#pytanie #ankieta #rozkminy #dziecko #dziecinstwo #rodzicielstwo #rodzina #patologia

Czy trudna sytuacja życiowa jednego z rodziców może być usprawiedliwieniem do kiepskiego rodzicielstwa?
Przykład: Kobieta jest matką ale oprócz tego ma męża alkoholika, który skutecznie utrudnia życie rodziny. Kłótnie i wyzwiska między nią a nim to standard.
Jeśli chodzi o wychowanie dziecka to kobieta zapewnia mu wszystkie potrzeby

Jak uważacie?

  • Tak, najważniejsze że materialnie wszystko jest 0% (0)
  • Pół na pół 25.0% (2)
  • Nie, to żadne usprawiedliwienie (mogła nie rodzić) 75.0% (6)

Oddanych głosów: 8

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03 nie jest akceptowalne, dziecko najbardziej w życiu potrzebuje rodzica, wsparcia i bliskości. Z biedy wyjdziesz, a konsekwencje psychiczne będą się ciągnęły długo, bardzo długo. I mówię to ja, dziecko nieobecnego i nieczułego rodzica, który ciagle był w pracy.
  • Odpowiedz
Uderzyłem swoją siostrę w tył głowy i tak poleciała, że lekko walnęła głową o blat o chyba będzie miała guza bo przykłada zimne. Nie wytrzymałem codziennie na mnie krzyczenie, bluzgi o byle co, poprawianie mówienie, że sobie nie poradzę. Gdy wezmę odkurzacz lub pozmywam to mordę wydziera bym zostawił bo nie umiem.Nie mogę zjeść w spokoju, posiedzieć w kuchni bo ta jest. Gapi mi się  na ręce, szarpanie.Nie mam siły, ledwo wyjdzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stan nfz - taka ciekawostka.
Koleżance wyszedł pozytywny test ciążowy. Z wyliczeń wychodzi 7/8 tydzień ciąży.
Zaczęłyśmy szukać lekarza i przychodni aby potwierdzić ciążę.
I uwaga to podsumowanie:
- pierwsza przychodnia z ginekologiem nie ma usg (a to przecież podstawowe narzędzie pracy)
- w drugiej termin na koniec sierpnia
  • 242
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1249
@darknightttt: NFZ dobry. Moja siostra podczas leczenia raka przed którąś chemią, miała badania i wyszło, że jest w ciąży. Wielka akcja przerywania leczenia, ratowania dziecka, a się okazało, że NFZ pomyliło wyniki. Brak słów.
  • Odpowiedz
Generalny remont mieszkania zakonczon. Nigdy więcej.
Kosztowało mnie to:

- 8 miesięcy życia
- całe oszczędności
- mój związek z fajną dziołchą
Amatorro - Generalny remont mieszkania zakonczon. Nigdy więcej.
Kosztowało mnie to:

...

źródło: image

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@maciss: 5 majstrów się przewinęło. Razem pod 100k bez nowych mebli. Ląduję na chacie z łóżkiem, biurkiem, jedną szafą i starymi meblami w kuchni, bo już nie mam siły tego dłużej ciągnąć - wymienię za rok-dwa. Łazienka jest na tip top przynajmniej.
  • Odpowiedz
Może nie granat ale jednak petarda w szambie...

Tak sobie wczoraj siedzimy z żoną przed domem, późno popołudniowa kawa, rozmowy o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, co trzeba zrobić w obejściu, ot zwykłe pogaduchy starego małżeństwa. Nagle dzwoni krewna, dziewczyna w naszym wieku, która w czwartek wydaje za mąż córkę. Dzwoni i pyta, czy nie przyszlibyśmy na wesele. Hmm, o tym, że wesele będzie, wiedzieliśmy od kilku miesięcy, ale nikt
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak poradzić sobie z toksycznymi rodzicami podczas organizacji wesela?
Mam toksycznych rodziców, co całe moje życie mieszają się we wszystkie moje sprawy. Praktycznie całe życie podejmowali za mnie decyzje, a każdy jakiś mój opór od małego był tłamszony awanturami i zgrywanie ofiar przez rodziców. Wyrobili u mnie takie poddaństwo, że decydowali we wszystkim, od wyboru szkoły czy studiów, z kim mogę się spotykać, kto może być moim kolegą itd.. Dodatkowo każde
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jesli to nie bait to musisz sie w końcu odpępowic.
Zaakceptuj fakt ze rodzicom będzie przykro. Zaakceptuj ze moze byc awantura. Zaakceptuj ze w skrajnym przypadku nie beda na ślubie.

I zakomunikuj swoje, nie negocjuj.
  • Odpowiedz
skoro Cie to przeraza to nie masz empatii lub elementranej wiedzy.


@mirko_anonim: skoro mnie to przeraża, to właśnie świadczy o empatii, inaczej miałabym to w dupie xD nigdzie się z typa nie naśmiewam, najwyraźniej projektujesz tutaj jakieś swoje lęki i złe doświadczenia

Nie wiesz czy gdybys miala takich starych to bys byla taka sprytna i przejrzala cala gre


no właśnie moi starzy byli nadopiekuńczy i egoistyczni (typu nie, nie pojedziesz
  • Odpowiedz