Gdyby wybory miały cokolwiek zmienić, już dawno zostałyby zakazane
Na prezydenta został wybrany ćwierćinteligent, "pogromca komunistów" będący ich agentem, utrzymujący rodzinę z regularnych "wygranych w totolotka". Kto miał rządzić ten rządził, kto miał czerpać z tego korzyści ten czerpał, a ludzie się cieszyli bo sobie wybrali na prezydenta słupa w którym widzieli symbol zwycięstwa.





















W moim doświadczeniu, typowa wizyta na SOR to wieloetapowe czekanie, pojedynczy epizod czekania rzadko przekracza cztery godziny, ale w sumie trwa to nierzadko kilkanaście.
Na przykład, taka wizyta ze złamaną ręką, nie mierzyłem nigdy tych czasów dokładnie, ale mniej więcej