posłuchajcie tego otóż wybrałam spodenki wygodne i bez kieszeni i wydumałam plan że klucze zostawię w skrzynce a wezmę tylko kluczyk od niej to już zawsze łatwiej go rozdysponować oraz telefon więc kluczyk wsadziłam w etui od telefonu a telefon za gumkę od spodenek i liczyłam że się nie będzie bardzo ruszał ale wbrew moim oczekiwaniom zaczął migrować i wyobraźcie sobie typiarę na bieganiu która zagląda sobie w gacie dosłownie w okolice
Śledztwo czeskich dziennikarzy badających międzynarodową sieć naciągaczy prowadzi do polskiej firmy. Mimo interwencji urzędów i prób zastraszania ze strony spółki, oszustwo nadal działa na skalę międzynarodową.
Prace w pasie drogowym prowadzone są chaotycznie i niezgodnie z projektem organizacji ruchu. Nikogo to nie interesuje. Najwyżej kiedyś dojdzie do jakiegoś wypadku, ale przecież wypadki się zdarzają. Policja nie jest w stanie nic w tej sytuacji zrobić. Chcesz wesprzeć moją działalność?
@Riolet: jakby emeryt na niego nie najeżdżał na chodniku to nie musiał by wskakiwać, czyli masz gwoździa w mózgu że oceniasz po wyrawanym z kontekstu fragmencie nagrania
@Riolet: normalny człowiek nie najeżdża na pieszych na chodniku, pieszy miał prawo się bać i uderzyć w szybę żeby zwrócić uwagę ślepego emeryta, ze strachu nawet poszedł na ugodę, bo emeryt mu groził, nie wiem jakim d0wnem trzeba być żeby bronić bandytę rozjeżdżającego ludzi, każdy ma prawo do obrony zanim przyjedzie policja
Bezmyślność ludzka mnie dobija czasem. Po lesie u mnie latał królik, taki zwykły hodowlany, ktos go wywalił pewnie. Próbowałem go złapać bo na wolności dlugo nie pożyje ale uciekał. Poprosilem o pomoc mi znajomą co u weterynarza pracuje, w końcu pod siatką zwiał na jedna posesje co małżeństwo lekarzy mieszka. Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie. Facet do mnie, że no był królik
@PijeWodePoPierogach: zgłaszaj na policję znęcanie się nad zwierzętami i tyle, nie ma co się cackać z patologią, lekarze potrafią być takimi samymi patusami jak osiedlowe dresy
Dmytro Jarosz, były lider Prawego Sektora, zwrócił się do Polaków. Napisał, że Polacy na ukraińskiej ziemi byli okupantami, a Ukraińcy mieli absolutne prawo niszczyć najeźdźców i agresorów