Jak to wygląda, jak kobieta rządzi w związku/malzenstwie?
Ogólnie, u mnie zawsze było w związkach tak, że często się czegoś radziłem dziewczyny, lubiłem potwierdzić swój wybór itp. Z drugiej strony nie byłem nigdy zbyt uległy, nie dało się mnie zdominować, raczej to ja byłem tym, który umiał zdominować. Nie lubię jednak zbyt dominować.
Czy jak kobieta rządzi w związku, to oznacza, że facet jest ciepłą kluchą, beciakiem, że ona mu rozkazuje? Jak
Ogólnie, u mnie zawsze było w związkach tak, że często się czegoś radziłem dziewczyny, lubiłem potwierdzić swój wybór itp. Z drugiej strony nie byłem nigdy zbyt uległy, nie dało się mnie zdominować, raczej to ja byłem tym, który umiał zdominować. Nie lubię jednak zbyt dominować.
Czy jak kobieta rządzi w związku, to oznacza, że facet jest ciepłą kluchą, beciakiem, że ona mu rozkazuje? Jak























Mam na myśli kompleksowe podejście, czyli dieta, sport, pielęgnacja cery, sen i regeneracja, a z czasem korzystanie od czasu do czasu z zabiegów medycy estetycznej (to jako opcja do dogadania). Żeby nie być hipokrytą, sam oferowałbym w takim układzie to samo.
No bo wiecie,
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora