To nie jest wymysł XXI wieku ani „boomerskie gadanie”. Mamy na to konkretne źródła historyczne.
Już 2,5 tysiąca lat temu Platon pisał, że młodzi są roszczeniowi, nie szanują autorytetów i „świat zmierza ku upadkowi”.
Sokrates… narzekał na pisanie.
Twierdził, że pisanie zniszczy pamięć, da ludziom pozór wiedzy zamiast prawdziwego myślenia i rozleniwi umysł.
Potem historia powtarza się jak pętla:













![Szewko: Zaślepieni sekciarze prawicowi nie widzą winy agenta ICE [27:00]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/317c8d2d06f9134632a8c7affd9897e34c6dbff210a5dfe720e4ed5b680efb49,w220h142.jpg)





Kiedyś było tak, że płacąc kartą, sklep musiał ponosić prowizję. Coraz częściej będzie odwrotnie – to obsługa gotówki stanie się droższym wariantem. Przykład ze Szwecji, gdzie pracuje moja znajoma – sieciówka odzieżowa. Od kilku lat sklep jest całkowicie bezgotówkowy.
Co się zmieniło?
Wcześniej trzeba było przychodzić pół godziny przed otwarciem:
– dostać się do sejfu albo czekać na kuriera z kasetą pieniędzy,
– rozłożyć gotówkę na kasach,
@raseri: Nie ma żadnej, ale to naprawdę żadnej realnej zalety obsługi gotówki w sklepach — z perspektywy przedsiębiorcy.
Jeżeli jesteś za tym, żeby gotówka nadal była głównym środkiem płatniczym, to OK — to jest opinia i masz do niej prawo.
Ale wtedy trzeba też uczciwie wziąć na klatę fakty:
Obsługa gotówki jest droższa (liczenie, konwoje, straty, błędy), mniej wygodna (czas, procedury, odpowiedzialność), bardziej ryzykowna (kradzieże,