W sumie to prawda że to wszystko wina mężczyzn. Tylko że nie młodych. A pokolenia naszych rodziców że rozpuścili swoje córki, a dobrych chłopaków zagonili do bezsensownej pracy jak któryś zdolny to się uczył całymi dniami nie mając nic z tego. Jego rówieśniczki balowały. Jak ułomek albo z biedniejszej rodziny to od młodości pracował w jakimś kołchozie, magazynie za granicą albo nauczył się fachu. Ale za to córkom radzili żeby porządnego faceta

zulugulubenc2














