U córy w klasie (7 klasa SP) która wcześniej miała 26 osób, dokoptowali dwie osoby z innej równoległej klasy. Teraz nasza klasa liczy osób 28, podczas gdy tamta ma osób 19.
Podejrzewam dlaczego tak się stało, [1] nasza klasa reprezentuje nieporównywalnie wyższy poziom (jakieś 2/3 czy 3/4 klasy to czerwone paski, konkursy, wyróżnienia i takie tam, podczas gdy w tamtej to zwykle 3-4 osób) no i [2] jedno z tych dzieci jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ranger: jak się zmieści. Kiedyś jak odbierałem swojego dwulatka ze żłobka to miałem tylko wodę i chusteczki oraz jakaś torebkę. I była kupa po drodze i daliśmy świetnie radę
  • Odpowiedz
aktualnie noszę tylko mały octenisept, pieluchę, małe mokre chusteczki, tubka i sok/woda w butelce. Chociaż wolałbym taką "nietaktyczną".


@Ranger: zwykła nerka wystarczy, chustki są też w małych opakowaniach, dwie pieluchy, woda i przekąski zmieszczą się w każdą
  • Odpowiedz
No rozniesie mnie. Jadę pociągiem nad morze, bilet w przedziale dla podróżujących z dzieckiem, kupiony równo 30 dni przed wyjazdem żeby upewnić się ze przedział "na spokojnie" bez zawracania d--y innym, że dzieci pośpią bo nikt nie będzie gadł.

Dosiadlo nam się jakichś dwoje studentów ale spoko, siedzą cicho, jest gites. We Wrocku wysiedli, wsiadł typ. N------y tak że go się nie da zrozumieć jak mówi. Wali od niego wódą tak że
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 56
@haabero: superancko. Pamiętajcie teraz, że starszak będzie potrzebował czasu z Wami, bez malucha. Żeby po pierwszym szoku wygospodarować dla niego godzinkę chociaż na wspólne aktywności. I tata i mama.
  • Odpowiedz
Do dziecka, które boi się psów podbiega pies bez smyczy i obskakuje. Dziecko przeżywa duży lęk i stres. Rodzice proszą o zabranie psa. Okazuje się, że nie mają do tego prawa i muszą się tłumaczyć!

Nie ważny jest czyjś strach, traumą, alergia, fobia czy niechęć do ubrudzenia najnowszych ciuchów... nie, najważniejsze, że piesek się chce przywitać i być pogłaskany bo to lubi!

#psiarze #bekazpodludzi #patologiazmiasta #
WielkiNos - Do dziecka, które boi się psów podbiega pies bez smyczy i obskakuje. Dzie...

źródło: 1000134191

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejna, która się obudziła. Minimum rok na randkowanie. Przynajmniej dwa lata na wspólne mieszkanie. Rok do pierwszego dziecka. Baba będzie miała już 38 lat. To jakie zakładanie rodziny?! Co ona chce – zgarniać socjał za przyszłych moderatorów wykopu?
Nagle opis po polsku. Obcokrajowcy już jej nie kręcą? Natomiast "podróże" w zainteresowaniach oczywiście pozostały. Content na Instagram musi się zgadzać.

#dzieci #rodzina #zwiazki #macierzynstwo #
Wilczak - Kolejna, która się obudziła. Minimum rok na randkowanie. Przynajmniej dwa l...

źródło: Clipboard_08-02-2026_02

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1189 + 1 = 1190

Tytuł: Afryka Kazika
Autor: Łukasz Wierzbicki
Gatunek: literatura dziecięca
Ocena: ★★★★★★★★
Majku_ - 1189 + 1 = 1190

Tytuł: Afryka Kazika
Autor: Łukasz Wierzbicki
Gatunek: lite...

źródło: 352x500

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majku_ polecam przeczytać wersję rozszerzoną, 'Rowerem i pieszo przez czarny ląd'. Wersja dziecięca ma troszkę poprzekręcane jednak wydarzenia, żeby dzieciom nie było smutno. Facet był niebywale twardy, zwycięstwo uporu nad rozumem i okolicznościami. No i pewien znak czasów, skoro typ uznał,zę świetnym pomyslem na utrzymanie żony i dzieci jest zniknąć na parę lat, by pisać relacje do gazet.
  • Odpowiedz
Drodzy rodzice z tagu #rower. Z przyczepką zrobiłem setki kilometrów (dwójka dzieci na pokładzie) i było ekskluzywnie. Teraz wzielismy ze sobą foteliki mocowane do ramy i jest masakra. To znaczy dzieciom się podoba, ale wpływ na sterowanie i częste tracenie stabilności, zwłaszcza przy wyprzedzaniu przez samochody, sprawiają, że średnio mi się podobają te przejażdżki. No a żona nie daje rady na podjazdach, mimo że nie jest jakąś lebiegą. Obniżyłem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kuraku: no ja jestem zaskoczony. Przy pierwszej jeździe z fotelikiem to w ogóle prawie władowałem się pod auto, bo tak mną zawiało. Potem opuściłem ją trochę niżej i jest lepiej, ale dalej zdarza się, że jak wyprzedzają mnie samochody, to rower zbliża się do środka drogi. Zwłaszcza jak dziecko postanowi się np. obrócić. I jest dużo ciężej niż z przyczepką. Z przyczepką naprawdę robiłem chore trasy, a dopiero teraz czuję
  • Odpowiedz
@camelinthejungle: my od zawsze śmigamy z fotelikami. Kwestia przyzwyczajenia. ja jako dość szczupła kobieta nie mam problemu na podjazdach z 15kg dzieciakiem. Jak mieli 12 robiłam z nimi trase na jeziorze czorsztyńskim i fakt, że ten stromy kawałek musiałam podejść (co robili też ludzie bez dzieci) a tak to luzik,
  • Odpowiedz
Syn wziął piłkę gimnastyczną na łóżko, przykrył się kołdrą i zaczął się turlać. Po chwili słyszę charczenie. Zaglądam, a ten zaklinowany na piłce pod kołdrą. Wyciągałem go jak z pułapki chłop 6 lat na karku, a rozum odziedziczył po ojcu. Jeszcze inspekcja szyi i ojcowskie "wody się napij" jakby to było lekarstwo na całe zło tego świata. Jakbym to żonie wytłumaczył, że mi się młody połamał pod kołdrą jak ja mecz oglądałem.
  • 156
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach