Fajne czasy mamy...
Przed kovidem obiad 14-16zł + zupa 7zł - zestaw dało się kupić nawet za 15zł (danie dnia + zupa)
Po kovidzie obiad ok 20-25zł + zupa 12zł - wychodziło ok 30-35zł za zestaw

Ostatnio byłem na weekend wyjazdem w 4 osoby - 2 knajpy w małej mieścinie
Opcja1 - pominąłem bo ceny zniechęciły. Schabowy + 2 ziemniaki + jakiś dodatek 62zł / żurek 25zł (lub inna zupa - 23zł) jak ktoś weźmie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artem17: Minimalne wynagrodzenie w 2019 roku wynosiło 2250 zł brutto

Dla przypomnienia: od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4 806 zł brutto miesięcznie

Na temat cen w uk, nie wypowiem się merytorycznie bo ciężko powiedzieć co znaczy top. Ale byłem na weekend i wydałem więcej niż 1000zl.
  • Odpowiedz
Klienci GASTROmafii to naprawde naiwniacy.

Ida do rystauracji i placa np z stejka z ryzem 100-150pln i czekac po 15-30 min
gdzie to samo w domu by kosztowalo 40pln i zajelo by 20 minut ugotowanie,jeszcze by zostalo na drugi dzien,

Jakos jak ide do mechanika i wymienia mi rozrzad w silniku to zaplace np 1000pln i elo.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: patrząc w ten sposób, to tak, naprawa samemu może wyjść drożej. Ale jak już masz garaż i zgromadzisz podstawowe narzędzia to potem wychodzi taniej.

Co do restauracji musisz zapłacić za pracę wielu ludzi, którzy przygotowali ten posiłek i podali pod nos. Dodatkowo miejsce nie jest za darmo i dzierżawa lokalu sporo kosztuje.
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: Jeśli myślisz o perspektywie oszczędzania i zaspokojenia głodu, to tak, tylko wlicz w to czas na zdobycie zesonowanego mięsa, kompetencje robienia steka.

ALE (i najważniejsze)

W chodzeniu na steka nie chodzi tylko o zaspokajanie głodu. A o co? Zgadnij...
  • Odpowiedz
Miasto Gdańsk chce wydzierżawić lokal na 10 lat za 40k miesięcznie. I wy się dziwicie, że w Polsce są takie ceny w restauracjach? Przecież to w dużej mierze wina czynszojadów. U mnie na osiedlu jedna restauracja padła, bo czynszojad podniósł im czynsz, a potem 2 lata stało to puste. Chłop wolał nie zarabiać niż się dogadać. Taka to mentalność: wycisnąć jak cytrynkę. Teraz przyfarcił, bo przejęła młoda ekipa, która robi wyjątkowy serwis
NadwornyPanicz - Miasto Gdańsk chce wydzierżawić lokal na 10 lat za 40k miesięcznie. ...

źródło: image

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U mnie na osiedlu jedna restauracja padła, bo czynszojad podniósł im czynsz, a potem 2 lata stało to puste. Chłop wolał nie zarabiać niż się dogadać.


@NadwornyPanicz: U mnie na osiedlu była taka pizzeria. Chłop latami narzekał że ma wysoki czynsz, że właściciel nie chce mu sprzedać on by chętnie kupił, że nie opłaca mu się w to inwestować itp. W międzyczasie postawił sobie drugi lokal, już w pełni swój.
  • Odpowiedz
W każdym lokalu menu na 8 stron, bo zachodni/południowy model w którym masz krótka i najczęściej stałą kartę absolutnie się nie sprawdza


@Bestia_z_Jellystone: To mnie zawsze dziwi, chociaż znam parę miejsc mających krótkie menu i zazwyczaj są zapchane pod korek. Wolę iść do knajpy serwującej jakieś typ jedzenia niż wszystko od a do z bo zazwyczaj jakość jest wysoka, a ceny przystępne jak na polskie jadłodajnie.
  • Odpowiedz
@ATAT-2: syrop to bierzesz sypiesz warstwę pędów, ugniatasz mocno by jak najbardziej je "zmiażdżyć", zasypujesz warstwą cukru i powtarzasz do wykończenia materiału (im cieńsze warstwy tym lepiej, ważne aby ostatnia warstwa to był cukier i było go dość sporo aby zakrył wszystko), słoik stawiasz (może być słoneczne miejsce) i czekasz aż puści sok. Później syrop odcedasz i resztę zalewasz alkoholem - masz dwa w jednym ( ͡ ͜
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Wookie2020: Jakościowo wszystko było bardzo dobre. Wyżej jest makaron z sosem mięsnym a niżej coś tajskiego z wieprzowiną i grzybami.
  • Odpowiedz
Jedna z restauracji w #wroclaw, z ofertą "all You can eat" posiada taki wpis.

"Prosimy o przemyślane zamawianie. W przypadku pozostawienia powyżej 100g jedzenia doliczana jest opłata w wysokości 50% ceny"

W teorii wydaje się to ciekawy sposób walki z marnowaniem jedzenia, który przy ofercie "zapłać i jedz ile chcesz" zapewne się zdarza.
Z drugiej strony mamy tuż pod tym informację o braku możliwości pakowania na wynos, co by zapobiegło marnowaniu.
innovi - Jedna z restauracji w #wrocław, z ofertą "all You can eat" posiada taki wpis...

źródło: 1000032431

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
@innovi: restauracja to biznes, chodzi przede wszystkim o pieniądze. Natomiast idea jest i tak słuszna. Nie ma co liczyć na wspaniałomyślność ludzi. Jak dasz taką możliwość to wszystko rozwalą, rozkradną, zmarnują.
  • Odpowiedz
daje kiepskie miejsca pracy i standardem jest oszukiwanie na podatkach (najniższa krajowa reszta pod stołem ) czesto praca na czarno.


@polish-expert: pytanie czy bez turystyki byłyby jakieś inne miejsca pracy w zamian? bo imo lepiej pracować niż siedzieć na bezrobociu.
  • Odpowiedz
@HexenHeretic: turystyka ma ten problem ze gnębi lokalsów, a śmietankę spija wąskie grono. Lokalny stolarz czy mechanik nie zarobi na turystach, a wyższe ceny w gastro i nieruchomości ze względu na turystów już go dotykają.
  • Odpowiedz
zjadłem (swoją drogą średnie) śniadanie w restauracji Charlotte Bouillon przy Nowym Świecie 6/12 w Warszawie, i na koniec dostałem taki Twór jak na zdjęciu, podobno papier się skończył i nie byli w stanie wydrukować paragonu fiskalnego¯\(ツ)/¯ gdzie się zgłasza takie rzeczy? warto, nie warto? ktoś się w to bawił?

#gastronomia #warszawa #oszukujo #podatki
nalogowiec - zjadłem (swoją drogą średnie) śniadanie w restauracji Charlotte Bouillon...

źródło: IMG_0375

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach