Zdrowa kobieta po latach "szukania siebie" nagle robi z siebie wielką ofiarę losu, podpinając się pod prawdziwe dramaty ludzi zmagających się z ciężką depresją, autyzmem (bycie zarozumiałym m*kolem się nie liczy jak coś #kmwtw) czy niepełnosprawnością fizyczną. Gdyby była facetem to zapewne dawno by się wylogowała, a nie "gubiła" zagranicą. Chętnie bym jej tu pojechał najcięższymi epitetami, jakie
39 proc. kobiet deklaruje, że w wolnym czasie poświęca się lekturze książek, podczas gdy w przypadku mężczyzn odsetek ten jest niemal trzykrotnie niższy – 14 proc. Ponadto po książkę w wolnej chwili sięgają częściej także mieszkańcy największych miast (46 proc.), osoby z wykształceniem wyższym (42 proc.), kadra kierownicza (48 proc.), pracownicy administracyjno-biurowi (48 proc.), uzyskujący dochody per capita przekraczające 6 tys. (46 proc.) i osoby o
Szkoda tylko, że ankieterzy rzadko dopytują o konkretne tytuły. Gdyby to zrobili, mogłoby się nagle okazać, że za tym wielkim intelektualnym triumfem kobiet kryje się po prostu masowe pochłanianie fanfików o 2,5-metrowych wilkołakach-bossach mafii ( ͡º͜ʖ͡º)
Kurła, pierwszy raz mam problem z czytaniem książki przez to, że dostaję od niej rzutu alergii. Glut leci ciurkiem, kicham, ale między smarknięciami i tak czytam... Dobrze, że książka cienka xD
źródło: temp_file7815471821675754069
Pobierz