Jak bym miał 2-4 dzieci i miał do wyboru jeden z dwóch scenariuszy to wolałbym ten pierwszy.

Pierwszy scenariusz:
żeby jeden był milionerem, przedsiębiorcą, totalnym wygrywem, eksploratorem, miał super sylwetkę, wojownikiem z charakteru, wiecznie opalonym, wakacje 2-3 miesiace w roku oczywiście podczas angielskiej zimy tak jak starsi i mądrzejsi Anglicy. A reszta dzieci klepała biedę i byla mniej zaradna, ale żeby widzieli przykład od tego lepszego dziecka i moze nawet u niego
@Bodzias1844:

jak baba ma we dupie swoje ciało po ciąży to tak wygląda. Tu masz przykład mamuśki 45lat po dwóch ciążach która wygląda teraz lepiej niż przed ciążami xD

Z filtrami na insta wszystko jest możliwe xd. Urodę ludzi z fotek w mediach społecznościowych dziel na pół.
#anonimowemirkowyznania
Jestem dzieckiem z toksycznego domu. Od kilku lat mieszkam w innym miescie niz rodzinne, zalozylem wlasna rodzine. Do dziadkow moich dzieci jezdzimy na wakacje albo swieta zeby wnuki mialy ich namiastke.
Moj dom byl i jest dla mnie toksyczny, nawet jesli przebywam tam na wakacjach. Moja polowka widzi, ze zachowuje sie inaczej, trace wypracowane latami opanowanie i ogar zyciowy, przy nich glupieje, trace humor. Oni udaja dobra rodzinke po tych wszystkich
Mówi się że nie ma to jak kuchnia babci, albo mamy. A ja się z biegiem czasu coraz bardziej uświadczam w przekonaniu że wcale tak nie jest xD
Babcia nie gotuje najgorzej ale nie jest to jedzenie w moim klimacie, a matka rzadko gotuje a jeśli już coś zrobi to chodzi i mówi jakie pyszne jedzenie zrobiła, gdy jest przeciętne albo kiepskie xddd
Całe szczęście że umiem sam sobie w miarę gotować
Mirki #chwalesie () Niby nic niezwykłego, ale pływamy sobie z wujem Jarkiem jego łódeczką. Wuja ma patent sternika i się relaksujemy. Wuja chce mnie zabrać nad Odrę żebyśmy się przepłyneli wzdłuż zachodniej Polski. Uwielbiam z nim spędzać czas!

Kochany człowiek! Chce dla nas jak najlepiej! Szkoda tylko, że nie ma żony i dzieci, ale dzięki temu ma więcej czasu na realizacje swoich hobby! Taki wujek
niochland - Mirki #chwalesie (。◕‿‿◕。) Niby nic niezwykłego, ale pływamy sobie z wujem...

źródło: comment_1660305262GCoAVluKF97V0cyvvjd4jP.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Helou Mireczki. Czy też tak macie, że jak wyjeżdżacie z domu co weekend na studia bądź do pracy i wracacie co weekend do domu to za każdym razem jak wyjeżdżacie z domu rodzina nie może przestać sie z wami żegnać? Np u mnie w dzień wyjazdu zbiera sie rodzina w jednym pokoju siedzimy pare godzin zamin wyjade, rozmawiamy i jemy ciasta. Najgorzej jest jak już wstaje do wyjścia to każdy mnie
@gracilis: Nie musisz nic zmieniać w dyplomach ze studiów. Zawsze możesz się okazać dokumentem zmiany nazwiska. Oczywiście dokumenty zmieniasz, ale to drobnostka, Jeśli chodzi o bank, to jedna wizyta.
Jak bardzo ludzie muszą mieć smutne życie skoro przychodzą do biur aby odpocząć/unikać swoich rodzin ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Generalnie pracuje w systemie głównie zdalnym, należy się pojawić w biurze z 4-5 razy w miesiącu, bez większego grafiku itp. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego niektórzy przychodzą codziennie, mimo, że praca tego nie wymaga, myślałem, że może nie mają warunków do pracy w domu, dzieci miały nauczanie zdalne podczas covidu.
@niewiemjakiwybrac: Też miałem taką rozkminę, nie raz słysząc od współpracowników, że w biurze to odpoczną od żony i dzieci. Pytanie po co sobie brali taką żonę i godzili się na dzieci nasuwało się samo, ale w sumie nigdy nie spytałem, nie chcąc gównoburzy rozkręcać. Z resztą jak ktoś kiedyś spytał to padały frazesy w stylu "będziesz miał żonę to zobaczysz", no spoko, że mam partnerkę od lat kilku i dalej nie
@Zgrywajac_twardziela: wydaje mi się że ważne jest mieć podział na pracę i dom. Gdy pracuje z domu nie czuje tego podziału, nic nowego się w moim życiu nie dzieje. Ciężko stwierdzić kiedy zaczynam a kiedy kończę pracę i się odcinam. A dodatkowo lubię ludzi z którymi pracuje i lubię ich widzieć w biurze. Dodatkowo spotkanie na żywo przy kreatywnej pracy to jest złoto
#anonimowemirkowyznania
Skoro wg antynatalistów skazujemy dzieci na cierpienie to może antynataliści powinni mieć tym bardziej dzieci i robić wszystko żeby ich życie było z górki? Nie chodzi mi o bananowe życie ale by dać im wszystko to czego nie mieliście wy. Czy nie na tym polega rodzicielstwo? Ja sam nie mam dzieci i nie planuje ale nie mam żadnych praw zabraniać nikomu chociażby z prostego powodu - widzę po znajomych, że te
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skoro wg antynatalistów skazujemy d...

źródło: comment_1660221442NBnToDulUbKHw50zJpTQZs.jpg

Pobierz
Skąd się bierze jad i nienawiść do wszystkiego w tym młodym pokoleniu? Bierzesz ślub to "będziesz miał same problemy" - choć sami ślubów nie biorą. Robisz dziecko - "na pewno będzie bachor niegrzeczny, któremu na wszystko się pozwala i non stop drze mordę. Tylko antynatalizm!" - choć sami dzieci nie mają i nie utrzymują kontaktu z rówieśnikami, którzy je mają. Pracujesz na magazynie, jeździsz tirem, albo stoisz na kasie w supermarkecie -
LubieChleb - Skąd się bierze jad i nienawiść do wszystkiego w tym młodym pokoleniu? B...

źródło: comment_1660203525nUZdDF5h9WEbwPEPzvD0TM.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, dostaję rozstroju nerwowego. Dlaczego w Polsce samotny kawaler nie może adoptować dziecka? Dlaczego? Co jest w tym złego i dziwnego? Pod sklepem w mojej miejscowości stoi Pani z puszką i zbiera na dom dziecka. A ja oczywiście nie mogę adoptować. Czemu? Mam 32 lata i mieszkam samotnie oraz pracuję zdalnie. Chciałbym móc się spełnić chociaż jako ojciec. O szukaniu dziewczyny to chyba nie muszę mówić jak wygląda w oczach jakiejkolwiek
#anonimowemirkowyznania
#niebieskiepaski #zwiazki #rodzina #mieszkania #praca

Hej mirki, mam do Was pytanie, ale najpierw coś o mnie.
Niebieski pasek 25 lat, zaraz zaczynam 3 rok studiów inżynierskich (informatyka stosowana), od pół roku pracuję w pewnej instytucji państwowej, zarobki to 4300 brutto, umowa na czas określony (jeszcze rok), ale raczej byłaby przedłużana bez problemu bo dostałem się tu po znajomościach, które nawiązałem podczas wcześniejszych praktyk i z tego co wiem to raczej jestem
. Jakoś mija 2 lata od kiedy nie byłem w żadnym związku i mam wrażenie, że nawet nie ma sensu jakiegokolwiek szukać jak mieszkam z rodzicami.


@AnonimoweMirkoWyznania: Ja prdl... na wykopie jest myślenie, że jak się mieszka w domu rodzinnym, to nie ma sensu szukać związku xDDD.
Co #!$%@? szkodzi, aby razem coś wynająć we 2, gdy tak normalni ludzie robią, bo z jednej pensji jest bardzo trudne?