via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Jak sobie radzicie zeby wasze żony po urodzeniu dziecka miały więcej czasu na odpoczynek, seks etc? Bo przy dziecku wydaje się to praeie nie możliwe a rodzice moi nie są chętni do pomocy a matka żony to ciągle narzeka i sobie nie radzi z opieką? Znajomych też nie mamy aby pomogli. Mieszkamy na zadupiu. Nawet na seks nie ma czasu bo dziecko się budzi i jest bardzo wymagające i płaczliwe, kolki, ząbkowanie,
Nawet na seks nie ma czasu bo dziecko się budzi i jest bardzo wymagające i płaczliwe, kolki, ząbkowanie, zaparcia, no ciągle coś.


@Maedhros: a czego się spodziewałeś? Od narodzin dziecka, przez kolejne kilka lat twoją dotychczasową aktywność seksualną podziel przez 5.

Zmęczenie, niechęć, bezsilność, #!$%@?. Dla większości rodziców małego dziecka to codzienność, wiec i na seks nie ma siły, czasu i ochoty. Przywyknij, bo lepiej nie będzie.
Co byście zrobili na moim miejscu?
Prolog jest taki że udało mi się kupić rodzicom 3.5t ekogroszku z PGG na swoje dane, rodzice biedni nie są (tata pracuje za granicą, niedawno młodemu kupili moto za 6k a ma 15lat) a auto mam zarejestrowane na tatę bo OC tanie.
Ubezpieczenie wychodzi wiec zażartowałem że w ramach ostatnich urodzin i jako podziękowanie za kupno węgla mogliby mi opłacić to ubezpieczenie, mama stwierdziła że chyba
maikeleleq - Co byście zrobili na moim miejscu?
Prolog jest taki że udało mi się kupi...

źródło: comment_1660111690kLaCjhIMiA0JPrVLveDyZh.jpg

Pobierz
Gurwa, przez jeden post przeczytany na mirko przypomniało mi się o mojej "rodzinie" od strony mojego świętej pamięci tatka.

TL;DR:


Otóż moi dziadkowie dożyli całkiem ładnego wieku (dziadek 82, babcia 84 lata), choć końcówka ich życia nie należała do radosnych bo było to ciągłe chorowanie. A jak wiadomo - ciągłe chorowanie wymaga pomocy i opieki ze strony najbliższej rodziny. Dopóki żył dziadek to z babcią było względnie dobrze, ale dziadek potężny chłop
#anonimowemirkowyznania
Duży, duży problem mam u siebie w rodzinie. Od dłuższego czasu trwa wojna między moją żoną a moją mamą. Czasami były spokojniejsze okresy, czasami burzliwe. Jednak teraz szambo się wylało. Ogólnie mieszkamy w oddzielnych mieszkaniach, ale z wyjściem na wspólne podwórko. Większość sytuacji spornych jest o naszą córkę. We wszystkich kłótniach zawsze próbuję stawać po stronie żony. Wychowujemy w sposób może nietypowy dla starszego pokolenia, mało kontaktu z elektroniką, zdrowe jedzenie
no cóż : Może odetnij się od pępowiny i żyj z własną rodziną. To jest Wasze dziecko i Wasze życie, Wy córkę wychowujecie i Twoja żona ją nosiła i urodziła. Twoja matka już swoje wychowała i nie powinna, kategorycznie, się #!$%@?ć w cokolwiek. Może ewentualnie doradzić, jeżeli tego chcecie. Twojej żonie to się nie dziwię, że jej przeszkadza. Mnie dziwi, że wyszła za faceta, który ma ją niżej od swojej matki.
---
Mam znajomego, którego matka się nad nim znęcała, nawet gasiła papierosy na jego skórze, ma ślady bicia a teraz mają normalne relacje, odwiedzają się i zastanawiam się jakim cudem xD znam też dziewczynę, którą matka jak miala niecale 2 lata zostawila w koszu pod drzwiami ojca, że ona nie chce się nią opiekować a teraz ta córka jak gdyby nigdy nic mieszka i kumpluje sie z matką. Ja bym nie potrafiła czegoś
Po co chcecie dzieci? Jak patrzę na swojego ojca to razem z bratem mamy go za #!$%@? i przygłupa. Większość kolegów i koleżanek ma takie doświadczenia z ojcami że praktycznie rola tych ojców sprowadzała się do żywiciela rodziny i tyle. Po co dzieckio w takim razie? Nie lepiej odkładać na jakiś fundusz emerytalny zamiast powoływać na ten #!$%@? świat nowych niewolników? To wygląda jak egoistyczna próba zapewnienia sobie poczucia celu życia i
KoninaBeZiomeczka - Po co chcecie dzieci? Jak patrzę na swojego ojca to razem z brate...

źródło: comment_1659987623E95y50sOBU9rANC1Bqpf59.jpg

Pobierz
@Dragimir: A skąd wiesz? Może będą mieć na #!$%@? na ciebie i nikt ci nie poda tej szklanki wody bo zamiast na emeryturę albo androida to utopiłeś pieniądze w dzieci które nie zechcą mieć z Tb nic wspólnego

@Mezomorfix: Prawda. U mnie dziadek miał bogatego ojca który pracował w biurze, ale dziadkowi powiedział że jak chce do szkoły to ma sobie sam zarobić na podręczniki bo 6 dzieci do szkoły
#anonimowemirkowyznania
#meksyk #finanse #rodzina #pieniadze #bieda

Moja siostra w 2010 pod pretekstem wyjazdu do Hiszpani, wyleciała do Meksyku z poznanym przez internet chłopem który był u nas w domu w Polsce. Od tamtego czasu nigdy nie widzieliśmy się na żywo, nie przyjechała do Polski ani razu, mama tylko z nią rozmawia przez telefon.

Wyszła za tego kolesia, ma dwoje dzieci.

Od czasu wylotu - co jakiś czas, siostra przez mamę wysyła sobię
#anonimowemirkowyznania
#zalesie #bekazpodludzi #rodzina #zwiazki #logikarozowychpaskow
Boże jakie życie jest śmieszne.
Moja kuzynka w wieku 22 lat związała się z facetem, który miał 40 lat +
Każdy w rodzinie miał ją za dupodajkę i że robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy, narobiła mu 4 dzieci.
Faktycznie kuzynka, żyła w luksusach itp itd, nigdy nie była w pracy.
Kuzynka w wieku 29 lat wzięła rozwód, z "swojej" winy bo puściła się z
@tesknilam_ ja mam jedno i szczerze nie wyobrażam sobie, nie chce mieć więcej. To jest naprawdę ciężka praca i dużo stresu - nie chodzi o to że dziecko Cię denerwuje tylko 9golnoe czy wszystko dobrze, czy zdrowe itp itd. Już nie wspomnę o rozkinach jak się wojna na Ukrainie zaczęła :/
Chyba kiedyś gdzieś już o to pytałem, ale:
Czy wyprowadzkę z domu rodzinnego uważacie za duży przełom w Waszym życiu?
#pytanie #ankieta #dom #rodzina #relacje

Jak było w Waszym przypadku?

  • Tak, mega pozytywny przełom 76.0% (19)
  • Tak, ale w negatywnym znaczeniu 0% (0)
  • Nie, nic/niewiele zmieniło to w moim życiu 24.0% (6)

Oddanych głosów: 25

#anonimowemirkowyznania
Moja sytuacja: mam prawie 30 lat i mieszkam ze starszą matką.
Jeżeli chodzi o "ogarnięcie życiowe" to nie czuję się jakbym był jakiś upośledzony: mam pracę, prawko, auto, sam sprzątam, umiem ugotować, płacę rachunki, opiekuję się kotem (starokawalerstwo zobowiązuje xD) i załatwiam wszystkie potrzebne w życiu sprawy (dom na wsi więc dochodzą też wszystkie związane z tym obowiązki).

Jednocześnie czuję przywiązanie do swojego domu rodzinnego i wiem, że matka ma tylko
#anonimowemirkowyznania
Moja żona nie potrafi rozmawiać o konkretach. Luźna rozmowa o pierdołach, pogodzie, serialach czy czymkolwiek niezobowiązującym przebiega w spokoju. Gdy tylko trzeba porozmawiać o konkretach, coś zaplanować, podjąć decyzje zaczyna się drama. Nerwy wywoływane nie wiem nawet czym. Nie podnoszę głosu, nie wcinam się, po prostu zadaję konkrente pytania o konkretne rzeczy. Tyle wystarczy by wyprowadzić ją z równowagi. Będzie wesoło, patrząc na to, że przed nami właśnie budowa domu.

Nie,
Nigdy nie rozmawiałem na temat seksu w małżeństwie z moimi braćmi, ani żona nigdy nie rozmawiała na ten temat ze swoimi siostrami (każdy ma dzieci i są sporo lat ze sobą). W sumie nigdy się nie zastanawiałem, ani nie miałem potrzeby o tym rozmawiać.

A jak u was? Rozmawiacie o seksie z rodziną?

#seks #kiciochpyta #rodzina
#anonimowemirkowyznania
Skoro tyle się tu mówi o #blackpill i #hipergamia to jak w takim razie ludzie funkcjonują w związkach czy po ślubie? Skoro taka różowa chce tylko chada i na zawołanie może mieć minimum normika wystarczy że odpali telefon (o ile już się nie kręci wokół niej) to jak funkcjonują pary w 2022 gdzie jest jednak sporo przeciętnych gości? Kontrolujecie te różowe jakoś czy co? Nie wiem, zabraniacie im chodzić same do
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skoro tyle się tu mówi o #blackpill...

źródło: comment_1659625905HHBzvSEgk4rH7lalmsAIyG.jpg

Pobierz
BezwzględnaNiewiasta: @NadmiarNiedoboru: kisne jak widze typiary, które kojarze czy ze studiów czy z pracy z korpo wstawiające teraz gdy maja 30-35 lat fotki slubne ze swoimi Mariuszkami. Te kamienne twarze gdy beciak sie do nich przytula xD Typiary, które kilka lat wczesniej robiły za 2-3 laskę w haremie biurowego chada xd Niektore sa nawet na tyle wredne, ze nie usuwaja z fb/insta fot jak tenże Oskarek obłapia je gdzies na
@SlepyBazant:

akurat tutaj się nie zgodzę. Jak ojciec tyle faktycznie może maksymalnie zarabiać to ok, ale to przeciwdziałanie pracy w czarnej i szarej strefie. Nie wiadomo, gdzie ojciec mieszka, jakie ma wykształcenie, doświadczenie zawodowe, sytuację zdrowotną itd.

Przecież kol. @Karoleer to właśnie miał na myśli :) Nie liczy się, ile ojciec zarabia w danym momencie (OK - w praktyce w jakimś stopniu się liczy), tylko ile może potencjalnie zarabiać. Tak było