Chuop ugotował kapustę z mięsem i kiełbasą, do tego usmażył placków ziemniaczanych i dwa jajka sadzone. A także pokroił ogórka konserwowego z warzyw. Taka strawa wyszła. Porcja chuopska na zdjęciu. Apetyt dla jego wraca. Polskie jadło, nie będzie się chodziło głodnym i smaczne. Tyle z plusów. Z minusów podczas robienia skaleczyłem się. Aczkolwiek i tak fajny na ciepło obiad dla żołądka. Kapusta z przepisu mamy, placki od Ania Gotuje, a reszta bez
tomwick55 - Chuop ugotował kapustę z mięsem i kiełbasą, do tego usmażył placków ziemn...

źródło: 1000027375

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kącik rodzicielski: jeśli gnijecie z #bombelek w domu i szukacie mu rozrywki ale zwykle rysowanie "nie chce mi się" to zaproponujcie mu formę interaktywna: namaluje coś a potem ożywimy to w ai. Chwilowo mojego zachęciło - on rysuje w AI na podstawie zdjecia to transformuje jak chcemy #dzieci #rodzice
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czuczer: narysuj mu na papierze z metra uliczki, daj do przyklejania naklejki z autami i kredki do rysowania otoczenia, też trochę zajęcia jest. Potem autkami możecie po tym jeździć
  • Odpowiedz
Zgadzacie się? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

user42 - Zgadzacie się? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

SPOILER

źródło: image

Pobierz

Zgadzacie się?

  • jestem kobietą: tak 9.0% (40)
  • jestem kobietą: nie 5.6% (25)
  • jestem mężczyzną: tak 20.6% (92)
  • jestem mężczyzną: nie 64.8% (289)

Oddanych głosów: 446

  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 68
@Prawdziwy_Oponiarz: takiego typowego z ubiegłego stulecia, który nigdy w życiu mi jedzenia nie zrobił choć wracał pierwszy po pracy do domu, nie wiedział do której klasy chodzę ale jak przychodziły moje koleżanki to był pierwszy się na nie poślinić w przedpokoju, takiego który zdradzał moja matkę i czuł się ofiara jak go wywaliła z domu i tak nastawił całą dalszą rodzinę, Myślę że standardzik dla moich roczników, choć nie, moje
  • Odpowiedz
✨️ Trudna relacja z ojcem i problemy prawne
Mireczki, pomóżcie, bo nie wytrzymię... Dziś odebrałem telefon ze szpitala w sprawie swojego ojca, który jest już starszym człowiekiem i kolejny raz w krótkim czasie zabrało go z domu pogotowie. Pani ze szpitala pytała czy mogę go do siebie zabrać, bo nie może dłużej mieszkać sam. Jak nie to trafi do DPS-u, który będzie domagał się ode mnie pieniędzy.
Problem w tym, że ojciec od
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:

Domyślam się, że teraz czeka mnie wizyta u adwokata, ale chciałem wiedzieć czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji i czego mam się spodziewać?

Spodziewaj się płacenia z DPS ojca.
I tak, wiemy, nie zasługuje na to. Ale alternatywa jest, żeby tacy ludzie umierali pod płotem lub żeby płacili za nich wszyscy, a nie tylko Ty i pozostała rodzina.
Zwolnienia obligatoryjne są dla biednych (ale tak naprawdę biednych,
  • Odpowiedz
Szkoła publiczna na wschodzie kraju (w każdym razie bardziej niż na zachodzie). Dzieci w drugiej klasie przynoszą portfel za 600zl, rodzice podwożą je autami za milion, od małego iPhony, ferie na Dominikanie, potrafią się śmiać z dziecka ze było na wakacjach tylko w innym europejskim kraju. Odechciewa się wszystkiego. #rodzice #dzieci #rodzicielstwo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@qmato: Tak to jest dziwne, ja naprawdę próbuje to zrozumieć bo na zachodzie aż tak tego nie widać. Gigantyczna szara strefa, dużo małych firm więc Porsche albo AMG w leasingu ale to nadal nie tłumaczy tego jakimi pieniędzmi ludzie obracają.
  • Odpowiedz
Po prostu nie mogę uwierzyć jakimi ignorantami jesteście. Właśnie czytam na wykopie o pseudo-badaniu że połowa Polaków nie ma oszczędności na więcej niż 3 miesiące życia i od razu "hurr durr nieodpowiedzialni ludzie decydują się na dzieci". Czy wy naprawdę nie wiecie że dobrobyt dzisiaj nie bierze się z pracy? I nie ma znaczenia ile zarabiasz?
Dam wam jeden przykład. Para robotnik+kosmetyczka z dwójką dzieci. Za dużo z tej roboty nie wyciągają
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój syn, lvl 8 (albo 9, jeśli patrzeć tylko na rok urodzenia...) pierwszy raz pojechał gdzieś sam - bez rodziny, na dłużej, niż dwa dni. Pojechał na cały tydzień na zimowy obóz z drużyną harcerską. Wiem jaki jest mój syn i spodziewałem się, że będzie co chwila wydzwaniał, że kolega mu coś zrobił, zabrał, że się z kimś pokłócił i żeby w ogóle to zabrać go do domu bo on już nie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba nie pasuje do obecnego spoleczenstwa.
Jak jade w odwiedziny do rodziny czy znajomych to ok mam telefon przy sobie jak by cos z pracy bylo.
Ale mam go w kurtce, i nie dotykam nie uzywam,

Tymczasem jak mnie brat odwiedza albo siostra,jej dzieci to ok pogadamy chwile, pobawie sie z dziecmi, a siostra lub brat pokazuja mi jakies tiktoki, filmy na telefonie,albo sami cos co kilka minut sprawdzaja na tych telefonach.
Albo daje bratu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: tak, należę. ja mieszkam w super wsi. Dużo dzieci.
Dzieci chodzą na farmę, gdzie uczą się rolnictwa.
Dużo zajęć dla dzieci, harcerstwo, kluby modelowe, kluby lego, szkoły ogrodnicze, organizują grupowe jazdy rowerowe co jakiś czas.
Jeszcze wszystkiego nie rozpracowałam, ale się nie nudzimy.
A w tym roku sąsiednia wieś obchodzi 100lecie Kubusia Puchatka.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak za czasów podstawówki normictwo mnie wrobiło w kradzież butów. Takiemu typkowi buty zaginęły w szkole. Była akcja poszukiwania. Jeden powiedział, że to ja niby i tak się rozeszło, aż do tego co mu buty zginęły. Ten poskarżył Pani. Czy nawet ten co oskarżył. Inni przy okazji słyszeli i myśleli, że ja je zabrałem. Jeszcze często ten co mu zginęły buty przychodził z kolegą i mówił żebym się przyznał, to będzie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po swojej stronie miałem tylko rodziców i nikogo więcej, nikt się za mną nie wstawił


@tomwick55: tyle dobrego, niektórzy to by jeszcze w------l od swoich rodziców dostali żeby się przyznać
  • Odpowiedz
@tomwick55: jak miałeś rodziców po swojej stronie to pół biedy.
Z perspektywy szkoły rodzice dzielą się na dwie grupy - tych którzy za wszelką cenę bronią swoich dzieci i Ci którzy kiwają głowami i wracają do domu o--------ć swoje latorośle.
Ja akurat od gimnazjum dosyć często wchodziłem w różne konflikty z nauczycielami, ale zawsze byłem kulturalny, zawsze merytoryczny i walczyłem o sprawy które były tego (moim zdaniem) warte. Zazwyczaj na
  • Odpowiedz
zawsze byłem grzeczny, byłem całkowicie posłuszny nawet jeśli wykorzystywano to by mnie krzywdzić. chyba jestem dziewczyną, bo podobno "dziewczynki się wychowuje żeby były grzeczne". też tak mieliście? #depresja #nerwica #rodzice #przegryw
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak radzić sobie z rodzinnymi oczekiwaniami w trudnych sytuacjach?
Mirki, mam nietypowe pytanie. Mieszkam 100 km od domu rodzinnego i babki. Zazwyczaj to ja musiałem jeździć do rodziców i na tle rodzeństwo było to dosłownie 5 razy częściej, bo mieszkam bliżej i nie mam dzieci. Zwłaszcza babka domagała się moich przyjazdów. Ostatnio niestety babka zapadła na zdrowiu i trafiła do ośrodka, jakieś 50 km ode mnie. I wymyślono sobie, że mam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach