Mirki mam problem. Jestem cały czas śpiący, nie mam na nic energii ani ochoty. Funkcjonowanie jest dla mnie męczarnią. Na siłkę latam tylko dlatego, że mam w sobie dużo samozaparcia, ale na treningu nie mam kompletnie siły. Ziewam miedzy seriami, wszystko robię jak za karę. Jest tak niezależnie czy śpię 7h czy 12h. Badałem tarczyce wyszło że mam subkliniczną niedoczynność ale branie Eurhyroxu również gówno dało, wiec wyrzuciłem ten syf. Co może
Badałem tarczyce wyszło że mam subkliniczną niedoczynność ale branie Eurhyroxu również gówno dało, wiec wyrzuciłem ten syf.


@na-dia:

xD i się #!$%@? dziwisz.
Dostosować dawkę z lekarzem (możłiwe, ze była za wysoka lub za niska) lub zmienić z nim na Novothyral czyli nie samo T4 a T3 z T4
Jesteś #!$%@? chory, ale nie biorę leków - dlaczego się źle czuje? Just wykop things
Czy samo stanie 10 godzin w pracy ale bez dźwigania jakiegoś dużego ciężaru mocno obciąża organizm i układ nerwowy? Bo teraz mam na wakacje robotę i nie wiem czy kontynuować 6 dniowe push pull legs czy lepiej zrobić sobie jakieś 3 dniowe fbw albo 4 dniowy split? Po robocie nie czuje się jakiś zajechany i trening robię normalnie, ale nie znam na tyle swojego ciała żeby to tak ocenić. Może ktoś kto
@Arekt: IMO optymalnie, aby utrzymywać NEAT na wysokim poziomie i można pozwolić sobie na sporo jedzenia. Do tego jak wyżej wspomniałem, jest to naturalny sposób aktywności, bo człowiek stworzony jest do pokonywania dużych dystansów, czyli np. do chodzenia, czy poruszania się truchtem. W ten sposób dbasz o zdrowie i raczej się nie zmęczysz, o ile nie jest to bardzo wymagająca i obciążająca psychicznie praca. Do tego właśnie trening, dieta i forma
#anonimowemirkowyznania
Jestem skinny fat, 24 lvl. Bardzo chudy ile bym nie zjadł, ale jak za dużo zjem to wywala mi jeszcze bardziej bęben. Mimo, że chudy i mało tego body fata to brzuch mam jak u ulańca, chude rączki jak patyczki, klata prawie wklęsła albo jak dzieciak. Kościste ramiona, obojczyki. Chciałem poprawić chociaż brzuch ćwiczeniami jednak to nic nie daje. Ćwicze już prawie rok. Dodatkowo hantle na ręce, bicki i też żadnych
@AnonimoweMirkoWyznania spoko, też tak mówiłam od zawsze "nie da się". Musisz liczyć kalorie i ćwiczyć siłowo, nie ma opcji żeby to nie przyniosło efektów. Znam to "ile bym nie zjadł" a okazuje się, że może i zjesz jednego dnia 3000 kcal ale drugiego już 1000 kcal albo codziennie zbyt mało. Policz zapotrzebowanie, jedz nadwyżkę i ćwicz. Powodzonka.
Siema, siema, przychodzę z kolejną transformacją, tym razem trochę starszego Mirka, a raczej Franka.

Ogólnie Frank okazał się kozakiem, bo założył sobie, że plan będzie trzymał w 100%.

W sylwestra wliczał 2 butelki wina w makro żeby nie przekroczyć założeń. (Podwyższone makro)

Co tydzień w pracy jadł 3 kawałki pizzy 50cm, po której zawsze osiągaliśmy najniższe ważenie. (Pizza dla zasłużonych którzy przychodzili w sobotę na nadgodziny. xD)

Cardio kompletnie 0, pracował na
Pobierz Lewusx - Siema, siema, przychodzę z kolejną transformacją, tym razem trochę starszego...
źródło: comment_1656860434feKIlWppjARUP4p2kiFohK.jpg
SQ: 245 -> 250
BP: 145 -> 147,5
DL: 325 -> 327,5

total: 715 -> 725
waga: 92,1 -> 92,6
wilks: 451,25 -> 456,37

#!$%@? się ostatnimi spalonymi przysiadami, #!$%@?łem pół grama kofeiny i z 50 mg dmaa i nie mogło to nie pójść xD. Posłuchałem @bdm_bq i dołożyłem przysiady z dwusekundowymi pauzami do ostatniego bloku i choć robiłem je na razie tylko 3 razy, to myślę, że i tak już pomogły,
Xaroks - SQ: 245 -> 250
BP: 145 -> 147,5
DL: 325 -> 327,5

total: 715 -> 725
wag...
@Xaroks: No i tutaj środek ciężkości w siadzie o wiele lepiej wyczuty, widać ze na dole więcej kontroli i lepsze napięcie, także może coś już zaskoczyło (albo kwestia dyspozycji dnia, ale liczę ze 255 zrobione podobnie za miesiąc zobaczę ;).

Zajebiście Ci to idzie. Dokładnie takie wyniki w 93 sam chciałem celować w pierwszym starcie btw. Trzymam kciuki dalej
Co tam się stało?


@venomik: sterydy sprawiają, że dużo szybciej rośnie siła mięśni, ale wytrzymałość ścięgien i przyczepów pozostaje taka sama, bo rozwoju tych tkanek nie da się przyspieszyć sterydami.

Plus ćwiczenie, gdzie w najbardziej rozciągniętej fazie, gdy obciążenie na ścięgno jest najwyższe, masz jednocześnie największe obciążenie kilogramami.
Widać, że sezon wakacyjny i na siłownie schodzi się jakaś patola i przejezdni. Nie mówię już o tym, że hantle #!$%@? na cztery strony świata a jak odłożone to nawet nie łaska dwa obok siebie z tym samym ciężarem

ale dzisiaj musiałem marnować czas żeby znaleźć karabińczyki do wyciągów do podpięcia chwytów, karabińczyki które i tak były "na stałe" podpięte do wyciągów trytytkami, żeby nikt ich nie zdejmował.

A kiedy już znalazłem
No i oczywiście na koniec jakiś koleś, mimo że wszystkie prysznice były wolne, musiał akurat wbić się do tego koło mnie i chlapać mi na stopy swoimi płynami


@Catmmando: mordo chciałem Cię tylko bliżej poznać, bo niezły tyłeczek miałeś i to białe co leciało po nogach, to nie był płyn do mycia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pobierz Kasahara - > No i oczywiście na koniec jakiś koleś, mimo że wszystkie prysznice były ...
źródło: comment_1656849468VCpmFW4wALTvSxd4gPs4w0.jpg
Musze zrobić przerwe w redukcji. Ostatnio po szybkim spadku z 76 na 73 mega odczułem to na wygladzie i generalnym flow. Moge nawet zaryzykować że straciłem zapał do tego wszystkiego. Było to spowodowane jak myślę za dużym deficytem cal i zmęczeniem po cardio, zawirowaniami w pracy. Aktualnie 75.2 robie pauzę 10dniowa i wracam na drogę do 69kg. Film z dzisiaj przy średnim oświetleniu. #silownia #mikrokoksy #redukcja
Bexans94 - Musze zrobić przerwe w redukcji. Ostatnio po szybkim spadku z 76 na 73 meg...
Pytanie do mikrokoksów,

z jakich powodów chodzicie na siłownie? Osobiście jako osoba z 3 miesięcznym stażem na siłowni (dwa lata temu chodziłem na siłownie u mnie na osiedlu) trudno jest mi zrozumieć co kieruje ludzi by kilka dni w tygodniu tam uczęszczać.

Po pierwsze- jest to zajęcie nudne. Nie czarujmy się- jesteś zamknięty pod dachem z różnymi hantlami i maszynami często bez widoku na słoneczko. Panuje monotonia- widzisz ten sam krajobraz- generyczną
Wyjaśnijcie mi odwieczny dylemat dlaczego niektórzy mogą żreć na potęgę i mieć kaloryfer jak mój kumpel, który może bezkarnie obżerać się pizzami, słodyczami i jeść w cholerę ponad zapotrzebowanie kaloryczne.

No, a ja muszę tyrać na to jak pojep, chociaż nie mam jakichś wielkich skłonności do tycia, jestem przecietny. Gdzie jest ten czynnik, który o tym decyduje? Też bym chciał #!$%@?ć jak mój kumpel codziennie co chce i mieć kaloryfer.

#odchudzanie #