@dzieju41: To jest taki gówniany amerykański zwyczaj. Z tym że w Stanach to podchodzą w odpowiednim momencie, a nie gdy masz pełne usta w połowie posiłku, tylko jak już się nic przy stole nie dzieje i jest szansa, że jeszcze coś zamówisz.
  • Odpowiedz
W USA taki problem, że minimalna dla takich pracowników jest inna od ogólnostanowej dla całej reszty, więc bez tych napiwków serio by pewnie głodowali


@XanderPLXE: Mirku ale GOWNO MNIE TO OBCHODZI. Kelnerowi placi pracodawca. Ile mu placi to nie moja dzialka.

Podam Ci 2 przyklady:
1: portugalia. Idziemy cos zjesc. kelner widzi ze mlody zafascynowany tym co plywa w akwariach (no swieze zarcie mieli :PP) Wyciagnal jakiegos kraba i dal mlodemu potrzymac zeby
  • Odpowiedz
Co byście zrobili na moim miejscu:
-wchodzę do restauracji, zajmuję miejsce.
Czekam na menu, na jakiegoś kelnera (same kelnerki w tym przypadku) i… nic.
Siedzę 10 minut, w końcu jakaś sfochowana kelnerka przyszła, położyła mi menu na stół nie patrząc na mnie i odchodzi nadąsana.
(Najlepsze jest to, ze nigdy nie byłem w tym miejscu, wiec nie mógłbym nawet jakoś nieświadomie zrazić do siebie personelu)
Ok, wybrałem jakieś tam jedzenie… zamykam menu, czekam.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czyste_Buty: Następnym razem nie sadzaj d--y w dowolnym miejscu. Po wejściu do knajpy, nawet jak nie ma tabliczki "poczekaj na wskazanie stolika", to zaczepiasz pierwszego lepszego kelnera i mówisz, że prosisz o stolik dla x osób. Wtedy wiedzą, że w ogóle istniejesz i usadzają Cię w miejscu, które też dla nich jest ok ze względu na obłożenie. I jak o Tobie wiedzą, to za chwilę ktoś przyjmie zamówienie. A jeżeli
  • Odpowiedz
Czy w gastro używa się w ogóle zmywarek?
W kebabie to jeszcze rozumiem że te talerze po kebabach to ścierka przetra i znowu leci do klienta, ale w jakiś "fancy" knajpach śniadaniowych to używają zmywarek.
Jedynie gdzie widziałem zmywarki to chyba w sieciowce marche
#gastronomia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razdwatrzy55 dokładniej w Polsce typowo używa się tylko funkcji wyparzania, a zmywa ręcznie, bo jest szybciej i dokładniej niż w taniej zmywarce, a takie szybkie i dobre są bardzo drogi i wymagają odpornej zastawy
  • Odpowiedz
Mam już dość tej ebanej pizzeri. Kręcę placki, około 500 dziennie, nadgarstki i dłonie odmawiają posłuszeństwa powoli, a właściciel jeszcze dał mi do przeszkolenia jego przygłupiego syna, bo będzie chciał otworzyć swoją plackarnię. Jest tak głupi, że przerasta go odmierzenie porcji sera. Nie jestem w stanie go kontrolować cały czas, a później ludzie piszą skargi, że myśleli, że ser w cenie i szef do mnie ma wąty, że nie przypilnowałem jego przygłupiego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę kupić torbę termiczną, bo ludzie dziwnie patrzą jak w Wigilię i święta na rowerze jadę, a tak będzie wymówka, że w pracy.

Po co zamawiać cokolwiek przez aplikacje?
👉 chcesz zamówić kebsa
👉 płacisz 25 zł za dowóz
👉 płacisz 25 zł za zbyt małe zamówienie (często jest minimalna kwota)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też wam się wydaje że ceny garmażerii na święta odleciały?
Krokiet z kapustą i grzybami 10zł, pierogi 20szt - 50zł. I to nie w cateringu magdy gessler tylko w budzie na osiedlu albo od grażyny na olx. Przecież to są podstawowe, proste do zrobienia potrawy z tanich składników a wychodzi drożej niż jedzenie w restauracji. To nie powinno aż tyle kosztować, zaraz to nikogo nie będzie stać na zrobienie świąt

#swieta
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@janek_kombajnista: Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz. Jeśli oczekujesz wegańskich alternatyw dla mięs, to one będą gorsze. Jeśli jesteś przyzwyczajony do fast foodu, to przez jakiś czas każde inne żarcie będzie odczuwalne jako gorsze. W ogóle te wegańskie kupne a'la kiełbaski i inne rzeczy są nie tylko niesmaczne, ale i niezbyt zdrowe. Ja na przykład bardzo lubię czasem sobie zrobić zwykłe proste półchrupkie warzywa na parze, do tego jakieś strączki,
  • Odpowiedz
@janek_kombajnista: A ja lubię sobie od czasu do czasu zjeść w wege knajpie. Przeważnie jestem zadowolony. Co innego jakieś wegeplastry cze wegeboczek, no slabe to, ale w knajpach potrafià w wege. Oczywiście jestem mięsożerny.
  • Odpowiedz
Nie rozumiem dlaczego szefowie restauracji często sami robią sobie pod górę celowo pogarszając jedzenie poprzez stosowanie gorszych składników.

Mam na osiedlu pizzerię, która na początku oferowała wysokiej jakości produkty z naprawdę świetnymi składnikami i umiarkowanymi cenami. W weekendy trudno było znaleźć wolny stolik, mnóstwo ludzi tam jadło, a na googlu ocena lokalu wynosiła 4.8.

Niestety po kilku latach czuć, że szef leci w kulki i stosuje tańsze zamiennikami sprawiając, że ta pizza smakuje przeciętnie.

Dodatkowo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy to formuła w której obsługa krzyczy na klientów? ( ͡ ͜ʖ ͡)


@Gorniti: Niemiły pan cały czas pyta o konkrety, a ja chciałem tylko kupić kawę i ciastko. Nie polecam tej miejscówki.
  • Odpowiedz