Wpis z mikrobloga

Czy tylko ja trafiam na takie korpo, gdzie panuje mindset jedzenia „na szybko” i byle czego, byle smakowało? W każdej firmie, w jakiej pracowałem są co każde święta Bożego Narodzenia (i nie tylko) żarty, o tym, jak to #rozowepaski, czy #niebieskiepaski muszą schudnąć, czy wejść na dietę. To samo z siłownią, albo większość ma dwie lewe ręce i jest z tym na bakier, albo zaczyna ”od poniedziałku”. Nie, że mi to przeszkadza, ale dla tych ludzi jest niepojęte, że jadam zdrowo, bez panierek i ogromnej ilości tłuszczu, odmawiam ciasta, bo liczę kcal, moje plany na czas wolny, to najczęściej trening itp. W delegacji też ciężko wyjść przed szereg, bo każdy chce sie najeść kebabów i napić. Głupio się jednak nie integrować. Już bym wolał na takiej delegacji pójść wieczorem na trening, zdrowa kolację i kluby. Nie kieruje się w życiu aż tak przyjemnościami, tylko mam swoje cele.
Ciężko znaleźć osobę, z którą można mieć dość podobny mindset na takie tematy, szczególnie w pracy.

#korposwiat #praca #niebieskiepaski #rozowepaski #trenujzwykopem #mikrokoksy #mirkokoksy #zalesie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LadnyChlopczyk: Mam wrażenie że 90% tych wszystkich 30 letnich anetek i adasiów z biura to ten specyficzny typ ludzi co są na "diecie" od 5 lat na której przytyli 2 kilo, wypróbowali 2137 diet oprócz tej mówiącej o deficycie kalorycznym, chodzą na siłownię 3 razy w tygodniu "dla zdrowia" koniecznie z trenerem personalnym i ciągle wyglądając tak samo. Fani wszystkiego z napisem PROTEIN i subskrybenci diety pudełkowej Pro fit sport+
  • Odpowiedz
Ciężko znaleźć osobę, z którą można mieć dość podobny mindset na takie tematy


@LadnyChlopczyk: trochę się nie dziwię, bo większość ludzi ćwiczących i liczących makro, bez problemu radzi sobie z sytuacjami które wymieniłeś, tym bardziej że nie zdarzają się one codziennie. Gdy ktoś przynosi z jakiejś okazji ciasto do pracy, to normalnie jem i ucinam kcal z późniejszych posiłków. Nie muszę jeść pięciu kawałków serniczka - mogę jeden i nikt
  • Odpowiedz
@Kernwaffe @LadnyChlopczyk bo tak jest, nikt tego nie potwierdził naukowo taka prywatna obserwacja. Od tego roku nawet koleżanka mojej mamy stwierdziła, że będzie na diecie i zacznie ćwiczyć na siłowni, mówię, że bez sensu bo nie da rady i zaraz jej się znudzi to zostałem zjechany, że nie moja sprawa jak ktoś wydaje pieniądze. Obserwując u siebie to klienci trenerów sami faceci 30+ plus z brzuszkiem i kobiety 40+ zaniedbane
  • Odpowiedz
siłownię 3 razy w tygodniu "dla zdrowia" koniecznie z trenerem personalnym i ciągle wyglądając tak samo.


@Kernwaffe: jak nie maja celów sylwetkowych to czemu maja inaczej wyglądać?
  • Odpowiedz
W delegacji też ciężko wyjść przed szereg, bo każdy chce sie najeść kebabów i napić. Głupio się jednak nie integrować. Już bym wolał na takiej delegacji pójść wieczorem na trening, zdrowa kolację i kluby. Nie kieruje się w życiu aż tak przyjemnościami, tylko mam swoje cele.


@LadnyChlopczyk: musisz byc lubiany w firmie :)
  • Odpowiedz