Chęć usamodzielnienia się, zarabiania pieniędzy, konsumpcjonizmu i złudna nadzieja wyjścia z gówna miesza się z nieumiejętnością życia wśród ludzi, niską tolerancją na stres i nie chęcią do organizacji dnia przez innych i bycia podprządkowanym od lepszych ode mnie ludzi i przede wszystkim pragnienie niedługiej i marnej, ale spokojnej wegetacji. Jednak to pierwsze przeważa, bo za długo gniłem mentalnie i głupio umrzeć wiedząc, że nawet nie próbowałem pracować i żyć jak normalny człowiek.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
@Jim275: żeby z tego wyjść droga jest tylko przez bagno kompromitacji i myśli samobójczych, a każda taka jedna ciągnie wielokrotnie bardziej w dół przez brak odporności na nie, biorący sie z braku poczucia własnej wartości i zerowej tożsamości osobowej
  • Odpowiedz
  • 6
@kxsq: Dobrze to opisałeś. Brak tożsamości, poczucie zniszczenia młodości i brak poczucia wartości dla innych i to tylko ciągnie to izolacji i wegetacji, ale boli jednak takie życie. W ogóle najchętniej wymazało, by się przeszłość. Jak na razie miałem same kompromitacje i powrót do bagna NEETu. Kilka razy zrezygnowałem z pracy i gównistudiów. Teraz to staram się twardo stąpać po ziemii w nowej pracy. Rodzice pogodzili się z synem ciotą,
  • Odpowiedz
Coraz mocniejsze stany smutku i apatii mnie łapią.

Chciałbym wrócić do początkowego okresu NEETu, gdy sporo czytałem, oglądałem filmy fabularne czy dokumentalne i miałem jakiekolwiek spektrum zainteresowań, ale utraciłem niemal całkowicie umiejętność skupienia uwagi niczym dziecko TikToka. Z tą różnicą, że jest to wynik wewnętrznego żalu, który jak czarna dziura pochłania wszystko w jej pobliżu i rozszerza się nieustannie.

#przegryw #neet
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Hieronim: ubierasz w ładne słowa jak zawsze chyba gnuśność czy innego rodzaju otępienie. Może poszedłbyś za ciosem i zgłosił się gdzieś do pracy. Wtedy Twoje receptory będą sfokusowane na empirycznym doświadczaniu kołchozu i nie będzie czasu na rozterki, huop nabierze rutyny dnia codziennego, poprawi się rytm dobowy i będzie jako tako prosperował huop. Bez bezproduktywnego użalania się w nieskończoność.
  • Odpowiedz
Pozdrawiam z neetu! Ani mnie kołderka w plecy nie kłuje ani poduszka w szyję nie gryzie :D Jakże uwielbiam ten motyw pobudki i patrzenia za okno na świat poza moim pokojem... A wszystkim chudom którzy nie mogą sobie na neet pozwolić życzę by życie tak się im ułożyło żeby było to możliwe.

#przegryw #blackpill #neet
Don_Spierdonello - Pozdrawiam z neetu! Ani mnie kołderka w plecy nie kłuje ani podusz...

źródło: 1000017658

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tylko niewielki % neetu prowadzi szczęśliwe życie, większość z was obraca się 24/7 w otępieniu, gnuśności i zaburzeniach psychicznych przez nieuporządkowany tryb dnia. Ja jak sobie robię przerwy w kołchozowaniu, to czytam mnóstwo książek, ćwiczę w domowej siłowni, chodzę do Kościoła, grzebię w ogródku i czasem dnia mi nie starcza. Przeleżeć cały dzień w łóżku oglądając gołe baby albo klikać w gry....to jak więzienie. Na neetowanie trzeba mieć jakieś fundusze, po prostu.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zopyross: Smród z P---Y zniewolił, wygubił, posłał na zatracenie miliardy nieszczęsnych dusz! Wznieście modły do miłosiernego Boga Najwyższego, a ocali Was przed śmierdzącymi, obrzydliwymi, obślizgłymi, śluzowatymi POCHWAMI kobiet, które to stworzył, na naszą zgubę, Złowrogi Demiurg.
  • Odpowiedz
Cała moja osobowość opiera się na lękach, które wyrosły przez nieustanne tłamszenie. Ojciec mnie gnoił, mama z kolei miała cechy nadopiekuńcze, rówieśnicy mnie w najlepszym wypadku odrzucali.

Wszystkie moje cechy były miażdżone przez otoczenie - jak przedmiot poddawany wysokiemu ciśnieniu lub okręt wpadający w oceaniczną toń i spadający kilometry w głębiny. Wrak mojego „ja” oblepił strach, jak szczątki statku są pokrywane przez sól, plankton i osad, które je powoli zżerają. Nic ponad
Pan_Hieronim - Cała moja osobowość opiera się na lękach, które wyrosły przez nieustan...

źródło: IMG_0225

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ok oficjalnie jestem samowystarczalny, kuzynka zgodziła się wynająć moje mieszkanie w Polsce więc będzie tam mieszkać i opłacać rachunki więc koło 800 zł nie bede wywalać w powietrze, tylko od października nowe miejsce muszę znaleźć bo tu gdzie mieszkam zaklepał sobie inny student miejsce.

Więc z rentki 330 euro powinno starczyć mi na wynajem a jedzenie biorę od Brata Alberta.

#przegryw #renta #neet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach