Polak napiwku nie da? To mu doliczymy!

Są takie momenty, kiedy człowiek czuje, że został zrobiony w balona. Nie chodzi o zimną zupę czy długie czekanie na rachunek. Chodzi o subtelną, ale coraz powszechniejszą praktykę - doliczanie opłaty za serwis, bez pytania, bez ostrzeżenia, czasem nawet bez słowa wyjaśnienia.
z- 213
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















@jednorazowka: spójrz na ceny; tam ceny są już tak wysokie, że podwyżka o 10% już by mogła nie przejść w menu.