To jest nie do uwierzenia. Człowiek kulturalnie pyta gdzie we Władysławowie znajdzie restauracje, które nie wpuszczają psów.

W komentarzach rozwścieczeni psiarze wyzywają bogu ducha winnego człowieka bo nie chce jeść z psami xd

Link do wpisu na fejsbuku bo to trzeba zobaczyć na własne oczy.

#psiarze #bekazpodludzi #patologiazmiasta #gastronomia #wladyslawowo
WielkiNos - To jest nie do uwierzenia. Człowiek kulturalnie pyta gdzie we Władysławow...

źródło: 1000133240

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gównowacenie gastronomii odc. 2137.

We Wrocławiu otworzyła się kawiarnia - w starej opuszczonej fabryce.
Normalny człowiek, jeszcze 10 lat temu pomyślałby - kto chce iść do brudnego kołchozu żeby wypić kawę za 25 zł?
W 2026 roku to przeżycie, metafizyka, w końcu coś oryginalnego. A pod spodem fakty są takie, że ceny lokali tak odkleiło, że w centrum, w ładnym lokalu w kamienicy prowadzenie kawiarni traci sens. Za to ludzi też tak odkleiło, że
enten - Gównowacenie gastronomii odc. 2137.

We Wrocławiu otworzyła się kawiarnia - w...

źródło: 741820659_1445578600709925_8780731868734019500_n

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enten: A na świebodzkim jest lepiej?
Rozłożone stoliki i leżaki, dodane chińskie ledy i jest 'klimat' do kotleta w bułce za 50zł i piwa za 20zł
Wszystko przy brudzie, kurzu, szczurach i smrodzie poplacowym którym tam gnije.
Ale chętnych nie brakuje.
  • Odpowiedz
#polska #gastronomia #wakacje #bekazpodludzi #heheszki

Zaczynamy lipiec, a to oznacza że oficjalnie otwieram sezon na Polaków niedowierzających, że w gastro nad polskim morzem jest drogo!

Mam nadzieję, że jesteście już gotowi na te wszystkie artykuły na WP pod tytułem: "byłam w Mielnie/Sopocie/Łebie i za dorsza/śledzia/flądrę zapłaciłam 100/150/200 złotych, szok"

Ja osobiście już się nie mogę doczekać postów na wykopie na temat ziemniaków
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@walicwasss: sprawdzałam to jakiś czas temu i żeby wejść we franczyzę trzeba mieć ok. 2 mln zł własnych środków, zdolność kredytową i przede wszystkim zaakceptować zasady narzucone przez sieć.
Z jednej strony dostajesz ekstremalnie rozpoznawalną markę, know-how, marketing i duży ruch klientów. Ale z drugiej to dalej franczyza: opłaty, brak pełnej niezależności, "odpowiedzialność zbiorowa" marki.

Moim zdaniem ma to sens głównie wtedy, gdy masz już inne biznesy albo znacznie większy
  • Odpowiedz
@walicwasss: Też to kiedyś analizowałem i myślę że 99% sukcesu to jest wyczajenie dobrej lokalizacji. Jak otworzysz maka w jakieś nowej galerii handlowej, na starym mieście czy na jakimś lotnisku to masz już samograję do końca życia xD. Tylko zapewne za otworzenie maka w takim miejscu idą łapówki o jakich się fizjologom nie śniło
  • Odpowiedz
  • 2
lekarzowi


@Vadzior: To mówisz, że jeszcze za nisko wyceniają prywatne wizyty? I za tę finansową powściągliwość należą się czekoladki na osłodę ubogiego życia.
  • Odpowiedz