Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracji. I to chyba po tych samych osobach. Czy Wy jako dzieci jak szliście gdzieś z rodzicami to sprzątaliście po sobie w miejscu gdzie się bawiliście (o ile takie było)? Np właśnie jakiś kącik dziecięcy w restauracji, pizzerii, czy jakiekolwiek inne miejsce publiczne. Zastanawia mnie to i trochę fascynuje bo ja np byłem raczej grzecznym dzieckiem, dobrze wychowanym, kulturalnym i
chrusto - Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracj...

źródło: comment_1654352823PQ7cqPD3kv3SWtE3ERmvi4.jpg

Pobierz
@chrusto no to u mnie podobnie. Rodzice wpajali mi, aby odkładać i sprzątać po sobie, a ja uczę tego samego swojego syna. Nawet czasem, gdy odbieram go z przedszkola, to muszę poczekać, aż poukłada zabawki, którymi się bawił.

Nie to, że byłem idealnie grzeczny i mój syn taki jest. Po prostu uczono mnie szacunku do rzeczy i przestrzeni, a publicznie (w tych restauracjach na przykład) szacunku do czyjejś pracy. No i ja
Na ośce jest rodzina, a w sumie była. Dwójka normalnych ludzi chłop i kobita. Mieli dwóch synów. Jeden z nich zmarł jakieś 10 lat temu na raka, drugi w zeszłym roku zapił się na śmierć, a dokładniej to znaleźli go w zimę martwego gdzieś na dworze. Przykre, bo to naprawdę normalna rodzina.
Jeden syn dostał wyrok, drugi nie dźwignął ciężaru życia. Zastanawiam się co sprawiło, że tak się rozpił. Nie raz go
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@trzeszczka: nie pamietam ile dokladnie pilem bo przez benzo urwal mi sie film na trzy dni. Mam tylko jakieś przeblyski. Strzelam ze set było duzo więcej. W środę wyrzucilem chyba 5 z szuflady a pewnoe wyrzucalem tez na bieżąco. I piłem tez w drodze ze sklepu.
#anonimowemirkowyznania
Dlaczego w Polsce gloryfikuje się biedę, a bogactwo jest utożsamiane z patologią?

Ostatnio w moich okolicach #samobojstwo popełnił dwudziestokilkuletni chłopak z dobrze sytuowanej rodziny. Społeczność wydała osąd, że coś musiało w tej rodzinie nie grać, że musiało się źle dziać w domu, albo że z dobrobytu się w głowie poprzewracało. Zero współczucia i refleksji. Ludzie w autobusie i na Facebooku potrafili dość okrutnie wyrażać opinię. Dla porównania kilka lat temu, także
Przenoszenie ukochanego maluszka do swojego łóżeczka w toku! Skierowanie go tam po kąpieli, wieczorne rytuały i uspienie nie stanowią żadnego problemu ʕʔ Wszystko idzie sprawnie i ochoczo, nowe własne gniazdko zostało w pełni zaakceptowane.
Po wybudzeniu w środku nocy i tak zabieramy dziecię do naszego łóżka, nikt nie będzie warował na dywanie, jak rano trzeba wstać do pracy.
#dzieci #rodzicielstwo #rodzice #rodzina #tatacontent #ciemnamama
ciemnienie - Przenoszenie ukochanego maluszka do swojego łóżeczka w toku! Skierowanie...

źródło: comment_1654238264Jcxh5RnQra7TPrIoOucfo1.jpg

Pobierz
@Cojman: 2,5 roku, już dawno nie je w nocy. Z rytuałów - zakładanie pizamki, czesanie włosów, podawanie łyżeczka probiotyku Entitis, układanie misiow w łóżeczku, oglądanie gwiazdek z projektora, czytanie bajeczek i potem już trzymanie za rączkę i usypianie.
Rodzice popełniają błąd wymagając od dzieci wkuwania na blachę materiału ze szkoły by miały piątki i szóstki, stosując argument że przecież najważniejsze to mieć dobre oceny i czerwony pasek (jakby to miało świadczyć o inteligencji i wartości) nawet z przedmiotów które nie interesują dziecka (np dziecko interesuje się fizyką ale z historii też musi mieć piątkę) i "nie przeszkadzając dziecku w nauce" podając mu żarcie pod nos, sprzątając w jego pokoju i
@AlienFromWenus zgadzam się. To, że dziecko musi zajmować się szkolną nauką po lekcjach to całkowite nieporozumienie. Na szczęście dla mnie szybko to zrozumiałem i nigdy nie starałem się być dobrym uczniem, bardziej takim na 3-4. I tak dostałem się do najlepszego liceum w województwie jako laureat olimpiady fizycznej. W liceum dalej tak samo luźno podchodziłem do nauczania. Średnia w okolicach 4.0, rozszerzenia z matematyki i fizyki na maturze napisałem najlepiej w klasie.
Wasi rodzice też wiecznie mięli/mają tendencję do porównywania was do porównywania was do osób lepszych od was (w ich mniemaniu), np do jakichś dzieci ich koleżanek, albo waszych kuzynów itd? Niekoniecznie tylko w kwestii nauki, ale tak ogólnie.

U mnie może nie jest to wprost, ale wygląda to tak, że lubi opowiedziec o jakiejś sytuacji gdzie to dziecko koleżanki się jakoś super zachowało, albo coś zrobiło, a na koniec powiedzieć do mnie
@viciu03: Prawda jest taka, że robią to tylko po to, aby samemu poczuć się lepiej twoim kosztem. Czerpią satysfakcję z poniżania cię.

Lepiej poczytaj o narcystycznych rodzicach - przyda ci się. Żadne tłumaczenie im czegokolwiek nic nie da, bo ich celem nie jest dogadanie się z tobą ani pomoc tobie. Ich celem jest zwyzywanie cię, aby poczuć się lepiej z samym sobą. Zrzucenie winy za ich porażki na ciebie i abyś
#anonimowemirkowyznania
Wstydzę się swojego ojca. Najgorsze jest to, że on często nie robi nic, co by było zakazane przez prawo lub powszechnie uznawane za niekulturalne. A to dlatego, że on odwala takie rzeczy, że nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby coś takiego zrobić. Na przykład ojciec czasem idzie do sklepu i przy okazji wyrzuca śmieci. Problem w tym, że przenieśli nam śmietnik i jest jakieś 100 metrów od bloku a sklep mamy
Mój ojciec ma tak, że kilka razy dziennie jakieś byle co albo mniejsze byle co go trigeruje i zaczyna się kilkuminutowa symfonia bluzgów i rzucania się. Typu, coś w kuchni jest nie tak postawione jak on by chciał i już hur dur, pies z balkonu nie wraca od razu po komendzie do domu to już za nim z żądzą mordu w oczach gania i bluzga i sprawia realne wrażenie, jakby chciał tego
Czy są jakieś leki bez recepty które można mu dosypywać do kawy/herbaty na uspokojenie?


@Sharlene: nie rób takich rzeczy. Jesli nie mozna liczyc na to, że pójdzie do specjalisty, a t byłoby najlepsze, bo jest cholerykiem i pewnie ma nerwicę, to jedynym sposobem wydaje się nagranie tego jak się zachowuje i pokazanie mu, kiedy złość mu już przejdzie i mozna z nim rzeczowo porozmawiać. Narobienie mu wstydu przed samym sobą może
Jak mialem 18 lat i mialem miec egzamin na prawo jazdy i strasznie sie nim stresowałem. Jeździłem dosyć dobrze jak na gowniarza w takim wieku ale strasznie balem sie ze zrobie jakis glupi blad i przez to uwala egzamin. Dzien przed egzaminem moj ojciec powiedzial mi zebym sie nie bal bo mam juz "zalatwione" zdanie egzaminu bo z kims tam sie hehe dogadali. Jak to uslyszalem to na drugi dzien podszedlem do
To nie jest ze zdjęć, gość co miesiąc przez 20 lat (i dalej to robi) nagrywał swoją córkę na tym samym tle. Więcej filmów znajdziesz na jego profilu
konrado12 - To nie jest ze zdjęć, gość co miesiąc przez 20 lat (i dalej to robi) nagr...
Wiedziałem, że kiedy dziadek umrze będę musiał wziąć mojego leniwego ojca na utrzymanie i spłacać jego kolejne długi. Nie sądziłem jednak, że do pierwszej awantury o to ile mam mu dać pieniędzy dojdzie w parę dni po śmierci dziadka, jeszcze zanim go pochowaliśmy.

Mój ojciec, który nie pracuje od 20 lat ma 1100 zł renty, został z domem 96m2 na wrocławski Sępolnie do utrzymania, tej jego renty nie starczy nawet na miesięczne