Wpis z mikrobloga

Muszę wam Mireczki i Mirabelki powiedzieć, że pomimo tego że Rossman się wywalił, i tak się cieszę z dzisiejszej podjętej próby. Pomimo tego że jestem ulany i ciężki (108kg), nałogowym palaczem (vape), oraz mam astmę (niezłe combo wiem xD) udało mi się pierwszy raz od lat podjąć jakikolwiek wysiłek powyżej 5km ()a dokładniej 11km w 1h 28 minut. Wiem że to niewiele więcej niż marsz dla wielu, jednak dla mnie nawet tak marny wynik jest niczym, przy satysfakcji z podjętej próby oraz nieustannej walki w biegu o dobicie do końca. Pamiętajcie, nie wymówki a wytrwałość, i tego wam życzę w tą sobotę wieczur ( ͡ ͜ʖ ͡)
#redukcja #bieganie
  • 9
  • Odpowiedz
@Kurvinox_domino: taakże... w cholere kasy idzie na składki, idź do rodzinnego, naściemniaj, że kolano Cię boli i chciałbyś skierowanie do ortopedy i zrób usg/rezonans, da Ci obraz tego czy coś się dzieje, bo jak tak - to 1 i 2 stopien jest calkiem niezle odwracalny i nie bedziesz go poglebial, w przypadku 3 i 4 juz jest znacznie ciezej - nawet jak nic nie wyjdzie, czemu sie nie zbadac ^^
  • Odpowiedz