Mam dość korpo i tego rynku pracy, tych śmiesznych wypłat i tego całego kur-twa, nigdy nie kupię sobie domu czy dobrego auta za te śmieszne grosze. W jakie zawody można iść żeby jeszcze dobrze zarobić i nie być popychadłem? Wiadomo usługi na swoim mechanika, budowlanka, barber czy elektryka. No ale zaczynam od zera i mam zamiar poświęcić spory kawałek czasu żeby wejść w jakąś branże gdzie ten potencjał jest. Macie pomysly w

HadrzanMosambista












