Klienci GASTROmafii to naprawde naiwniacy.

Ida do rystauracji i placa np z stejka z ryzem 100-150pln i czekac po 15-30 min
gdzie to samo w domu by kosztowalo 40pln i zajelo by 20 minut ugotowanie,jeszcze by zostalo na drugi dzien,

Jakos jak ide do mechanika i wymienia mi rozrzad w silniku to zaplace np 1000pln i elo.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: patrząc w ten sposób, to tak, naprawa samemu może wyjść drożej. Ale jak już masz garaż i zgromadzisz podstawowe narzędzia to potem wychodzi taniej.

Co do restauracji musisz zapłacić za pracę wielu ludzi, którzy przygotowali ten posiłek i podali pod nos. Dodatkowo miejsce nie jest za darmo i dzierżawa lokalu sporo kosztuje.
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: Jeśli myślisz o perspektywie oszczędzania i zaspokojenia głodu, to tak, tylko wlicz w to czas na zdobycie zesonowanego mięsa, kompetencje robienia steka.

ALE (i najważniejsze)

W chodzeniu na steka nie chodzi tylko o zaspokajanie głodu. A o co? Zgadnij...
  • Odpowiedz
@ruut: no jest to ciekawe doswiadczenie, siedzisz se na tarasie, w lokalu sami Latynosi, a na ulicy mieszaja sie zule, uberowcy z Azji Srodkowej i bogole w furach za gruby hajs xd ale jedzenie jest serio dobre
  • Odpowiedz
@jedzbudynie: a to jakoś zaskakująco dużo? 2 dychy to kosztuje często sama kanapka, oczywiście mówię o knajpie, a nie jakiejś piekarni gdzie dają Ci kanapkę do łapy i co najwyżej masz jakiś stolik w kącie do zjedzenia na stojąco
3 dychy jajecznica/szakszuka/itp to też standardzik
do tego kawa i wychodzi te 4 dychy

oczywiście znajdziesz i jajecznicę za połowę tego z kromką zwykłego wczorajszego chleba ale raczej mówimy o lokalach
  • Odpowiedz
@jedzbudynie: jeszcze żeby się tym szło najeść, ale te śniadania to porcje dla przedszkolaków. Nie wiem jak ktoś może się dać tak dymac i świadomie wydawać 40 zł za omleta czy tam jajecznicę z 2/3 jajek z dodatkami. Mój wzrost to 176 cm, waga 75kg czyli wszystko w normie, a na śniadanie zjadam jajecznicę z 5 jajek z boczkiem i do tego 3 kromki chleba razowego z masłem, serem i
  • Odpowiedz
Halo #warszawa czy ktoś podpowie mi, gdzieś jakieś viralowe pączki? Patrzę, że #ksiazulo nie powiedział, gdzie stać w kolejkach i gdzie pączki są takie jak powinny być - czyli w zasadzie jakie?

Mam od niedawna #instagram i zależy mi na wysokiej jakości kontencie! Nie chcę popełnić faux pas i przekreślić się na długie miesiące w socialach!

Gdzie po pączki stoją znani i lubiani jutuberzy i gwiazdy?
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brygadzistausmiechnietejpolski: Z polecanych: Moni raszyn (mało kiedy są, lepiej dzwonić i sb zarezerwować) i z Warszawskich to mi bardzo smakują "Skrzypek Krzysztof Cukiernictwo". Co do zagodzińskich to się zgadzam z esubą, nie porwały mnie. Fajny klimat, fajny sposób pakowania ale to tyle.
  • Odpowiedz
@brygadzistausmiechnietejpolski: tak to prawda bikle to drogi syf ale ostatnio jadłem dniowego od nich po 5 latach przerwy i kurcze chyba trochę się polepszyli ale nadal za 9zł to scam i syf i wole zjeść z grzybków oskroby czy innych dookola wawy

teraz nawet jak zjem świeże max 2godzinne małe pączki u zagoździńskich to przypominają mi auchan....

poniżej fotka zagośdzińscy 2017, ciemne, głęboko smażone, zajebiste, tanieee
eSUBA94 - @brygadzistausmiechnietejpolski: tak to prawda bikle to drogi syf ale ostat...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
Mimo, że ceny w restauracjach coraz większe, to jestem jeszcze w stanie je zrozumieć w przypadku dań obiadowych, bo wymagają często długiego czasu na przygotowanie - jakieś pieczenie mięsa etc., ale czego nie jestem w stanie pojąć to cen śniadań. Są wyższe niż obiady.

Tosty z awokado za 50zl czy jakieś jajka na chałce 60zl wciąż mnie dziwią, choć jest już to normą cenową. Przecież takiego tosta to się robi 5 minut.
Kekoludek - Mimo, że ceny w restauracjach coraz większe, to jestem jeszcze w stanie j...

źródło: IMG_9662

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kekoludek: sniadania sa modne, wiec restauratorzy trzepia na tym hajs. nie zdziwilbym sie gdyby w weekendy na tych prostych daniach trzepali wiecej niz na obiadowych, do sniadaniowni sa czasem takie kolejki ze smiech
  • Odpowiedz