✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czesc, W skrocie moja hist: ~4lata licze kcal, aktualnie ~20%bf, zadna redukcja nie byla udana tak jakbym chcial. W pewnym momencie po przycisnieciu niskiej ilosci kcal zszedlem najnizej z bfem, ale tez moje samopoczucie bardzo spadlo, od tamtego momentu jestem ciagle zmeczony, nie mam na nic sily, raz jest lepiej raz gorzej. Oczywiscie bylo odbicie i przytylem, potem znow schudlem itd. Robilem badania, podst morfologie, tarczyce, test, hormony,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: bania do naprawy i uświadomienie sobie, że chłopaki na scenie czy na Instagramie są specjalnie przygotowani do tego, mają topową genetykę i zwykle biorą niemało środków
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak 6 tygodniu to trochę mało czasu wiec właściwie jedynym sensownym a nie do końca rozsądnym rozwiązaniem jest VLCD. Cardio tyle aby nie zaburzyło Ci regeneracji treningu siłowego.
  • Odpowiedz
Mirki, w tym tygodniu zleciało tylko 0,6 kg, więc raczej słaby wynik w porównaniu do wcześniejszych tygodni, mimo że trzymam cały czas ten sam deficyt. Możliwe, że ten mały zastój jest spowodowany tym, że mam bardzo dużo stresu i zmartwień ostatnio. Po 4 tygodniach deficytu straciłam w sumie 5,6 kg.

#chwalesie #redukcja #redukcjazwykopem #rozowepaski
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od dwóch miesięcy wstaję do kołchozu o 4 rano i robię 7.5 km piechotą, głównie przez laski i parki, no i muszę przyznać że te kołczingowe rady o ruchu, słońcu i przyrodzie od rana mają sens, bo przez resztę dnia mam więcej energii i chęci do życia, nawet pomimo #redukcja zasypia też się jakoś łatwiej i generalnie chyba będę sobie tak chodził już na stałe, no może poza późną jesienią
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

121.3kg->106.6kg ( ͡ ͜ʖ ͡)
14.7 kg zrzucone od 21 lutego, jest to mój drugi kamień milowy o którym pisałem bodajże miesiąc temu (przy wpisie na 109kg). Nie powiem, maj uznaje za miesiąc lekko stracony (majówka oraz lekkie poluzowanie) jednakże co nieco udało się zrzucić. Do celu zostało 6.6kg, jednakże przez to że biorę udział w #igrzyskabebzonow myślę że może troszkę więcej się uda zrzucić
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kurvinox_domino Gratulacje, sam spadłem ze 126 do 81 między 07.2022 a 10.2023 :) Świetna sprawa. Jak jeszcze dorzucisz aktywności cardio, to dopiero będzie kop do motywacji.

A co do spodni - nie kupuj zbyt dużo za jednym razem, ja musiałem 2 razy zmieniać po 3 sztuki ;p
  • Odpowiedz
  • 1
Elegancko, lecisz dalej :) u mnie w tym miesiącu waga skoczyła z 99kg na 100kg ale w pasie -3cm :) Oprócz diety wprowadziłem siłkę i lecialem miesiac w okolicach zera kalorycznego żeby się łatwiej zaadaptować do powrotu do treningu, podbiłem węglowodany więc możliwe że to kwestia retencji wody.
  • Odpowiedz
Niestety, ostatnimi czasy sie strasznie rozbebenilem i musze zrzucic sporo wagi - pic rel.

Troche o mnie - 32 lata, 187 cm i 128 kilo wagi. 35 kilo musi zejsc. Pytanie moje dotyczy przede wszystkim aktywnosci fizycznej, miche sobie ogarne (deficyt 700 kcal, 1.6 - 1.8g bialka na kilogram masy ciala), chodzi mi o to, jak zaczac po dwuletniej przerwie aktywnosc fizyczna.

Przed rozbebniemiem trenowalem na silowni i MMA, dwugodzinny trening nie
Basti91 - Niestety, ostatnimi czasy sie strasznie rozbebenilem i musze zrzucic sporo ...

źródło: 1000023780

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozpoczynam dzień 3 #glodowka #post

Wczoraj w ciągu dnia pojawił się pierwszy symptom który mi osobiście przeszkadza i gdyby nie on, to na poście myślę że byłbym tym razem około tygodnia. Chodzi o uczucie suchości w ustach i gardle. Pomimo nawadniania się efekt ten pojawia się okresowo w ciągu dnia i po jakimś czasie ustaje. Gumy do żucia nie niwelują znacząco tego efektu, ale trochę pomagają.

Ale do rzeczy.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@golagolagola: Na suchość w jamie ustnej trochę pomaga płukanie ust roztworem wody z solą, ogólnie suplementacja sodu, bo sód zatrzymuje wodę w ciele. To też po części objaw tego, że jesteś w ketozie, żeby zniwelować ten acetonowy posmak można płukać usta miętą, albo wodą z odrobiną olejku miętowego, amolu czy nawet płynu do płukania ust. Wiem, guma też jest miętowa, ale żucie gumy niepotrzebnie pobudza trawienie.

A co do zalegającego
  • Odpowiedz
Wczoraj rozpocząłem mój post, ale nie w wersji tak hardkorowej jak co niektórzy, że sama woda, nie. Piję kawę, wodę, trafić się też może jakiś napój zero, herbatę, czy miętę. Tym razem wskakuje na krótko, zaledwie do piątku, cel? Przeczyszczenie kichy, przez to, że jestem na nietypowej redukcji od końca marca, czyli jem wszystko włącznie z kebsami i innymi rzeczami, to czuję, że potrzebuję trochę resetu. Oczywiście po poście wracam do swojej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@golagolagola: Ok rozumiem, każdy robi po swojemu. Ja odkąd spróbowałam suchego postu nie mam już zamiaru wracać do wodnych (chyba że na wiosnę mi odbije i zrobię jezusowe 40 dni na wodzie XD).
Dorzuć jeszcze troszkę soli do suplementacji, tracimy sód wraz z potem i moczem, a skoro suplementujesz potas to lepiej zachować równowagę sodowo-potasową.
Powodzenia ʕʔ
  • Odpowiedz
To odchudzanie czasem jest powalone i trzeba mieć świętą cierpliwość :) od około tygodnia moja waga się zatrzymała w miejscu, oczywiście dieta nadal trzymana, nawet ciut zwiększona aktywność. No ale nic myślę, zaczekam nie odpuszczam. Po kolejnych 3 dniach czyli wczoraj się ważę, plus 1,3 kg xD myślę o cie uj, mega frustrujące i serio człowiek ma wiele myśli typu: na co ja to robię jak ta waga wraca mimo diety, dam
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę wam Mireczki i Mirabelki powiedzieć, że pomimo tego że Rossman się wywalił, i tak się cieszę z dzisiejszej podjętej próby. Pomimo tego że jestem ulany i ciężki (108kg), nałogowym palaczem (vape), oraz mam astmę (niezłe combo wiem xD) udało mi się pierwszy raz od lat podjąć jakikolwiek wysiłek powyżej 5km ()a dokładniej 11km w 1h 28 minut. Wiem że to niewiele więcej niż marsz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@In_thrust_we_trust wcześniej robiłem podejścia do robienia formy np. chodziłem pół roku na siłowni, następnie odpuszczałem temat i po jakimś czasie znowu coś próbowałem i to wszystko przy zaniedbywaniu diety, natomiast systematyczna praca nad sylwetką bez zaniedbywania diety to od roku.
  • Odpowiedz