Następnie obrońcy zwierząt powinni cisnąć na zakaz posiadania psów w blokach bo zwierze się męczy gdyż musi mieć adekwatnie do rasy i wielkości, wolny wybieg. Nie ma ogrodzonego podwórka nie ma psa. Proste.
Chociaż raz lewactwo mogło by zrobić coś pożytecznego.















Tym nieudacznym leniom nawet nie chce się porządnie ustawy napisać. Za takie coś powinien rząd podać się do dymisji.
Z nimi trzeba obchodzić się jak z dziećmi w szkole. Nie zrobi zadania dobrze to skreślić kartkę i niech pisze od nowa.