jeszcze na sam koniec szychty jak se kanał sprzątałem to dziad psychopata musiał dostać jakiegoś napadu furii, bo ni stąd, ni zowąd dostałem w łeb (dobrze, że miałem kask) formą do robienia kostek lodu xd coraz fajniej z tym psycholem j-----m, a za tydzień mam z nim mieć nocki, zupełnie bez nikogo wokół ehhhhhh

zazdrosny

















