U mnie klasyk: "Idź na stabilne studia, potem znajdź bezpieczną posadę w urzędzie/korpo i przepracuj tam trzydzieści lat do emerytury”. Brzmiało rozsądnie, dopóki zderzenie z rzeczywistością nie pokazało, że "stabilność” oznaczała stagnację, minimalne podwyżki i wypalenie zawodowe już przed trzydziestką.
A jak było u Was? Jaką najgorszą radę dostaliście od kogoś, kogo uważaliście za mądrzejszego, i ile zajęło Wam zrozumienie, że to bzdura?



















@bachus: strefy czasowe maja spore znaczenie, to ze w ktoś sie łudził ze w bolandzie bedziemy obslugiwać caly swiat to jego problem psychiczny. Teamy sa takze dobierane kulturowo. Nic nowego w globalizacji. Dodatkowo indie to postkolonia brytow i ciagle maja wielokrotnie wiekszy potencjał niz bolanda, niezaleznie
@Martwy_stwor: L1 L2, Ameryka w konserwach normalnie. Intelektualistów do tego nie trzeba. Aktualnie na L1 wjeżdża AI na pełnej k...