#przegryw Został mi kawałek "Z genealogii moralności" do dokończenia parę dni nie jej czytałem bo skupiłem się na "Biblii", jestem już na księdze sędziów. Jak już skończę tą pierwszą książkę to chyba zacznę czytać "Misteria" Hansuna Knuta. Od tego autora czytałem już "Głód" pozycja nawet dobra ale nic specjalnie wyjątkowego, ta którą planuje ma być niby lepsza.
@t4f9oy55: No właśnie, tylko co to znaczy dobrego? Tanią rozrywkę dobrze się czyta, ale nie za wiele to przynosi, a wartościowe nie zawsze lekko idą i się człowiek zniechęca ehh.
@t4f9oy55: Nie mam żadnych. Może baśnie sobie poczytam jakieś. Mam taki komplet księgi tysiąca i jednej nocy z 1973, ale trochę się boję, że się rozlecą jak zacznę czytać.
Możesz sobie też wkręcić, że czytasz taki bardzo długi post na tagu to może łatwiej będzie wysiedzieć bo scrolling łatwiejszy od literatury.
@t4f9oy55: Indukowanie w kontrolowany sposób schizofrenii aby zmusić mózg do aktywizacji. Brzmi dobrze, może będę kopiował po stronie i wklejał na wykop, wtedy to już w ogóle jakby czytać prawdziwy wpis.
Cała moja osobowość opiera się na lękach, które wyrosły przez nieustanne tłamszenie. Ojciec mnie gnoił, mama z kolei miała cechy nadopiekuńcze, rówieśnicy mnie w najlepszym wypadku odrzucali.
Wszystkie moje cechy były miażdżone przez otoczenie - jak przedmiot poddawany wysokiemu ciśnieniu lub okręt wpadający w oceaniczną toń i spadający kilometry w głębiny. Wrak mojego „ja” oblepił strach, jak szczątki statku są pokrywane przez sól, plankton i osad, które je powoli zżerają. Nic ponad
Człowiek który wierzy w to, że ma kontrolę nad zdarzeniami i decyduje o ich efektach jest jak kapitan małej łajby, który myśli, że ma władzę nad oceanem. To nie fatalizm, bo pewną kontrolę mamy, trzeba tylko znać jej zakres i nie popełniać grzechu pychy. Człowiek już dawno zapomniał, że jest częścią świata, że jest tylko chwilową formą powstałą z ziemi i równie szybko do niej powróci, że bez niej nie istnieje i
a rolą człowieka jest jak odbiera to co się dzieje i jak interpretuje wydarzenia i może tu ma wolność.
@Wiezien_grywideo_Ziemia: Tu na pewno, w końcu najczęściej człowiek cierpi nie przez same wydarzenia, tylko przez to jak je interpretuje. Pytanie też czy zobaczenie świata takim jaki jest naprawdę bez żadnych interpretacji czy filtrów jest w ogóle możliwe. A jeśli chodzi ogólnie o to co napisałeś, to kojarzy mi się jedynie przyczynowość
@t4f9oy55: No tak, o zmianie właśnie był ten wpis. Pytanie tylko jak tych zmian w świecie człowiek dokonuje i jakie dalekosiężne skutki będą one miały. To trochę jak z drzewkiem bonsai, można delikatnie drutem zmienić kierunek wzrostu tak by gałązki układały się zgodnie z wolą autora. Albo można wyłamać gałęzie i ułożyć je po swojemu przybijając gwoździami. A fragment o roślinkach miał być takim sprytnym pomostem między wschodnią i zachodnią
@t4f9oy55: Nie wiem czy efekt da się oddzielić od metody. Im więcej siły i kontroli wymaga metoda tym bardziej wyczerpujące będzie utrzymywanie wymuszonego stanu rzeczy. Takie ludzkie podporządkowanie zawsze będzie tylko chwilowe w skali czasu, bo bez stałego podtrzymywania natura szybko wróci na dawne tory. Nie jestem ekspertem w tym temacie, w sumie nie dawno o tym czytałem czytałem, ale jeśli dobrze zrozumiałem wu wei to właśnie polega na subtelnym
@Lord-Penetrator: Pan indywidualista oświecony ponad niemyty motłoch nie do końca zrozumiał. Płynięcie z prądem oznaczałoby bierność i rezygnację z działania. Działanie jest tu kluczowe, ale działanie płynne i precyzyjne, bez walenia głowa w mur z nadzieją, że zrobisz dziurę i przejdziesz dalej. Czasem wystarczy zauważyć, że obok są drzwi, które wystarczy pchnąć. Gdy człowiek jest niewolnikiem swoich instynktów i popędów wierzy, że jest tylko małym żuczkiem a wielki, zimny i
@Lord-Penetrator: Niezbyt trafny argument, bo Chiny gdzie taoizm miał ogromny wpływ, przez większą część historii wyprzedzały cywilizacyjnie zachód. Naturalną tendencją wszechświata jest ewolucja i rozwój, a podejrzanie dużo uwagi na godzenie sie z losem poświęca stoicyzm. Ale nawet nazywanie stoicyzmu bierną filozofią dla przegrywów byłoby takim samym kretynizmem. Mam wrażenie, że nadal nie rozumiesz tego co czytasz i tak jak pisałem w tekście kurczowo trzymasz się jakiejś swojej wizji, która
@Lord-Penetrator: To jest akurat dobre pytanie. Nie jestem taoistą ani żadnym ekspertem od tej filozofii, ale postaram się odpowiedzieć na tyle na ile ją rozumiem. Chaos to tylko ludzka perspektywa, ale założmy, że taki jest wszechświat. Harmonia nie jest przeciwieństwem chaosu i nie oznacza bezpieczeństwa. Tak, człowiek podlega cierpieniu, chorobom i śmierci, nikt temu nie zaprzeczy. Taoizm nie jest przeciw zmianom, jest za zmianami, ale inteligentnymi, wynikającymi z głębokiego zrozumienia
@Henson_: Wydaje się ciekawe, mimo narzekań, że główna bohaterka brzydka i postacie komiczne. Zastanawiam się w ogóle skąd ta krytyka? Czy ludzie nie grali w poprzednie części? Przecież Fable zawsze było takie karykaturalne i nieco cringowe, na tym polegał styl tej gry (w końcu brytyjski humor). Ja niestety nie zagram, bo na moim gracie już nie pójdzie, ale może w jedyneczkę jeszcze raz pogram.
#przegryw Wczoraj zrobiłem po wielu latach rewatch "American psycho" (ten film o Vanderze) bo ciągle wyskakiwały mi pojedyncze sceny na YouTube i w sumie zapomniałem, że to taki dobry film. Pod względem aktorstwa to jeden z najlepszych filmów w ogóle moim zdaniem.
@t4f9oy55: W sumie kojarzę autora, bumelant z demencją starczą, ale tu mu akurat wyszło. Tak się zastanawiam czy jest sens oglądania i pisania o tym filmie, bo w sumie to mniej więcej wszystko jest tam już napisane. Nie wiem co miałbym analizować, psychologia głównego bohatera wydaje się przedstawiona w dosyć oczywisty sposób. Może to co autor/reżyser próbował przekazać?
Upada pod krzyżem, dobranoc
źródło: Zrzut ekranu 2026-05-17 002508
Pobierz