oszołomy twojego pokroju próbują obrócić doświadczanie cierpienia przez wymuszenie zaistniałe istoty w coś, co jest w porządku i co powinno mieć miejsce, podczas gdy fakty na temat tego, jak działa rzeczywistość oraz oddziałujące w niej zjawisko życia, wyraźnie temu przeczą. Zostały ci już one dobitnie przedstawione i żadne twoje żenujące, infantylne, przedrzeźniające fikołki koloryzujące brutalne realia i stanowiące nic innego, jak
@Voww: Wszystko, co zostało ci tutaj podane, stanowi logicznie uargumentowane fakty i dowody, których po prostu nie rozumiesz ze względu na to, że w zbędnie zaistniałym mózgu generującym twoje tymczasowo wybujałe ego zachodzą prymitywne procesy myślowe uniemożliwiające dojście do logicznych wniosków na temat swojej egzystencji. Niemniej jednak, nawet i takie kreatury jak ty prędzej czy później brutalnie przekonują się na własnej skórze o jej definitywnej szkodliwości i o tym dlaczego
Wszytko co napisałeś jest wytworem Twojej wyobraźni
Stwierdzenia "Życie to pasmo nieszczęść i cierpień - to nie podwazalny fakt" to żaden fakt ani tym bardziej dowód
@Voww: Wytworem bujnej wyobraźni to są twoje bajkowe fantazje, oszołomie, którymi próbujesz zagłuszyć surową, nieprzyjemną prawdę nt. zjawiska życia. To właśnie na ich podstawie opierasz swoje nielogiczne i absurdalne insynuacje o rzekomej wspaniałości czegoś, co ewidentnie jest brutalne, po czym używasz ich w kontrze
Pani Dorota powinna co miesiąc płacić 5 tys. zł za pobyt ojca w DPS-ie. Ostatni raz widziała go, gdy miała cztery lata. Mówi, że nadużywał wówczas alkoholu i stosował przemoc. Te okoliczności nie wpłynęły jednak na decyzję urzędników, którzy naliczają opłaty. Dług kobiety to już 55 tys. zł.
Co o tym myślicie? Ja nie uważam, że praca to niewolnictwo. Nikt nie rozkazuje pracować a już w szczególności na pełen etat po 8 godzin. Tylko skąd ta osoba ma dostęp do internetu, iPhona, pieniądze na nowe ubrania czy na paznokcie. Pracuje się po to, żeby mieć za co żyć. Jeśli ktoś uwaza, że to niewolnictwo to niech żyje i je podstawowe produkty na koszt podatników.
@pemo212: Samo to, że czujące istoty żywe postawione są przed naturalnym ultimatum dotyczącym tego, że jeśli nie będą wykonywać wymuszonych czynności w trakcie egzystowania, które zostało rozpoczęte bez ich woli rozpoczęcia, to egzystowanie to nie tylko nie będzie mogło być kontynuowane, ale i zostanie brutalnie zakończone, już świadczy o tym, że są istotami zniewolonymi. W związku z tym wykonywanie przez nie
To wszystko co złe was w życiu spotkało nie jest waszą winą i nie dajcie sobie wmówić, że jest odwrotnie, normiki piszą tak tylko dlatego, że ich kruche ego nie jest w stanie dopuścić do siebie myśli, że wszystko co osiągnęli, co posiadają, jacy są i kim są nie jest ich zasługą ani wyborem. Wszystko już zostało ustalone zanim się w ogóle urodzili. Determinizm. Natura. #przegryw
nie twoja wina, jaki masz status, ale twoja odpowiedzialność, zeby coś z tym zrobic
Na istocie, która nie jest winowajcą "statusu" (tj. takiej, która nie stanowi czynnika powodującego zaistnienie, w wyniku którego dochodzi do zdeterminowania jestestwa charakteryzującego się odczuwaniem potrzeb), logicznie nie może ciążyć odpowiedzialność za to, by rozwiązywać problemy z nim
W tym przypadku mamy do czynienia z “przerzuceniem odpowiedzialności”
W każdym przypadku, w którym już istniejące istoty po spowodowaniu zaistnienia kolejnej istoty domagają się od niej ponoszenia niespowodowanych przez nią konsekwencji, dochodzi do przerzucania odpowiedzialności ze sprawców na
Rodzina z Iławy zmaga się z trudną sytuacją, ponieważ ich 15-letni syn Mateusz, chory na autyzm, wykazuje silną agresję wobec bliskich. Mimo wielokrotnych hospitalizacji i terapii, jego zachowanie nie ulega poprawie, a codzienne życie staje się dla rodziny nie do zniesienia.
nie przeszkadzało, że rodzice na nią zapier....li?
@Gozd: Rodzicom, jako twórcom potrzeb, z-----------e na ich zaspokojenie nie przeszkadza (a przynajmniej kategorycznie nie powinno, co dotyczy dosłownie wszystkich, którzy tworzenie potrzeb aprobują), zatem nie ma racjonalnego powodu, aby stworzona istota obciążona tymi potrzebami wyrażała sprzeciw wobec poprawności, jaką jest z-----------e twórców. Ten powinien być wyrażany jedynie wtedy, gdy twórcy próbują zwalić konieczność z-----------a na zrobioną istotę.
jedzenia, ubrań, technologii - do których masz właśnie dostęp dlatego że jesteś częścią społeczeństwa. A te rzeczy nie są za darmo - trzeba pracować jak każdy
@amrotek: Oczywistym jest, że potrzeba tego, by pracować, nie ciąży na każdej zbędnie i wymuszenie zaistniałej istocie, będącej częścią równie zbędnie i wymuszenie zaistniałego społeczeństwa, tylko na takiej, która jakkolwiek aprobuje tworzenie potrzeb m.in. jedzenia, ubrań, technologii. W związku z tym, zaspokajanie
Konsekwencje tego, że "życie to nie bajka" powinni ponosić jedynie ci, którzy pomimo tego faktu emanują wobec niego irracjonalnym entuzjazmem skutkującym tym, że problemy wynikające z czegoś tak niebajkowo fatalnego, jak zjawisko życia, są
lament kogoś, kto ma problem z rzeczywistością i nie zna słowa odpowiedzialność
@SystemHalted2_0: Rzeczywistość, w której dochodzi do wymuszonego zaistnienia potrzebujących istot skazanych na doświadczenie destrukcji, jest olbrzymim problemem, zaś zaprzeczanie temu faktowi świadczy o niczym innym, jak tylko odklejeniu od niej. Jeśli znasz słowo odpowiedzialność, to dobrze się składa, bo to właśnie tacy odklejeńcy jak ty przyczyniający się ignorancką postawą do tego, że ten problem ma
Jeżeli ktoś chce czerpać korzyści z życia w społeczeństwie to coś musi do niego wnosić a nie korzystać na krzywy ryj.
@Mezomorfix: W związku z tym, że członkowie społeczeństwa są do niego wpraszani na krzywy ryj (tj. poprzez wymuszanie ich nieproszonej przez nich egzystencji), mają pełne logicznie etyczne prawo do tego, aby czerpać z niego wszystko, co konieczne do zaspokojenia narzuconych im potrzeb, i to bez wnoszenia czegokolwiek, o ile
Żeby ona sobie leżała [...] to tysiące ludzi musi na to pracować
@Pudiczko: Tysiące (i więcej) ludzi popiera tworzenie istot, a co za tym idzie i ich potrzeb (np. leżenia), więc logicznym jest, że ich powinnością jest musieć pracować na to, żeby mogły być zaspokojone, i to rzecz jasna przede wszystkim u tych, którzy czegoś tak problematycznie nonsensownego nie popierają i których powinnością w związku z tym jest nie
Żyjąc w społeczeństwie zgadzamy się na umowę społeczną gdzie filarem są dobra za które trzeba płacić
@andr11u: Koncept rzekomej umowy mającej zobowiązywać wszelkie wymuszenie zaistniałe istoty stające się częścią tzw. społeczeństwa do ponoszenia konsekwencji w postaci płacenia za możliwość zaspokojenia potrzeb powstałych w wyniku tego zaistnienia jest absurdalny. Samo to, że doszło do zaistnienia kogoś, nie sprawia bowiem, że to na tym kimś ciąży powinność wkładania wysiłku w rozwiązywanie problemów
Niebyt nie może zostać jakkolwiek wybrany przez istotę w chwili wymuszania jej egzystencji, przygłupie, a to, co masz na swojej obrzydliwej, bestialskiej myśli, możliwe jest jedynie w wyjątkowo specyficznym momencie będącym skutkiem tego wymuszenia. Natomiast to, co może i powinno się dziać o każdej porze, to z-----------e wymuszających egzystencję na to, aby zmuszona przez nich do istnienia istota nawet nie musiała myśleć
Rozumiem, że w twojej wersji świata każdy noworodek powinien po wyjściu z łona samodzielnie podpisać klauzulę dobrowolnego uczestnictwa w cywilizacji, a jak nie podpisze, to wyrzucamy go na pustkowie
@andr11u: Nie, pajacu, żaden noworodek nie powinien wychodzić z łona, ani w ogóle zacząć się w nim znajdować. Jedynie po tym, jak niezgodnie z tym faktem doprowadzacie do tego, że staje się częścią tzw. cywilizacji, macie logicznie etyczny obowiązek
~ Oczywistym jest, że brak czegoś tak zbędnego, wymuszonego i szkodliwego, jak zjawisko życia tworzące co najwyżej częściowo zaspokajalne potrzeby, a wraz z nimi prędzej czy później nierozwiązywalne problemy dotyczące ich zaspokajania
No to może wyjaśnić czym jest zjawisko życia. I ponownie co jest w nim takiego złego
Jedynie totalnie durna, ludzka kreatura po dostaniu opisu tego, na czym polega szkodliwość zjawiska życia, może wciąż zastanawiać się, "co jest w nim takiego złego", tak jakby fakt szkodliwości oznaczał cokolwiek innego niż zło...
@KingaM: Lepiej będzie, jak pomyślisz nie o najlepszym, a o najgorszym, co spotka nie tyle ciebie, co przede wszystkim potomstwo, którego egzystencja została przez ciebie bestialsko wymuszona. Tym czymś będzie co najmniej brutalne, organiczne r------------e, którego nieuchronnie dotkliwie doświadczy w wyniku twojej zbędnie zaistniałej, szkodliwej, tymczasowej zachcianki.
Nie rozumiem idiotycznego porównywania dziewczyny z tego filmu to teoretycznej "Julki" co nie chce pracować 8h.
Przecież ona nie mówi, że nie chce pracować, bo jest kobietą, czy że chłop ma pracować itd.. Dziewczyna z filmu mówi, że nie chce oddawać 8h swojego życia tylko po to żeby całą swoją wypłatę przeznaczyć na rachunki i kredyt. Przecież ona ma 100% racji. Pracować i nic z tego nie mieć to przecież współczesne niewolnictwo.
tak wygląda [...] odpowiedzialność za siebie - wstajesz i walczysz
@semoon: Zamiast masochistycznie zachwycać się urojoną powinnością tego, by to nieaprobujące wymuszonej egzystencji istoty zmagały się z niespowodowanymi przez siebie problemami, zauważ lepiej, jak wygląda jedyna faktyczna odpowiedzialność, czyli za doprowadzanie do ich zaistnienia. Zgodnie z nią, to powinnością kreatur wyrażających irracjonalny entuzjazm wobec zjawiska życia, w wyniku oddziaływania którego powstają istoty żywe odczuwające potrzeby, jest dozgonnie wstawać i
ale kto ma za to płacić? Nikt was [...] nie będzie dobrowolnie utrzymywał
@schweizer: Oczywistym jest, że tymi, którzy powinni płacić na zaspokajanie potrzeb narzuconych tym, którzy nie okazali się irracjonalnymi entuzjastami narzucenia, są ci, którzy je narzucają poprzez przyczynianie się do tworzenia istot odczuwających je. Oczywistym jest także, że opór sprawców narzucania przed ponoszeniem konsekwencji narzucania, powinien skutkować bezpardonowym egzekwowaniem od nich tego ponoszenia.
W gorących jest wpis, jak się chłopu urodziło dziecko z zespołem Downa i powiem Wam, że ja bym nie wytrzymał psychicznie. Ja tu widzę tragedię trzech osób, ojca, matki i dziecka. Naprawdę podziwiam takich ludzi, ale przyszłość takiego dziecka nie jest w jasnych kolorach. Ktoś mówi że taka choroba jest wyjątkowa, a faktycznie, nie da rady sobie w życiu, ależ mi wyjątkowość no super. Przykra historia.
#przegryw Dwa najgorsze tygodnie w roku urlop ojca i widzenie go całymi dniami.Dzis mi sie wstało o 9 a tak to on mnie budzi punkt 8 bo tak po prostu i dziś wymyślił by złożyć papiery na pracę magazyniera bo jest ,mi się ona nie widzi leżenie mi się widzi to lubie bardzo.
jakiej k---a krzywdzie przecież ojciec mu chce pomoc załatwić pracę po prostu a nie robić mu żadnej krzywdy
@Ziuk_Garlinski: Wrabianie kogoś w sytuację, w której musi zapieprzać na zaspokojenie potrzeb stworzonych przez wrabiającego, jest już samo w sobie krzywdzeniem tego kogoś, w szczególności gdy ten ktoś nie podziela irracjonalnego entuzjazmu wobec tworzenia tych potrzeb (i tym samym powodowania krzywd, gdyż pewnym jest, że potrzeby prędzej czy później zostają brutalnie niezaspokojone).
@Ziuk_Garlinski: Jak nie masz żadnych racjonalnych kontrargumentów, to nie pozostaje ci nic innego, jak tylko brać się za wspomniane załatwianie, bo tak się składa, że jako kreatura entuzjastyczna wobec wymuszonego procesu zaspokajania potrzeb (a zatem i ich tworzenia, bo bez tworzenia nie ma takiego procesu), to również na tobie spoczywa logiczna powinność z-----------a na to, aby obciążone potrzebami nieentuzjastyczne istoty nie musiały tego robić.
banda nieudaczników głaszczących się po głowach za pasożytnictwo, hit
@pawlaqq: Hitem to jest to, że banda robotycznych, ludzkich mend, którym ze względu na ich prymitywizm i tępotę nie udało się dojść do wniosku o bezsensie ich zbędnej, wymuszonej egzystencji, irracjonalnie domaga się od parszywie zrobionej przez nich istoty, aby brała aktywny udział w wymuszenie zorganizowanym procesie zaspokajania narzuconych przez nich potrzeb, tak jakby to na niej (ofierze, która nie miała
odnalezienia swojej drogi, bez krzywdzenia innych (np utrzymujących leniwego OPa rodziców)
@pawlaqq: Na drodze pełnej krzywdzenia innych to znajdują się bestialskie kreatury twojego pokroju, sympatyzujące z tymi, którzy nie dość, że rozpoczynają egzystencje prowadzące do doświadczalnie brutalnych destrukcji, to jeszcze na dodatek oczekują ponoszenia związanych z zaspokajaniem narzuconych potrzeb konsekwencji od istot, których zaistnienie wymuszają.
@seretu: To teraz ty, przygłupie, odkryj, że coś, co polega na czymś takim, nigdy nie powinno istnieć. Odkryj, że nigdy nie powinieneś zacząć żyć, i to nawet pomimo tego, że absurdalnie okazałeś się tego szalonym entuzjastą. Odkryj także, że powinnością takich stukniętych, miłujących zjawisko życia, zbędnie i szkodliwie zaistniałych kreatur twojego nędznego pokroju jest z---------ć na zaspokajanie wszelkich potrzeb wynikających z tego, na czym polega
to tylko twoja perspektywa, ja się z nią nie zgadzam
@seretu: To są oczywiste fakty, ułomie, a twoje żenujące "niezgadzanie się" to nic innego, jak tylko wypieranie ich. Jest to jedyne, na co stać szkodników twojego pokroju po tym, gdy zderzają się z prawdą o swojej zbędnej, szkodliwej, bezsensownej egzystencji. Jak zostało już wspomniane, taka reakcja powinna skutkować niczym innym, jak tylko twoim jak najwcześniejszym unicestwieniem.
FAKT- to zaistniały stan rzeczy, faktem jest ze ludzkosc i wszystko powstało
seretu: I właśnie fakt powstania czegoś takiego jak ludzkość, w skład której wchodzą obrzydliwe, szkodliwe mendy twojego pokroju, dowodzi temu, że zaistniał logicznie fatalny stan rzeczy, do którego zaistnienia nigdy nie powinno dojść. Niestety, jako bestialska kreatura, która stanowi jeden z fatalnych czynników w wyniku (tymczasowej) kompatybilności z tą fatalnością, nie jesteś w stanie tego zauważyć i zrozumieć. Niemniej
to trzeba gdzieś zapisać: "fakt powstania czegoś dowodzi że nie powinno do tego dojsc"
@seretu: Fakt powstania czegoś, co jest szkodliwe, a co za tym idzie złe. Tak, szkodniku, jesteś niczym innym, jak tylko szkodliwą mendą czyniącą szkodliwe zło. Stan rzeczy charakteryzujący się istnieniem czegoś tak fatalnego, jak ty, jest logicznie fatalny, a coś co jest fatalne, logicznie nigdy nie powinno mieć miejsca. Najwyższa pora, aby ten fakt został wreszcie
@Klimbert: Wszystkie z wymienionych oznaczają terytoria znajdujące się na problematycznej planecie, która nigdy nie powinna istnieć we wszechświecie ze względu na specyficzne, fatalne usytuowanie skutkujące oddziaływaniem na niej niebezpiecznych warunków atmosferycznych prowadzących do powstania szkodliwego zjawiska życia, które po niefortunnym zaistnieniu powinno całkowicie przestać istnieć najlepiej razem z nią.
Fajnie, że wam jeszcze udało się znaleźć te drugą połówkę, całkowicie szczerze życzę wam powodzenia.
Ale nie macie gdzieś z tyłu głowy "prawdopodobnie zsyłam na świat osobę, która będzie miała gigantyczne problemy w życiu"
Staram się być delikatny, ale przecież to jak zapewnienie dalszego dopływu użytkowników świętego tagu.
Jak przy aktualnej wiedzy i obserwacji świata można kompletnie bezrefleksyjnie robić coś