W wyborach też większość ludzi raczej nie głosuje "za", tylko przeciw tym drugim. Może to tłumaczy dlaczego w czasach wolnej elekcji wybierano królów z zagranicy - nie dlatego że ktokolwiek głosował "za" nimi, tylko dawali możliwość zagłosowania przeciwko wszystkim pozostałym.
Pacjent zapomina (lub nie dożywa), a rejestracja nie odpowiada

Ministerialne dane, które podaje Menedżer Zdrowia, obnażają prawdę o liczbie nieodwołanych wizyt u lekarzy. Winne jednak są nie tylko nawyki chorego, ale też system pacjent nie może dodzwonić się do placówek medycznych, a w skrajnych przypadkach nie dożywa umówionych terminów.
z- 130
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















Podatnik i tak zapłaci, lekarz i tak zarobi, wszystko się zgadza.
Lepiej żeby nie przychodził, jeszcze zarazki roznosi i trzeba go obsługiwać. Trudno się dziwić że system rezerwacji nie rozwiązuje problemu dużej liczby nieodwołanych wizyt, bo z perspektywy tego systemu to korzyść a nie strata.
Jak dla mnie to wygląda jak całkiem mało. Jasne że zdarzy się że komuś coś wypadnie i nie dojedzie (tym bardziej jak jest akurat chory). Nie da się zupełnie uniknąć takich sytuacji. Kilka % wizyt nie brzmi jak skandalicznie dużo.
Jeśli traci na tym klinika/lekarz - to niech się sami starają potwierdzać wizyty z pacjentami, albo umawiają na więcej niż potrzeba, wiedząc z góry że ileś osób nie przyjdzie. A jeśli traci pacjent - to już jego problem z jego winy.