W Kierunku Innowacyjnych Metod Wspomagania Leczenia HIV Od momentu odkrycia wirusa na początku lat 80. pozostaje on jedną z najpoważniejszych chorób zakaźnych na świecie. Choć współczesna medycyna dysponuje skuteczną terapią antyretrowirusową, która hamuje namnażanie się wirusa i pozwala pacjentom żyć znacznie dłużej, nadal nie istnieje metoda całkowicie eliminująca zakażenie. W związku z tym naukowcy nieustannie poszukują nowych rozwiązań wspomagających. W tym kontekście coraz częściej wskazuje się na związki roślinne zawarte w pewnych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Kierunku Innowacyjnych Metod Wspomagania Leczenia HIV Od momentu odkrycia wirusa na początku lat 80. pozostaje on jedną z najpoważniejszych chorób zakaźnych na świecie. Choć współczesna medycyna dysponuje skuteczną terapią antyretrowirusową, która hamuje namnażanie się wirusa i pozwala pacjentom żyć znacznie dłużej, nadal nie istnieje metoda całkowicie eliminująca zakażenie. W związku z tym naukowcy nieustannie poszukują nowych rozwiązań wspomagających. W tym kontekście coraz częściej wskazuje się na związki roślinne zawarte w pewnych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak redukcja wpływa na samopoczucie?
Cześć Mirki, mam pytanko — czy każdy tak ma, że jak zaczyna redukcję, to czuje się totalnie zmęczony? Obżerałem się ostatnie 3 tygodnie pod korek, a od poniedziałku trzymam michę na 2400 kcal przy 87 kg i 176 cm i czuję się totalnie wywalony z kapci.

Przykładowy dzień:
Pobudka 5:30, kawa, siłka
Około 10–11 śniadanie – 4 jaja na 5 g masła, kromka żytniego chleba i pomidorki koktajlowe
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przykładowy dzień:

Pobudka 5:30, kawa, siłka

Około 10–11 śniadanie – 4 jaja na 5 g masła, kromka żytniego chleba i pomidorki koktajlowe

Na obiad ziemniaki z filetem i warzywa z patelni

Deser: skyr z jabłkiem i orzechami

Kolacja: sałatka z fetą, makaronem, słonecznikiem i sosem musztardowo-miodowym
  • Odpowiedz
  • 5
@Elmirka16 Zależy który, jakiś konkretny? No i zależy od doświadczenia. W sumie na trasie są punkty żywnościowe, więc ja wziąłem tylko 5 żeli energetycznych. No ale zjadłem w trakcie tylko 3, jedzenia na punktach nie mogłem wdusic. Więc przebiegłem ten bieg na 3 żelach i nawet bez śniadania ( 1 banan rano ) Za to dużo piłem.
  • Odpowiedz
@KompletnieLosowyLogin: no nie do końca. bez cynamonu miałem zawroty głowy z (czegoś, nie wiem czego, może niskiej ilości cukru) a z cynamonem byłem w stanie dłużej pociągnąć z rana bez jedzenia. normalnie zjadłbym parę h po wstaniu z 500 kcal a tak zjadłem 200 i z mniejszą ilością cukru, więc schudłem 42 gramy więcej :) 10 dni to 420g żółtych żelek na brzuchu mniej
  • Odpowiedz
#redukcja #mikrokoksy #mirkokoksy

Czy dużo mięcha spadnie przy redu 1000 kcal?

Mam 30% bf 100kg. Robię tylko w domu pompki, podciągania, brzuszki, bieganie. Chcę zejść do 15% i maksymalnie ograniczyć spadek mienśni. Przy 300-500 kcal, to będzie trwało wieki, stąd pytanie o więcej. Ewentualnie raz na tydzień wejść na lekki plus, około 100-200 kcal, żeby hormony nie szalały.

Jak najlepiej to ugryźć?
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bartt345: coś tam ćwiczyłem, ale nigdy nie redukowałem i nie mam w tym doświadczenia. dopóki nie zrobiłem dexa scan to zanizałem sobie o 5-10% bf (po co ja te badania robiłem :D) a 1k kcal przez miecha i tydzien na lekkim plusie? to wytrzymam tak długo?
  • Odpowiedz
Jestem na diecie 1800 kcal od lutego. Niestety, ale jak nie ćwiczę to waga nie spada, w tym czasie schudłam jakieś 8kg. Bez ćwiczeń waga waha się, raz więcej, raz mniej. Ostatnio zauważyłam, że gdy jem trochę więcej, nie trzymam sztywno kcal to moja waga jakby rusza się delikatnie w dół. No teraz w weekend byłam na wyjeździe, gdzie dużo jadłam, przekąski, ciasta itd i po wyjeździe dzis rano odnotowałam tylko 200g
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Kolejny tydzień za mną. Dietetycznie – bardzo fajnie, treningowo – tak sobie (2 na siłowni + 1 yoga). W przyszłym tygodniu trzeba dorzucić więcej cardio i zrobić 3 treningi na gym zamiast 2.

Z dniem dzisiejszym kończę również prowadzenie dziennika tutaj na Mirko. Redukcję oczywiście kontynuuje. Tutaj pewnie wrócę za jakiś miesiąc z małym update’em, żeby pokazać, jak idzie. Grubasy z # igrzyskabebzonòw mogą śledzić moje postępy oczywiście na naszych
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Niskie kalorie w tym tygodniu zrobiły robotę – dziś z rana na wadze zobaczyłem 95 kg, co mnie mega ucieszyło.

Wczoraj wylało się trochę hejtu pod ostatnim postem, ale prowadząc taki publiczny dziennik byłem na to przygotowany. No cóż – z treningiem w ostatnich tygodniach nie było dobrze. Co prawda nie było też źle. Można powiedzieć, że było średnio. ( ͡° ͜ʖ
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Dzień 32 za mną. Kalorie nisko, ale co z tego – nie poćwiczyłem, mimo że miałem to w planach. Czuję się trochę podziębiony, a siłka, którą z bratem zrobiliśmy w domu rodzinnym, jest w zimnej komórce… Do tego plecy mnie ostro napierdzielają, także liczba wymówek była wystarczająca.

Jutro, jeśli dalej jutro będę się słabo czuł, to podjadę na okoliczną siłownię i tam zrobię trening.

---
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@DoWeselaSieOgarne: poszukaj więcej wymówek, to na pewno uda się dociąć te pozostałe 22.4kg w pozostałe 68 dni, skoro przez pierwsze 32 dni udało się zrzucić całe 3.6kg ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@Akos: Gościu miał robić 6 treningów w tygodniu ale coś mu się p------o i zrobił 6 treningów w miesiącu. Na szczęście po 5 z nich zrobił cheat meal.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 31 za mną. Dziś robota do 17, a zaraz po pracy od razu w auto – wysiadłem dopiero koło 22. Treningu brak, ale przynajmniej micha trzymana nisko, więc dzień można zaliczyć na plus.



📊
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki trzeba się za siebie wziąć. Mam zaburzenia odżywiania od dziecka i reguluje dopamine w-----------m jak Kononowicz. Przy ostatniej próbie schudłem z 165kg na 113kg. Później koleżanka depresja mnie d------a i znowu się spasłem jak śmieć. Na liczniku 147,5kg. Robię atak na 90kg. Jako, że w życiu schudłem już z 300kg i przytyłem drugie tyle to jestem przekonany, że teraz się uda. Będę robił aktualizacje co 5kg bo nie mam znajomych którzy
ECG_404 - Mirki trzeba się za siebie wziąć. Mam zaburzenia odżywiania od dziecka i re...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Akos staram się, wychodzi mi coraz lepiej, ale na pewno nie dobrze. Chodzę do psychologa i psychiatry. Efekty mizerne. Jeśli chodzi o nawyki to jak psychicznie jestem stabilny to bez problemu trzymam i kalorykę i jakość tego co jem w zasadzie bez zaangażowania. Jak jest gorzej do tego stopnia, że ciężko mi wyjść z łóżka to stopniowo podświadomie odpuszczam
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 29 za mną. Dziś krótko – byłem na mocnym masażu sportowym u fizjo (w związku z bólem pleców). Dostałem zalecenie, żeby po takim rolowaniu dać ciału odpocząć i przełożyć trening na jutro.

Micha trzymana nisko.

Suma
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wjechało pół dzika kokosowego, ale jakiś zepsuty s------l mi się trafił (okropnie gorzki). Nowe makro:
2 401 kcal | 182.9 g białka | 67.1 g tłuszczu | 259.8 g węglowodanów

Napisałem reklamację do dzik wk, ciekawe czy coś z tym zrobią
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 28 za mną – wreszcie taki, jak powinien wyglądać. Yoga z rana, solidny trening i wizyta u fizjo ogarnięta. Plecy powoli dochodzą do siebie. Oby tak dalej.

Bilans dnia 28/100
2605 kcal | 163.1 g białka | 103.4 g tłuszczu | 247.3 g węglowodanów
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Ostatnie dwa tygodnie były totalnym chaosem – przeprowadzka, robota, milion rzeczy do ogarnięcia. Dieta i trening zeszły na drugi plan, a każdy dzień wyglądał jak walka o przetrwanie. 😅 Na szczęście kurz już opadł, wszystko zaczyna się normować i mogę znowu skupić się na tym, co najważniejsze – zdrowiu, formie i trzymaniu michy.

Mam parę wniosków z ostatnich tygodni:
* Unikać jak ognia przerw w liczeniu kcal. Bardzo łatwo przeradza się
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoWeselaSieOgarne: porzuć mentalność 100% albo nic bo nic z tego nie będzie. Sam jestem idealista, ale tutaj wiele razy się przekonałem że jak się wyjebiesz, to lepiej wstać i skończyć nawet jako ostatni, niż się cofnąć i próbować znów wygrać.
To co napisałem.
Jak jesteś realnie głodny to suchy wędzony filet z kurczaka to ambrozja smaku. Jak masz zachciankę to wtedy idziesz do maka, albo o---------z lody pseudo zero. One
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 27 za mną. Długi dzień, treningu brak. Kalorii liczenia również brak… Znaczy, liczyłem przez 3/4 dnia, ale kolacja już wjechała bez liczenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W planach jutro rano trening na czczo, żeby spalić kanapki z pasztetem i lody zero z kolacji. Trzeba wrócić do rytmu – koniec z półśrodkami (od poniedziałku (
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach