Dopiero od paru lat zacząłem zdawać sobie sprawę jak duży wkład w moje życie miała moja matka. Łatwo nie miała, mój tata zerwał kontakty, została sama i wychowywała mnie i braci.

Zamiast wracać do domu skąd pochodziła czyli na wieś 200km dalej została w mieście gdzie było jakieś życie, jakaś szansa na rozwój i edukację. Otoczona ludźmi którzy jej nie lubili robiła swoje, pracując od rana do wieczora bo jakoś musiała nas utrzymać.

Jej
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej. Czy ktoś z was zna palacza, który wyzdrowiał z nowotworu?
Doszło u mnie do pewnej smutnej refleksji. Obracam się między kilkoma rodzinami - moja po stronie mamy, moja po stronie taty, rodzina żony po stronie jej matki, po stronie jej ojca, po stronie naszych szwagrów, te same gałęzie u naszych znajomych. I... w ciągu ostatnich 15 lat każdy palacz/paląca, ktorzy dożyli 50-60 lat, dostali raka i szybko
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co myślicie o posiadaniu dziecka (jednego, o dwóch nawet nie myślę), jeśli ma się w perspektywie danie temu dziecku troski, opieki, oddzielnego pokoju w mieszkaniu w bloku i to w zasadzie wszystko, bo samemu nie dostało się z domu niemal nic i będzie się spłacać kredyt do starości? Patrząc na ludzi w wieku 30+ widzę że sporo, może połowa, żyje na wyższym poziomie tzn. rodzice mogą dać dziecku nieruchomość. Wiadomo jaka to
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ostatnio nie potrafię dogadać się z rodzicami. Powodem są pytania jakie mi zadają - nie są to nietaktowne rzeczy, ale po prostu tematy, których nie chcę poruszać. Dla kogoś z zewnątrz mogą wydawać się neutralne, ale dla mnie są drażliwe, więc ostatnie co chcę słyszeć w trakcie rozmowy, to pytanie na ten temat.

No i nie udzielam odpowiedzi, mówię, że nie chcę o tym rozmawiać. Oni po tym się
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dostałam w życiu tak po tyłku od moich życzliwych koleżanek, z którymi znałam się od dziecka, że obecnie znajduję tylko pozytywy w wpakowywaniu czasu na mojego narzeczonego i najbliższych no i siebie i swój rozwój. Jak się znajdzie ktoś warty to się znajdzie, jak nie to nie :) Ja nie jestem chamem, jestem lojalna i ciągle pracuję nad sobą i swoim charakterem - jakoś będzie.

Nauczyłam się, że nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: twoim świadkiem nie musi być koleżanka. Zamiast tego może to być ktoś z rodziny czy dwie osoby z grona przyjaciół Twojego faceta. Co więcej nie musi to być kobieta - możecie mieć dwóch świadków mężczyzn.
  • Odpowiedz